„Zombie Survival” czyli jak przetrwać atak żywych trupów?

W dzisiejszych czasach pieniądze można zbić na wszystkim. A jeśli mieszka się w USA, to hasło „na wszystkim” nabiera dosłownego znaczenia. Max Brooks wydał książkę „Zombie Survival”, prezentującą techniki obrony przed atakiem żywych trupów. I choć brzmi to idiotycznie, napisana jest w taki sposób, jakby żywe trupy rzeczywiście istniały i były realnym zagrożeniem dla ludzkości.

Jako fan horroru, a przede wszystkim zombie, nie mogłem przejść obok tej książki obojętnie. Tak na mnie patrzyła tymi swoimi martwymi oczkami, że się skusiłem. Pomyślałem sobie, że może zagłada świata, która nieuchronnie się do nas zbliża przydarzy się nie za miliony lat, tylko jeszcze za mojej kadencji? A może nie będzie to zwyczajny upadek meteorytu, który podzieli Ziemię na części i wyśle ją w bezkresny wszechświat? A jeśli martwi powstaną z grobów i zaczną żywić się ludzkim mięsem, gdzie zwiejecie? Po przemyśleniu „za” i „przeciw”, doszedłem do jednoznacznego stwierdzenia, że ta książka jest niezbędna. Jeśli jednak nie macie ochoty jej zakupić i przeczytać, to pozwólcie, że pokrótce przedstawię Wam podstawowe pojęcia i problemy.

Pamiętajcie o podstawowej rzeczy. Żywego trupa można unicestwić tylko przebijając mu mózg. Możecie wybić mu oczy, przebić serce, połamać nogi, odciąć ręce, a nawet głowę. Nic to nie da, jeśli nie rozwalicie mu mózgu. To mózg jest siedliskiem wirusa odpowiedzialnego za funkcjonowanie tego stwora. Odcinając mu głowę, nadal będzie żył i szczękał zębami z tą tylko różnicą, że nie będzie mógł się do Was zbliżyć.

Używajcie broni białej, tzn., mieczy lub noży. Unikniecie hałasu, który wabi żywe trupy. Doskonale lokalizują dźwięk i trafią prosto w miejsce, w którym został wydany. Nasza przewaga nad żywymi trupami jest olbrzymia. Nie mogą biegać, nie wejdą po drabinie, nie użyją broni, samochodu ani innych przedmiotów. Ich instynkt nakazuje im zjadać ludzkie mięso i to tyle. Nie lekceważcie jednak obecności żywego trupa w pobliżu mimo tego, że możecie go łatwo ominąć czy mu uciec. Na Wasz widok będzie wydawać głośny jęk, który przyciągnie innych. Pamiętajcie też, że żywy trup się nie męczy i może iść za Wami w nieskończoność.

Unikajcie miejsc gdzie mieszkali ludzie. Miasta nie są bezpieczne, bo tam żywych trupów jest najwięcej. Warto też podkreślić, że jeśli dojdzie do likwidacji żywych trupów w całym mieście, które zostanie spalone nikt nie będzie patrzył czy jest wśród nich kilku żywych. Wszyscy bez wyjątku „pójdą” w ogień. Jeśli nie chcecie poruszać się na piechotę, co podobno jest najbezpieczniejsze, skombinujcie sobie terenowy samochód z napędem na 4 koła i pamiętajcie o zapasie paliwa. Zbierajcie jedzenie w puszkach, zorganizujcie bandaże i podstawowe leki. Nie bratajcie się z żyjącymi ludźmi, bo może się okazać, że będą dla Was takim samym zagrożeniem, jak żywe trupy. Ludzie w stanie zagrożenia mogą posunąć się do najokropniejszych rzeczy.

Jeśli ukryjecie się w jakimś budynku pamiętajcie by nie chować się w piwnicy. Jeśli już chcecie gdzieś zrobić sobie gniazdko, zróbcie je na strychu i jeśli to możliwe rozwalcie schody. Jeśli nie jest to możliwe, to je zabarykadujcie. Zawsze miejcie pod ręką gotowy plecak z najbardziej potrzebnymi rzeczami w razie szybkiej ewakuacji. Zbierzcie plan okolicy, by podczas ucieczki wiedzieć gdzie się udać. Zbierajcie dużo żywności i liczcie się z tym, że pomoc może nie nadejść nigdy.

Skarbiec w charakterze schronienia da ci czas jedynie na to, by się pogodzić z Bogiem, przystawić lufę do głowy i pociągnąć za spust
// Rozdział 3 „Obrona” – strona 156

Wracając do obrony. Pamiętajcie, że nie warto używać broni maszynowej i w dodatku automatycznej. Seryjnie wystrzeliwane naboje to tylko niepotrzebna ich strata, ale także hałas, który zwabi „szwędy” (tak też określa się żywe trupy). Żywego trupa pokonacie precyzyjnym strzałem w głowę. Bierzcie więc broń ręczną, niewielkiego kalibru. Jeśli posiadacie miecz, bądź nóż pamiętajcie, żeby była ostra i gładka. Czaszka jest bowiem bardzo twardą kością, a w dodatku nóż z zębami może w niej utkwić i ciężko będzie go wyciągnąć. Gdy truposzy będzie więcej, takie niepotrzebne szarpanie może sprawić, że dołączycie w ich szeregi.

Pamiętaj, że zarazić możesz się tylko i wyłącznie poprzez ugryzienie. Jeśli zęby żywego trupa utkwią w Twoim ciele, staniesz się jednym z nich. Proces ten będzie trwał około 24 godzin zanim umrzesz i powstaniesz z martwych. Jeśli więc jesteś z innymi ludźmi, nawet najbliższą rodziną i któreś z nich zostanie zarażone poprzez ugryzienie, strzelaj mu w łeb. – To może być trudne, ale musisz mieć świadomość tego, że gdy powstanie z martwych nie będzie patrzył czy jesteś jego synem, córką, matką, żoną czy kochanką. Za wszelką cenę będzie dążył do tego, by Cię ukąsić.

Weźcie sobie te porady do serca i pamiętajcie o nich w razie takiego scenariusza końca świata. Można by napisać o żywych trupach o wiele więcej, ale nie będę się dalej zgłębiał w tajemnicę ich egzystencji. Przekazałem Wam pokrótce jak wygląda ten temat i jeśli naprawdę zależy Wam na tym, by chronić siebie i rodzinę przez żywymi trupami, zaopatrzcie się w książkę „Zombie Survival” Maxa Brooks’a.

zombie-survival

Komentarze:
    Izabela

    Przeszły mnie mnie ciarki… Post wydrukuję i będę nosić przy sobie 😉 – bardzo dziękuję 🙂

    Odpowiedz

    Akurat założenie iż zombi będą powolne, wywodzi się chyba tylko z naszej popkultury, przy czym ostatnio np World War Z łamie z tą konwencją.

    Odpowiedz

      ROZDZIAŁ 1 Zombizm: Mity i rzeczywistości (strona 35).

      „Umarlak porusza się wolno, z wysiłkiem, kulejącym kaczym krokiem. Nawet świeżo reanimowany zombie ma problemy z koordynacją ruchów i zatacza się w trakcie chodu. Jego prędkość poruszania się zależy w zasadzie od nóg. Wysoki umarlak stawia dłuższe kroki niż niski. Zombie są całkowicie niezdolne do biegu.” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *