nc+

Piłkarska Ekstraklasa w nc+ i TVP

9 października 2018
Kategoria: Futbol, Media tagi: , , , ,

W internecie głośno mówi się o tym, że platforma satelitarna nc+ oraz TVP wygrały przetarg na dwa najbliższe sezony Ekstraklasy. Mówi się o kontrakcie w kwocie 250 mln złotych rocznie – 180 mln nc+ i 70 mln TVP. Jednak żadna ze stron oficjalnie nie potwierdziła tej informacji, więc zapewne nic jeszcze nie jest do końca dogadane. Rzecz jednak w tym, że coś na rzeczy jest i już sam do końca nie wiem, czy to dobrze, że nc+ ma prawa na kolejne sezony, czy źle?

Za Canal+ przemawia to, że pracują tam zawodowcy. – Od realizacji, po komentatorów, ekspertów i programów typowo piłkarskich. Myślę, że pod tym względem dla kibica dobrą wiadomością jest, że Ekstraklasa pozostaje w nc+. Z drugiej strony, od ponad 20-tu lat zamknięta jest w telewizji kodowanej, co zapewne nie sprawia, że staje się bardziej popularna. I już sam nie wiem, czy gdyby nie Canal+ to liga byłaby lepsza, bo byłaby bardziej komercyjna, czy po prostu byłaby jeszcze słabsza niż jest?… Ale na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć.

Myślę także, że gdyby Ekstraklasa nie trafiła do nc+, to pakiety premium zwane Canal+ stałyby się pakietem standardowym. Zaletą informacji zawartej w tytule jest to, że jeden hitowy sobotni mecz ma transmitować TVP. – Już coś się dzieje, większa widownia, większy rozgłos, ale patrząc na poziom naszej kopanej nie wiadomo, czy zostanie bardziej pokochana przez Polaków, czy bardziej znienawidzona i stereotypy w stylu „nasza liga jest słaba” nie utwierdzą w przekonaniu jeszcze nieprzekonanych. Co by o tym całym zamieszaniu nie napisać, trzeba podkreślić, że 250 mln złotych za sezon naszej piłkarskiej Ekstraklasy to kwota zbyt wysoka, bo poziom piłkarski nadal jest niski, a kwoty zaczynają wymykać się spod kontroli.

Jestem przekonany, że większe pieniądze powinny iść krok w krok z wyższym poziomem piłkarskim, a nawet śmiem twierdzić, że wyższe kwoty za kontrakt powinny iść o krok  w tył względem jakości. Weźmy taki przykład. – Stacja telewizyjna Polonia 1 uznana została za kanał premium. Oferuje więc swoją stację dla abonentów za 25 złotych miesięcznie, ale nie zmienia swojej ramówki. – Kto nie wie podpowiem, że od rana do wieczora nadają telezakupy, wieczorem wróżki, a w nocy reklamy erotyczne. Nikt więc nie zapłaci za zapowiedź zmiany na lepsze. Najpierw stacja musi zaoferować swoim widzom coś dobrego, przekonać ich do zmian, a następnie zaoferować się jako oferta premium. W naszej Ekstraklasie poziom nie tyle się nie zmienia, co mam wrażenie jeszcze się osłabia. Niech papierkiem lakmusowym naszej ligi będzie Europa i brak awansu kogokolwiek gdziekolwiek.

Co dalej z nc+?

28 maja 2018
Kategoria: Media tagi: , , , , , ,

Ostatnie medialne doniesienia niosą wieść, że platforma Cyfrowy Polsat kupi kanały sportowe Eleven Sport. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli dojdzie do takiego połączenia, to jej konkurent platforma nc+ zostanie w tyle w kategorii sport o jakieś 2 lata świetlne.

Eleven Sport posiada w swojej ofercie ligę włoską, hiszpańską, francuską, formułę 1. Polsat kupił ostatnio prawa do ligi mistrzów i ligi europejskiej. Już wkrótce odbędzie się kolejny przetarg na piłkarską Ekstraklasę i kto wie, czy czasami Polsat kupując Eleven Sport nie szykuje się właśnie na jej zakup. O ile dobrze pamiętam, to z końcem sezonu 2018/19 kończą się Canal+ także prawa na angielską premier league. – Jeśli te rozgrywki także wypadłyby z Canal+, to będzie ich koniec.

