starość

Druga osiemnastka

12 czerwca 2018
Kategoria: Blog tagi: , , , ,

Dziś pierdolnęło mi 36 lat. Uważam, że to jest właśnie mój półmetek życia. Oczywiście nigdy nie wiadomo, kiedy pójdzie się w piach, ale statystyczny facet żyje lekko ponad 73 lata. Pamiętam swoją pierwszą osiemnastkę, a dziś przyszło mi obchodzić drugą. Kolejną obchodził będę w wieku 54 lat, a następną – zapewne już ostatnią w wieku 72 lat.

Często się mawia, że teraz to już leci z górki. – To powiedzenie tyczy się tego, że już połowa życia przeleciała i teraz już prosto do trumny i amen. Jednak wydaje mi się, że kolejne osiemnastki obchodzone będą w wielkich bólach i zamiast z górki, będę musiał piąć się pod stromą górę. O ile od urodzenia trzeba było poznawać świat, uczyć się go, przetrwać w nim i przyzwyczaić się, że życie jest piękne, teraz będzie wszystko na odwrót. Wypadną mi włosy, wypadną zęby, nawali kręgosłup, słuch, wzrok, kutas będzie zwisał bezużytecznie. Życie przez drugą połowę zrobi wszystko, by żyło się gorzej i by w rezultacie człowiek ucieszył się, że wreszcie życie się kończy.

Ktoś kiedyś powiedział, że starość się Bogu nie udała. – Twierdzę, że starość uprzykrza życie po to, by łatwiej było nam odejść. Gdybyśmy umierali piękni, młodzi, pełni energii, wigoru i chęci życia, to byłby dopiero koszmar. Gdy ludzie umierają będąc niedołężnymi, to ci którzy pozostali często mawiają: – może to lepiej, że umarł, męczyłby się tu srając pod siebie, a tak to już się przynajmniej nie męczy…

Sorry, tak mnie jakoś dzisiaj naszło…

Tragikomiczne szczęście

2 kwietnia 2018
Kategoria: Blog tagi: , , ,

Ostatnimi czasy jestem świadkiem rozgrywania się scen tragicznych i komicznych zarazem. Mój sąsiad ponad osiemdziesięcioletni posiada w gotówce 50 tysięcy złotych oraz mieszkanie w bloku. Jest on na etapie życia, w którym martwi się, czy jutro będzie jadł kolację, czy leżał 2 metry pod ziemią. Rodzina, która dowiedziała się, że chce komuś to przepisać zaczęła walczyć o jego względy. Jego brat z żoną oraz jego kuzynka z mężem prześcigają się w pomysłach, jak przekonać „umierającego”, by przepisał spadek.

Mamy święta Wielkanocne, więc dwie strony sporu zapraszają go na 3 dni na święta. Jego brat przedsięwziął większe środki i zaproponował nawet, że przyjedzie po niego i go odwiezie. – W jedną stronę ma jakieś 60 km. W sumie to niedaleko, ale biorąc pod uwagę fakt, że przed gonitwą o majątek nikt się do niego z nie odezwał od dwudziestu pięciu lat, to naprawdę wielki wyczyn i „poświęcenie”.

I tak o to słynne powiedzenie „z rodziną najlepiej to tylko na zdjęciu i to jeszcze w środku, żeby nie wycieli” pasuje do tej komicznej i tragicznej sytuacji jak ulał. A żebyście tylko wiedzieli, jak starszy pan się cieszy, że wszyscy zabiegają o jego względy. Szkoda tylko, że nie widzi, że ta sytuacja nie jest przypadkowa. Nie będę go jednak uświadamiał w sytuacji, bo może niewiele mu już zostało czasu na tym „ziemskim pedale„, więc niech się przynajmniej cieszy ze szczęścia rodzinnego, jakie go właśnie spotkało.

stat4u