10 lipca 2012 | Futbol

PZPN ogłosił dziś, że nowym trenerem reprezentacji Polski w piłce nożnej został Waldemar Formalik. Otrzymał 11 głosów, drugi kandydat Engel trzy głosy, a Zieliński nie otrzymał żadnego. Wcześniej Formalik prowadził przez cztery lata drużynę Ruchu Chorzów, z którą w tym sezonie piłkarskim zdobył wicemistrzostwo Polski. Dla jednych do wielki, dla innych mały wynik…

Na konferencji prasowej padały ze strony dziennikarzy pytania w stronę przedstawicieli PZPN-u. Czy Formalik poradzi sobie z drużyną narodową, bo praca w klubie a w kadrze to całkiem inne zadania? Czy trener Formalik pozostawi jakiś piłkarzy ze starej drużyny Smudy? Czy na to stanowisko nie powinien zostać zatrudniony szkoleniowiec z „nazwiskiem” z zagranicy?

Na tą chwilę trzeba sobie powiedzieć szczerze, że to jeden z najlepszych wyborów. Jest to trener z Polski, co według mojej opinii powinno być standardem, oczywistą oczywistością, a nawet zapisane w prawie. Nauczyliśmy się chwalić wszystko co nie Polskie tylko dlatego, że na zachodzie odnosi się sukcesy. Problem tkwi w głowach i sile zawodników. Trener z zagranicy może zrobić wiele, ale w klubie który tworzy, a nie w reprezentacji narodowej, gdzie piłkarze spotykają się z trenerem na kilka dni przed meczem. Oczywiście zatrudniając trenera z zagranicy mielibyśmy do tego jeszcze problemy z komunikacją między nimi, a to już by była kompletna klapa.

Na głupio zadawane pytanie, czy Fornalik poradzi sobie w kadrze? – Można odpowiedzieć. – Tak poradzi sobie. Prowadził przez lata drużynę, która finansowo leżała na dnie, której celem było utrzymanie się w lidze, a on z nieznanych przeciętnych zawodników uczynił maszynki do niszczenia rywali, szczególnie tych z wysokiej półki w naszej Ekstraklasie. Mecze między Ruchem Chorzów a Legią, Lechem czy Wisłą były perełkami w tym sezonie i tak naprawdę oglądało się je z wielkim podziwem. Warto też podkreślić, że odpowiedź na to pytanie znajdziemy za jakiś czas, patrząc na poczynania naszych kadrowiczów.

Czy nowy trener postawi na zawodników Smudy? Tego też nikt nie wie, ale biorąc pod uwagę fakt, że nie spisali się oni najlepiej podczas EURO 2012, część z nich powinna się z kadrą pożegnać. Uważam, że nie do końca Polscy zawodnicy jak Obraniak, Pequis, Boenish powinni polecieć na bok już od zaraz. Nie zachwycili mnie na tyle, by dać im jeszcze szansę, a na pewno psują atmosferę w szatni jako piłkarze zabierający miejsce „naszym”.

Trener Waldemar Fornalik to przede wszystkim inteligentny człowiek, który potrafi się zachować i wypowiedzieć w sposób kulturalny i zrozumiały. Często gdy słuchałem jego poprzednika Smudę, nie wiedziałem o czym on mówi i o co mu chodzi. Teraz będziemy mieć przynajmniej człowieka z klasą, który pasuje do reprezentacji Polski. Jeśli chodzi o wynik, to czas pokaże czy to był dobry wybór. Jeśli się okaże, że nie sprostał temu zadaniu, to i tak zostanie w moich oczach trenerem z klasą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u