Poza ofertą sportową zauważalne jest, że Canal+ emituje ostatnio wiele filmów polskich z XX wieku i powtarzane są tak często, że czuje się niesmak. Rezygnując z nc+ abonent od razu dostaje pismo z podziękowaniem za dotychczasową współpracę i nikt nie przedstawia nowej oferty, ani nie namawia do pozostania. Canal+ co chwilę zmniejsza swoją ofertę sportową, a teraz np., oferuje swoim abonentom włoską ligę siatkarską kobiet. – Ktoś to ogląda?

Odejście z Canal+ dwóch dziennikarzy sportowych Smokowskiego i Twarowskiego też zapewne nie dzieje się bez przyczyny. Nie wiadomo, czy Canal+ nadal będzie mieć prawa do piłkarskiej Ekstraklasy i Premier League. Nie chce mi się wierzyć, że dwaj znani dziennikarze uciekli z Canal+ tylko po to, by tworzyć sportowe radio internetowe.

Gdzieś z tyłu mojej głowy pojawia się informacja, że nc+ zostanie sprzedane. Discovery chce kupić kanały TVN-u, które należały do Canal+, a ten mam wrażenie powoli się zwija. Albo Discovery wykupi platformę cyfrową nc+, albo nc+ zniknie z polskiego rynku, a Canal+ dostępny będzie na jedynej satelitarnej platformie cyfrowej Cyfrowy Polsat. Zapewne pan Solorz-Żak nie kupi nc+, bo prawo antymonopolowe mu na to nie pozwoli, ale przecież może zapłacić wiele kasy, by po prostu przestała istnieć. – A to równoznaczne by było z tym, że wielu abonentów nc+ kupiłoby jedyny na rynku Cyfrowy Polsat.

To, że nc+ zniknie wydaje się mrzonką, a moje przewidywania są jedynie dziełem mojej nieograniczonej wyobraźni. Nc+ ma ponad 2 mln abonentów i zapewne ich zyski są ogromne. Mam jednak nieodparte wrażenie, że Canal+ powoli zwija żagle z naszego rynku tracąc prawa do najważniejszych transmisji sportowych. – Jeśli stracą jeszcze Ekstraklasę lub premier league, to zapewne oferta filmowa Canal+ będzie niewystarczającą, by płacić tak wygórowane stawki za pakiety nc+.

Platforma nc+ mnie zaskoczyła

5 lipca 2017
Kategoria: Blog tagi: , , , ,

Nie ma to tamto. Za każdy razem, gdy kończy mi się umowa z nc+, wysyłam do nich wymówienie. To normalny zabieg, bo po skończonej umowie wyskakują mi ceny z kosmosu.

Po ostatnim wymówieniu umowy otrzymałem od nc+ informację na e-mail:

Przykro nam, że podjęli Państwo decyzję o rezygnacji z Umowy o Abonament.

Informujemy, że zgodnie z postanowieniami Regulaminu, Umowa zostanie rozwiązana w dniu 31/07/2017.

Zazwyczaj, po każdym wymówieniu umowy dzwonili do mnie tak natrętnie, że aż chciało się wymiotować. Tak bardzo przekonywali mnie do jej przedłużenia, że niemal byli w stanie obniżyć mi abonament do poziomu “śmieciowego”. – A gdybym i na to się nie zgodził, to dokładali do pakietu Mercedesa lub przejazd z Tadeuszem Rydzykiem jego nowym Maybachem po prywatnej autostradzie z Torunia do Warszawy.

