19 kwietnia 2012 | Blog

Fundusz kościelny powołany został w 1950 roku, jako forma rekompensaty dla kościołów za przejęte przez Państwo nieruchomości ziemskie. Dziś rząd chce zlikwidować ten fundusz. W zamian podatnicy będą mogli przeznaczyć 0,3% podatku na wybrany przez siebie kościół. Ma to na celu zmniejszenie wydatków państwa na tą instytucję, a nakłada nijako problem na podatników, którzy jeśli będą chcieć, wesprą go dobrowolnie. Z jednej strony jest to dobry pomysł, ponieważ finansowanie jakiejkolwiek religii z pieniędzy wszystkich podatników, jest w moim przekonaniu marnotrawieniem pieniędzy.

Zastanawiające jest, ilu Polaków zechce babrać się z papierami i urzędem skarbowym, by przeznaczyć owe 0,3% na kościół? Minister Boni oszacował, że jakieś 80%, a ja już dziś zapowiadam, że jeśli będzie to 30%, to będzie wielki sukces. Prawdą jest, że duża część społeczeństwa ma dość poglądów kościoła, który zamiast iść z duchem czasu, stoi ze swoimi poglądami w miejscu, co sprawia że w rezultacie się cofa. Mówiąc wprost, wielu Polaków ma dość zakłamania i blokowania wolności.

Pojawia się więc pytanie, czy czasami „tacka” i słynne „Bóg zapłać” nie pójdzie w górę? W moim kościele ksiądz za msze bierze określoną sumę (50zł), a przedtem zapodaje hasło „co łaska”. Ma to na celu wyeliminowanie nadmiernej ilości zamawiania mszy, na które i tak niewielu przychodzi, a odprawić przecież trzeba. Jest też konkretny cennik dotyczący ślubów i pogrzebów, lecz w tym przypadku wyboru już nie ma. Nie jest to nowa praktyka, choć zapewne nie wszędzie jest stosowana.

Przeczuwam, że po skasowaniu przez rząd funduszu kościelnego, cenniki te mogą nieco wzrosnąć. W końcu fundusz to też spora część pieniędzy, a przecież ropa nie tanieje 😉 Teraz można by się było jeszcze zająć opodatkowaniem „Bóg zapłać”. Każdy po wrzuceniu monety powinien dostać paragon, w przypadku firm fakturę. Ja gdybym coś dostał w spadku po bogatym wuju, musiałbym zapłacić 10% podatku od wzbogacenia. Dlaczego więc traktować duchownych lepiej? Czy jest jakiś powód?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u