11 maja 2010 | Futbol

Jako kibic Lecha Poznań mocno przeżywałem przedostatnią kolejkę Ekstraklasy. Piłkarze Kolejorza pojechali na mecz z trzecią drużyną tabeli Ruchem Chorzów. Wisła grała na „wyjeździe” w derbach Krakowa z Cracovią. Przed tą kolejką piłkarze Lecha tracili do lidera – Wisły, jeden punkt. Nie będę tłumaczył co i gdzie powinno się wydarzyć, żeby „nasi” wskoczyli na pierwsze miejsce. Od deski do deski oglądałem mecz w Chorzowie, gdzie przebieg meczu nie napawał optymizmem. Zaraz po przerwie lechici stracili gola i tym samym tracili szansę na pierwsze miejsce. Na szczęście dla mnie, innych kibiców, piłkarzy, a przede wszystkim działaczy Lecha szala zwycięstwa przechyliła się na naszą korzyść w doliczonym czasie gry. Co dziwniejsze, wiślacy wygrywali 1:0 z Cracovią, by odwrotnie niż w przypadku Lecha – stracić gola w doliczonym czasie gry na swoją niekorzyść i to w dodatku samobójcza.

W ostatnich minutach 29., kolejki role w tabeli się nieprawdopodobnie odwróciły. Po remisie w derbach Krakowa i zwycięstwie Lecha nad Ruchem w Chorzowie, poznaniacy wyprzedzają Wisłę o jeden punkt. Teraz już wszystko zależy od piłkarzy Kolejorza. Jeśli wygrają w ostatnim meczu u siebie z Zagłębiem Lubin, zdobędą mistrzostwo kraju. Przypomnę tylko, że Wisła Kraków w ostatnim meczu Ekstraklasy zagra przed własną publicznością z walczącą o utrzymanie z Odrą Wodzisław.

Co dziwne. Po meczu zaraz „pobiegłem” do komputera by móc przejrzeć oficjalne jak i nieoficjalne serwisy internetowe Lecha Poznań. O dziwo na wszystkich z nich była tak duża ilość internautów, że przez 20 minut nie można było wejść na żadną z nich z powodu przekroczenia limitu transferu. Ta niewiarygodna końcówka w dwóch meczach, lidera i wicelidera spowodowała, że przypływ euforycznych kibiców na portale internetowe wzrosło kilkakrotnie. Choć co mecz sprawdzam te źródła, nie pamiętam żeby kiedykolwiek zablokowany był którykolwiek z nich.

Po dzisiejszej kolejce nie powinno to nikogo dziwić. Jednak wstrzymałbym się z tym szaleństwem jeśli chodzi o wynik i możliwości zdobycia mistrzostwa kraju. Pozostał jeszcze jeden mecz i wydaje się, że nie będzie on należał do łatwych, a ewentualny remis bądź porażka może szybko ostudzić gorące głowy piłkarzy, a przede wszystkim kibiców. Obym się mylił…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u