Chciałem ich tylko postraszyć rozwodem, no wiecie, tak jak w małżeństwie, gdy trudno jest załatwić jakąś sprawę polubownie. – A oni ani drgnęli. Nie zatrzęsła im się nawet powieka na myśl, że chcę ich zostawić. – Ba! Odnosi się nawet wrażenie, że ich miłość do mnie osłabła, a chemia jaka między nami była przeszła na innego klienta, chcącego lub mogącego płacić więcej za mniej. Kurwa! – Jak w życiu, w którym kobieta zostawia cię, bo masz mniej kasy niż Twój konkurent, albo mniejszego fiuta niż jej kochanek…

No cóż, trzeba się pogodzić z tym faktem i albo przerzucić się na naziemną, albo spróbować z drugą platformą, tylko że teraz to już bez ślubu kościelnego. – W sumie, to po rozwodzie Tadeusz nie pozwoliłby na kolejny kontrakt…

Prezes nc+ vs założyciel Antync+

29 marca 2013
Kategoria: Media tagi: , ,

Nie jest chyba tajemnicą, że połączenie platform cyfrowych Cyfra+ i „n” nie wyszła na dobre. Wysokie ceny, brak elastyczności w ofercie i mniej kanałów. To własnie sprawiło, że na Facebooku powstał profil zbuntowanych i wściekłych abonentów. Profil na tą chwilę ma już ponad 25 tysięcy fanów i nadal ich liczba rośnie w szybkim tempie. W ciągu kilku dni może nawet dogonić oficjalny fan page nowej platformy. Dzięki informacjom zawartym na stronie Antync+ abonenci dowiadują się jak zerwać umowę, gdzie ją zanieść lub wysłać, wymieniają się poradami prawnymi, a nawet publikują treść wypowiedzenia umowy.

Na początku myślałem, że ten fan page jest nieco przesadzony, że nagonka na nc+ jest nakręcana przez zbuntowany tłum. Po czasie jednak zrozumiałem, że akcja zawiera prawdziwą złość i przekonanie, że ktoś nas robi w balona. Pakiety nowej platformy w porównaniu z promocyjnymi pakietami w Cyfrze+ są droższe o 50%, a ich zawartość wcale nie jest lepsza. Ba, zostały usunięte niektóre stacje w tym kultowy TCM, Cartoon Network czy History.

Po tygodniu od uruchomienia nc+, jej prezes na łamach gazet mówił, że nie zamierza niczego zmieniać, a problem jaki pojawił się wśród abonentów, to wina niezrozumienia przez nich oferty. Zabrzmiało to tak, jakby chciał powiedzieć, że abonenci są zbyt głupi by to zrozumieć. Mówił też, że trzeba całą ta nagonkę przeczekać. W tej chwili widać, że ruch niezadowolonych abonentów rośnie w siłę i już nie ma na co czekać. Dlatego to też prezes nc+ Julien Verley wysłał do założyciela Antync+ zaproszenie do Warszawy, by przedyskutować całą akcję.

Jestem niemal przekonany, że prezes chce studenta z Poznania przekupić, upokorzyć, albo po prostu przedstawić mu jego prawników. Nie wydaje się, by był jakikolwiek sens, aby spotykać się z prezesem, który ma swoich ludzi i powinien wiedzieć, o czym piszą niezadowoleni abonenci. Niższe ceny i przyznanie się do popełnionych błędów to wydaje się jedyne i realne przeproszenie się z niezadowolonymi klientami. Oczywiście powinni też zaprzestać automatycznie przenosić abonentów Cyfry+ i „n” do nowej platformy bez ich wiedzy. Z drugiej strony nie wydaje się, by prezes popełnił jakiś rażący błąd podczas tych rozmów, bo wie jak duża rzesza ludzi stoi za założycielem strony Antync+.

Na fan pagu Antync+ ludzie proponują spotkanie z prezesem na stadionie narodowym. Chcą przez to podkreślić, że niezadowolonych jest aż tak wielu i to ze wszystkimi powinno się rozmawiać, a nie z człowiekiem, który założył profil na Facebooku. Są też stwierdzenia, że jeśli założyciel Antync+ spotka się z prezesem nc+, stanie się mało wiarygodny i ludzie nie będą chcieli utożsamiać się z tą akcją. Inni uważają, że to prezes powinien przyjechać do Poznania, a nie student do Warszawy, bo to pokazałoby komu na czym zależy…

