13 lipca 2013 | Polityka

Nasi politycy od lewa do prawa, to istni kretyni, którzy za ostatni popis na sali sejmowej powinni otrzymać nagrodę za największy polityczny bubel. 460 posłów spierało się o to, czy tragedia jaka dotknęła Polaków w Wołyniu 70 lat temu, powinna zostać uznana za ludobójstwo, czy jak stwierdził rząd – czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa. Wiem, że hasło typu mordowanie z honorem wydaje się być idiotycznym określeniem, ale sposób w jaki mordowano Polaków był czysto bestialski. Z relacji świadków wynika, że ludzi żywcem przecinano piłami ręcznymi, przybijano gwoździami do płotów, przywiązywano do koni, które ich rozciągały, a dzieci wrzucano do studni. To tylko niektóre ze scen jakie miały miejsce, a szacuje się, że zamordowano tam 100 tysięcy Polaków…

Na pytanie do premiera Polski dlaczego nie chcą uznać tego za ludobójstwo, tylko za czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa odpowiedział:

Zastanówmy się, czy mamy się licytować kto kogo mocniej uderzy słowem – mówił premier. Dodał, że choć powinno się formułować zdania, które nie pozostawiają wątpliwości kto jest winien, to jednocześnie trzeba pamiętać, by takie akty sprzyjały, a nie utrudniały znalezienie wspólnoty na przyszłość z Ukrainą.

Kurwa! Jaką przyszłość? Zastanówmy się, co wydarzyło się w przeszłości i powiedzmy to sobie szczerze, że było to ludobójstwo i koniec. Czy Donald Tusk jest premierem polskiego rządu, czy głową rządu o znamionach premierostwa? Nazywajmy rzeczy po imieniu i nie zamazujmy przeszłości i nie bójmy się przyszłości. Prawda historyczna powinna wyjść wreszcie na jaw, bo dziś w Polsce wielu ludzi w tym i ja, nie dowiedzieliby się o tragedii Wołyńskiej, gdyby politycy nie pociągnęli tego do rangi uchwały. To dziwne, że historycy nie uznali tego wprost za ludobójstwo, tylko pseudo fachowcy w sejmie przyjęli to jako uchwałę w postaci – czystka etniczna o znamionach ludobójstwa.

Gdy usłyszałem kolejne słowa premiera, krew mnie zalała:

Kłamią ci, którzy twierdzą, że patriotą jest ten, kto najgłośniej wykrzyczy swoje oburzenie. Według definicji ONZ, Ukraińcy mogliby za ludobójstwo uznać akcję „Wisła”.

Warto dodać, że Polacy w odwecie przeprowadzili akcję Wisła, w której przesiedlono ponad 140 tysięcy Ukraińców. Nie znalazłem informacji o ilości zamordowanych. Jeśli jednak akcja Wisła była na tyle brutalna i bestialska, że powinna być nazwana ludobójstwem, to niech tak się stanie. Nie uciekajmy od historycznej prawdy bez względu na to, co się działo. Tylko prawda jest w stanie w przyszłości uniknąć takich zdarzeń.

Po tej jakże głośnej sprawie, zajęto się uchwałą zakazująca rytualnego zabijania zwierząt. Miałem wrażenie, że rytualne zabijanie zwierząt jest dla posłów bardziej bestialską rzeczą, niż mordowanie ludzi i całych rodzin na oczach bliskich. To sprawia, że w oczach człowieka takiego jak ja, niezależnego politycznie i nie zakochanego w żadnej partii, widzę w Tusku i jego partyjnych kolegach kretynów, którzy zamiast dać możliwość historykom ocenianie czy tragedia Wołyńska była ludobójstwem czy nie, ci uchwalili uchwałę kompletnie ich kompromitującą…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u