6 stycznia 2014 | Blog

Kojarzycie tekst z tytułu? To fragment reklamy razowego kwasu chlebowego, który mocno mnie zaintrygował. Będąc w sklepie natrafiłem na ten napój i mimo mojego wewnętrznego sprzeciwu, postanowiłem go kupić. Nastawiony byłem sceptycznie, ale pomyślałem, że kupię, spróbuję i napiszę o tym. Co prawda to przeżycie było o wiele mniej miłe niż jazda na stu metrowej wysokości diabelskim młynie, ale smak kwasu chlebowego mocno mnie zaskoczył.

razowy kwas chlebowySpodziewałem się kwaśnego i gorzkiego smaku, który będzie mnie odpychał. Otworzyłem butelkę, powąchałem, odskoczyłem i pomyślałem – a co tam, niech się dzieje wola Boża. Zdziwiłem się, że ten napój jest gazowany. Wlewając go do szklanki robi się w niej piana do połowy jej wysokości, coś na wzór Pepsi czy Coca-Coli. Jednak ta pianka wizualnie wydaje się być delikatna i utrzymuje się o wiele dłużej. Na początku walory zapachowe kwasu chlebowego nie zrobiły na mnie wrażenia. Wręcz przeciwnie, napój odpychał wonią i byłem już pewien, że wpis na blogu będzie krytyczny dla tego trunku.

Spróbowałem najpierw pianki, dotarłem do napoju i poczułem smak słodki, gorzki, przyjemny i nieprzyjemny. Uczucia mieszały się tak jak bąbelki w napoju. Po dwóch łykach miałem ochotę go wylać, ale zwyczajnie nie chciało mi się iść do kuchni. Po kilkunastu minutach miałem ochotę ponownie się go napić. Przełamałem więc lody i po raz kolejny spróbowałem. Pierwszego dnia wypiłem dwie szklanki, a następnego dnia o poranku biegłem już do lodówki po więcej.

Ten napój zaskoczył mnie pod każdym względem. Po pierwsze sięgnąłem po produkt spożywczy tylko dlatego, że spodobało mi się hasło reklamowe. Po drugie przełamałem swoją niechęć do napoju, którego nazwa mówiła mi, że to kwas. Po trzecie kilka lat temu moja mama kupowała kwas chlebowy, po którym omal nie zwymiotowałem. Wróciłem więc do produktu, który z góry skazałem na porażkę. O dziwo, pijam go od czasu do czasu i nie przeszkadza mi jego smak ani zapach. Zdarzyło mi się nawet wąchać pustą butelkę. Zaczynam się czuć jak alkoholik, który w desperacji wsadzi język do dna butelki po jedną kropelkę. Z całego serca polecam spróbować kwasu chlebowego i piszę to tylko dlatego, że mi naprawdę smakuje. To nie jest wpis sponsorowany, ani żadne takie duperele. Aha. – Kwas chlebowy występuje w kilku smakach, ja piłem tylko ten o smaku śliwkowym.

    Żeby kupić kwas chlebowy, musiałbym trafić na jakąś promocję (degustacje) w sklepie, inaczej niema szans by z własnej woli to kupił – dla spróbowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u