Już jestem ciekaw co z tego wszystkiego wyniknie. Z jednej strony pisanie na Facebooku na niewiele się zda, jeśli nie będzie to przeanalizowane przez nc+. Tylko w przypadku rozmów jest szansa, że coś się realnie zmieni i że z całej tej akcji rzeczywiście coś wyjdzie. Są już nawet tacy, którzy założyciela Antync+ nazywają „naszym Wałęsą”. Uważam, że jeśli dzięki temu profilowi, a teraz dzięki ewentualnej rozmowie coś się zmieni, to rzeczywiście będzie to wielki człowiek, który ze zwykłego obywatela, może wyrosnąć na wielkiego bohatera i rewolucjonistę…

Platforma „NiC+”

22 marca 2013
Kategoria: Media tagi: , ,

Powstanie nowej platformy „nc+” zwanej dalej „nic+”, spowodowało falę krytyki, która przelewa się przez internet. Od oficjalnych fan page platformy, po forum i portale branży medialnej. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką dużą krytyką przez Polaków nawet wtedy, gdy niezadowoleni byli z wyników na EURO 2012. Ludzie gromadzą się na Facebooku i już ustalają plan, by zebrać jak największą liczbę ludzi chętnych do zerwania umowy. Biorąc pod uwagę niezadowolenie dotychczasowych abonentów nie wiem, czy czasami ta akcja nie zakończy się dużym sukcesem.

Mam wrażenie, że nowe hasło platformy „nc+” – „nowa definicja rozrywki” jest idealnie trafiona. Pan Solorz (właściciel Cyfrowego Polsatu) zapewne się śmieje w fotelu i pali cygaro na znak wielkiej kampanii reklamowej jaką przysporzyła im konkurencja. Ludzie zaczynają pisać pozytywnie przenosinach do Polsatu. Krążą już nawet kawały – Jaki jest największy sukces Solorza? nc+!

Ceny pakietów „nc+” są wyimaginowane. Za paczkę kanałów Canal+ trzeba zapłacić 60 złotych! Ci, którzy teraz mieli pakiety za 65 złotych miesięcznie, teraz za podobny pakiet będą musieli zapłacić 119 złotych. Napisałem „podobny pakiet”, bo o dziwo wiele kanałów zniknęło z „nc+”. Na przykład kultowy dla mnie TCM (Turner Classic Movies) czy Cartoon Network. Zabraknie też Universal Channel, CBS Action, 13th Street, Travel i Sportklub. Nie będzie też Trace, ESPN Classic, CBS Drama, CBS Reality, SciFi Channel. W zamian pojawią się – Discovery Historia, TVP Historia, Baby TV, BBC CBeebies, Nick Jr., Disney Junior, Polsat Sport News, ESPN America, Romance, Fox, Sundance, nSport i MGM.

Na stronach money.pl przeprowadzono wywiad z Beatą Mońką, wiceprezes zarządu nC+. Jedno z pytań brzmiało tak:

Nie boi się Pani odpływu klientów? Cyfrowy Polsat już ostrzy sobie zęby na klientów niezadowolonych, a widząc ceny i pakiety mam nieodparte wrażenie, że takich akurat będzie sporo. Według wyliczeń, które pojawiały się w branżowych mediach może to być nawet pół miliona osób.

Na co pani wiceprezes odpowiedziała:

Nie boje się. Jest jeszcze spory potencjał na polskim rynku. Teraz mamy wspólnie około 2,5 miliona klientów i nie oddamy ani jednego. Mało tego, powoli będziemy tę liczbę zwiększali.

Albo pani wiceprezes jest głupia, albo nieprzygotowana do stanowiska jakie zajmuje. Nie słyszałem ani jednego komentarza, który pochwaliłby politykę cenową „nc+”, więc jak można w ogóle liczyć na utrzymanie dotychczasowej liczby abonentów, a nie mówię już o kolejnym wzroście? Nie wiem, czy ta kobieta żyje w takim samym świecie jak my, czy patrzy na niego przez różowe okulary. Nie znając się na zarządzaniu tak wielkim przedsięwzięciem jak satelitarna platforma cyfrowa, nigdy nie zgodzę się z jej przewidywaniami.

