26 lipca 2013 | Media

Od kilku tygodni mówi się o tym, że pasmo bajek pod nazwą „Wieczorynka” nadawana na antenie TVP1 zostanie usunięta z ramówki programowej. Najpierw mówiono, że bajki rodem z PRL-u oglądają tak naprawdę starsi ludzie, którzy lubią je ze względu na sentyment. Oglądalność więc systematycznie spada, a wraz z nią zmniejszają się wpływy z reklam. Ten przykład dobitnie pokazuje, że misja w TVP nie ma już znaczenia. Znaczenie ma natomiast reklama i wpływy z nią związane. Oficjalnie wiadomo, że „Wieczorynka” znika z TVP1 od września i pojawi się na antenie TVP Kultura od godziny 19:30.

Rozumiem, że wpływy z reklam spadają. Rozumiem, że bajki typu „Bolek i Lolek” czy „Reksio” nie cieszą się już popularnością wśród dzieci i młodzieży. Ba, uważane są one nawet za bajki dla dzieci specjalnej troski. Dla mnie jednak likwidacja pasma z bajkami tuż przed wiadomościami to nie tylko strata z dzieciństwa, to przekroczenie pewnej bariery, która nigdy nie powinna być przekroczona. To w młodzieżowym slangu istne „przegięcie pały”, tylko że dziś już jest niewielu takich, którzy się ze mną zgodzą.

Likwidacja pasma „Wieczorynki” jest dla mnie szokiem takim, jakbym się dowiedział, że likwidowane będzie pasmo głównego wydania „Wiadomości”, a następnie wszystkich bloków reklamowych. Na usprawiedliwienie likwidacji „Wieczorynki” jest tylko to, że przeniesiona ona będzie do innej stacji, która również jest dostępna za pośrednictwem naziemnej telewizji cyfrowej. Fani „bajek z przed lat”, będą więc nadal mogli cieszyć się nimi na kanale ogólnodostępnym…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u