21 października 2015 | Blog

W połowie tego roku kończyła mi się umowa z nc+. Jak zwykle wiedziałem, że będę musiał stoczyć pojedynek z przedstawicielem tej platformy, by przedłużyć umowę na korzystnych warunkach. Niestety przedstawiono mi „świetną ofertę” – jak sam powiedział facet z call center – czyli to samo, za 20 zł miesięcznie więcej. Powiedziałem więc STOP, nie tym razem i napisałem wymówienie umowy.

Po dwóch tygodniach ponownie zadzwonili z nc+ z pytaniem, dlaczego postanowiłem napisać wymówienie umowy, więc tak szczerze jak tylko potrafiłem odpowiedziałem: – „Nie chcę tego samego, za 20 zł miesięcznie więcej, w dodatku w pakiecie z wmawianiem mi, że to świetna oferta. Może i uważacie swoich klientów za debili, ale na pewno to nie ja”. Facet natychmiast przystąpił do ofensywy, oferując mi to samo, czyli wszystkie kanały wraz z pakietem Canal+ (bez erotyki i HBO) za 69 zł miesięcznie.

Na chwilę przygasłem, poczułem jak zapalają mi się oczy, jak zaczynam się wewnętrznie cieszyć i postanowiłem przedłużyć umowę, bo nie dość, że cenowo jest dobra, to jeszcze lepsza od poprzedniej. Pomyślałem, że skoro mam już drożdżówkę w garści, to może jeszcze poproszę o taką z nadzieniem? – Zadałem więc pytanie, czy jest możliwość przedłużenia tej umowy na 2 lata, bo nie chce mi się co chwilę z Wami użerać o nową? Gość sprawdził i powiedział. – Tak jest taka możliwość, czy pan sobie tego życzy? Oczywiście że tak!

Po przedłużeniu umowy czułem się jak słynna para gangsterów Bonny i Clyde. Czułem się tak, jakbym okradł bank, bo umowa była korzystna i w dodatku na dwa lata. Zrozumiałem wtedy, że jestem fajny i że takich jak ja, już nie ma… Mijały dni, minął tydzień i okazało się, że rzeczywiście jestem wyjątkowy. – Canal+ straciło prawa do ligi włoskiej, francuskiej i hiszpańskiej. W 2016 roku kończy się umowa z ligę angielską i wszystko na to wskazuje, że nie będą jej mieć na kolejne sezony, ale za to ja będę miał Canal+.

Myślałem, że dostałem drożdżówkę, w dodatku z nadzieniem, którą zjem. Okazuje się jednak, że drożdżówkę dostałem, ale była tak twarda, że pogubiłem na niej zęby. Ale to jeszcze nie koniec. – Okazało się, że nie dość, że drożdżówka była czerstwa, to jeszcze by mieć nadzienie, muszę za nie dodatkowo zapłacić. Canal+ wymyśliło sobie najlepszą z możliwych fars jakie kiedykolwiek zastosowano w mediach. Zaprosili do współpracy firmę Eleven Sports Networks, to ta, która podkupiła im prawa do czołowych europejskich lig i oferuje je na swojej platformie, ale pod warunkiem, że abonent wykupi najpierw paczkę kanałów spod szyldu Canal+, czyli tych, które przetarg przegrały.

Jak fantastycznie rozegrano sprawę praw w Canal+, to jest po prostu poezje, kwintesencja mistrzostwa, seks bez trzymanki. Nie dość, że nie kupili praw do nadawania trzech lig, które pewnie sporo by ich kosztowały, to jeszcze dołączają kanały do oferty swojej konkurencji, która ich co tu dużo mówić, wydymała bez masła, a teraz oferują ich stację za 15 złotych miesięcznie, ale pod warunkiem posiadania kanałów, które tą walkę o prawa przegrały. Canal+ zrobił to najlepiej jak mógł i myślę, że teraz już nie będą walczyć o ligę angielską czy NBA. Po co, skoro konkurencja, która już u nich jest wszystko to sobie wykupi, a abonenci nc+ by mieć pakiet kanałów spod szyldu Eleven, muszą wykupić najpierw pakiet Canal+? – Niesamowite!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u