W wywiadzie padły również słowa:

Mamy niższe ceny, szczególnie, że wiele osób chcąc oglądać i Cyfrę+ i n miało dwa dekodery, a więc dwa abonamenty. Teraz będzie jeden, więc taniej. Poza tym proszę jeszcze raz sprawdzić pakiety, są elastyczne.

Rozumiem więc, że połączenie platform cyfrowych to przede wszystkim połączenie ich cen. Teraz 100 tysięcy abonentów, którzy posiadali obie platformy będą płacić o 20 złotych mniej, a pozostałe 2,4 milion abonentów będzie płacić 100% więcej. Gratuluję pomysłu i życzę totalnej klapy, bo drogę jaką obraliście zapewne przybliża Was do porażki, niż do sukcesu.

Cały wywiad na stronie:
Money.pl

Ruszyła nowa platforma „nc+”

21 marca 2013
Kategoria: Media tagi: ,

Na dzisiejszy dzień czekałem z wielką niecierpliwością. Choć to pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, to w ogóle nie liczyłem na słońce, dodatnie temperatury i brak śniegu. Miałem to w głębokim poważaniu, bo dziś wystartowała nowa platforma cyfrowa „nc+”. To efekt fuzji platform „Cyfra+” i „n”. Aż do dnia startu udało się właścicielom nowej platformy ukryć ceny pakietów i ich zawartość. Miała to być nowoczesna platforma z dużą ilością kanałów HD, która w połączeniu z dodatkowymi usługami miała zrewolucjonizować tą branże w Polsce. Z zapowiedzi wynikało też, że będzie to świetna konkurencja dla Cyfrowego Polsatu.

Konferencja zaczęła się kilkanaście minut po godzinie 10 rano. Ciekawa oprawa, zaproszeni goście i wypowiedzi dyrektorów odpowiadających za filmy, rozrywkę i sport. Po godzinnej konferencji myślałem, że czegoś się z niej dowiem, ale niewiele zawierała konkretów. Wszedłem więc no nową stronę „nc+”, by dowiedzieć się szczegółów i szybko przeglądając ich ofertę popadłem w taki zachwyt, że wypełniłem odpowiedni formularz zgłoszeniowy. Z niecierpliwością czekałem na odpowiedź, a w międzyczasie postanowiłem napisać tu notkę na ten temat. Była pełna szczęścia i radości…

Kilka godzin po odsłonięciu kart przez nową platformę internet został wręcz zaatakowany przez jej użytkowników, którzy w niecenzuralnych słowach wypowiadali się na temat wysokich cen pakietów. Krytyka ta płynęła zewsząd, bez ani jednego pozytywnego słowa na ten temat. Ogłupiałem, bo przecież oferta cenowa wydawała się tańsza i w dodatku z większą ilością kanałów. W tej euforii nie zauważyłem jednak, że kanały spod szyldu Canal+ oznaczone były słynną * (gwiazdką), która oznaczała, że będzie za darmo na 2 miesiące, a nie że będzie w dostępna w tym pakiecie.

Można śmiało powiedzieć, że za 59 zł miesięcznie można dostać dobry pakiet wartościowych kanałów, ale bez Canal+. W mojej opinii pakiet bez Canal+ jest wart tyle, co samochód bez silnika i kół. To mechanizm napędowy tej platformy. Za 79 złotych miesięcznie dostaniemy do wcześniej opisanego pakietu tylko 2 kanały – Canal+Family i Canal+Family2. Za 99 złotych do poprzedniej paczki dołożą nam kolejne dwa kanały – Canal+Film i Canal+Film2. Za 119 złotych do poprzedniej paczki dołożą nam dwa najlepsze programy – Canal+ i Canal+Sport. Chcąc więc zakupić najlepsze dwie stacje trzeba zapłacić aż 119 złotych miesięcznie. A słyszałem, że „nc+” ma być konkurencją dla Cyfrowego Polsatu. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem przekonany, że z takich cen najbardziej cieszą się właściciele Polsatu, bo tak naprawdę bez Canal+ ta platforma nie istnieje, a za te pieniądze nie znajdzie się wielu ludzi, chcących korzystać z tak wysokiego pakietu.

