Zakładnik płatnej telewizji

23 stycznia 2018
Kategoria: Media tagi: , , , , , ,

Wyobraź sobie, że posiadasz umowę z satelitarną platformą cyfrową na 2 lata. Dziś postanowiłeś, że wyprowadzasz się do Mongolii, albo wyjeżdżasz do pracy za granicę na pół roku. Normalne jest, że nie bierzesz ze sobą dekodera i czaszy satelitarnej, bo:

  • Po pierwsze nie wolno ci korzystać z nich poza terenem Polski.
  • Po drugie nie jedziesz tam w celu oglądania telewizji.

Idziesz więc do BOK lub dzwonisz do nich i mówisz, że chcesz zerwać umowę. Oni ci mówią, że możesz to zrobić, pod warunkiem zapłacenia kary za jej zerwanie, albo bez ponoszenia kosztów, jak przyniesiesz im swój akt zgonu.

Morał?

Chcesz zrezygnować z kanałów telewizyjnych, bo nie będziesz z nich korzystał, albo po prostu nie chcesz już ich oglądać, przestało cię interesować. – Nie zerwiesz umowy, bo do jej zakończenia masz jeszcze 18 miesięcy. To trochę tak, jakbyś chciał zrezygnować z samochodu na rzecz komunikacji miejskiej i nie mógł sprzedać samochodu.

Nazywam to ograniczeniem swobody i wolności. Mam wrażenie, że tego typu sprawą powinien zająć się UOKiK, bo coś tu nie gra. Umowa powinna być – jeśli na czas określony to maksymalnie 6 miesięcy, a według mnie umowa powinna trwać tak długo, jak klient sobie życzy. To w końcu telewizja, a nie kredyt na dom…

Jeden komentarz

  1. Dokładnie, układ sił który wymusza na kliencie podpisywanie tych 24m umów jest, chory. Co prawda po części rozumiem ich, bo niekiedy inwestują w klienta (jakiś box, jakieś przyłącze itp), ale potem przy odnowieniu umowy jest to samo, a tu niezbędna infrastruktura już jest.

    A do tego, niekiedy jesteś zmuszony skorzystać z ich sprzętu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

stat4u