Jakieś 10 lat temu gdy pytano prezesa Waltera – założyciela TVN dla kogo przeznaczona jest ta telewizja powiedział. – Dla dobrze wykształconych ludzi z dużych miast. I rzeczywiście, ta oferta przeznaczona jest dla ludzi dobrze sytuowanych z dużych miast. Zapewne wielu z abonentów po zakończeniu umowy z byłą platformą „n” i „Cyfra+” przejdzie do Cyfrowego Polsatu. Wydaje się, że włodarze konkurencyjnej platformy nie muszą robić niczego, by dzięki złej polityki cenowej „nc+”, napływało do nich coraz więcej nowych abonentów.

Warto się też pochwalić nowym układem kanałów na dekoderze „Cyfry+”. Na kanale numer jeden jest TVN, dalej TVN 7, TVN Style… Telewizyjna jedynka jest na kanale 11, a „Dwójka” na 12. Uwaga, na kanale 19 jest Mango24! Już teraz nie wiem kto kogo kupił, Cyfra+ platformę „n”, czy odwrotnie. Dalej są następne siupy, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć. A, no i nawet dla starych abonentów nie dorzucili choćby TVN24 w wersji HD. Na liście jest, ale zakodowany. To może mały szczegół, ale będę im to pamiętał do końca mojego świata, a nawet jeden dzień dłużej.

Pakiet kanałów, który dziś posiadam za 65 złotych miesięcznie kosztować mnie będzie w „nc+” 119 złotych i do tego chcąc korzystać z usługi multiroom, trzeba doliczyć kolejne 15 złotych miesięcznie. Nie będzie już możliwości korzystania ze splitterów, bo karty będą parowane z dekoderami. Nie chcę powiedzieć, że jestem zły czy wściekły. Jestem po prostu rozczarowany i rozgoryczony cenami, a chyba nie tak miał wyglądać start platformy. Jestem bardziej rozczarowany startem nowej platformy „nc+”, niż wiosny, która przywitała nas 30 centymetrową warstwą śniegu i mrozem w nocy do -15 stopni Celsjusza…

Nowa platforma „nc+”

17 lutego 2013
Kategoria: Media tagi: , , ,

Słyszeliście zapewne, że powstanie wkrótce nowa platforma „nc+”, która ma być połączeniem obecnej platformy Cyfra+ oraz „n”. Nikt jednak nie zna dokładnej daty startu jak i oferty programowej. Mówi się, że start ma mieć miejsce jeszcze przed Wielkanocą. Żeby sprawa była jasna warto powiedzieć, że powstanie nowej platformy nie oznacza, że z rynku zniknie Cyfra+ oraz popularna „enka”. Dlaczego fuzja Cyfry+ i platformy „n” nie zakończy ich oddzielnej działalności?

Słyszeliście kiedyś powiedzenie, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze? Zapewne większość z Was zna to powiedzenie, które w tym przypadku pasuje jak ulał. Jest bowiem prawo, które daje abonentom możliwość zerwania umowy bez płacenia umownych kar jeśli platforma zmieni swoją nazwę, ofertę programową czy zmieni ceny pakietów. Nowa platforma cyfrowa to zapewne nowa oferta programowa jak i cenowa, czyli dająca prawo obecnym abonentom na zerwanie umowy. Mówi się, że obecni abonenci oddzielnie działających platform satelitarnych będą mogli dobrowolnie zmienić swoją ofertę na „nc+”, ale dopiero po podpisaniu nowej umowy.

Dziwi trochę fakt, że na miesiąc przed startem „nc+” nikt nie zna dokładnej daty startu jak i nie ma w ogóle informacji co do zawartości pakietów i ich cen. Trwają spekulacje, że podział pakietów będzie podobny do tych jakie ma Cyfrowy Polsat. Pakiety z kanałami sportowymi, dokumentalnymi, filmowymi i bajkami dla dzieci. Wkrótce się okaże…

stat4u