natura

Sposób na niż demograficzny

1 września 2012
Kategoria: Blog tagi: , , ,

Polacy, a dokładniej rząd zastanawia się co zrobić, aby zapobiec pogłębiającemu się niżowi demograficznemu. Podkreślam słowo zastanawia, ponieważ nie robi nic, by coś zmienić. Nie wiem do końca czy to wina niskiego poziomu życia w Polsce, czy dostatek sprawia, że Polacy nie decydują się na dzieci. Ja na przykład siedzę sobie w domu, pieniędzy mam tyle na ile mi potrzeba, nie użeram się z dzieciakiem, siedzę przed kompem, telewizorem, wygrzewam się na plaży, jeżdżę i chodzę gdzie chce i jak chce. W moim przypadku to wygoda.

Mimo tego znalazłem świetny sposób na to, by dzieci przybywało, a dzięki temu nasza gospodarka rosła w siłę. Przy okazji 73., rocznicy wybuchy II Wojny Światowej, musimy robić wszystko by wywołać kolejną, by dostatek i wygody dzisiejszego życia były dla nas marzeniem, a nie standardem. Wtedy odbudowując swój kraj ze zgliszczy, będziemy pracować w pocie czoła i „produkować” dzieci. Prąd będzie dostarczany na kilka godzin dziennie, więc ciemne i nudne wieczory bez telewizji i internetu będą dawać nam powody, by szybciej kłaść się do wyra i tam szukać wrażeń… Ten proceder trwać będzie przynajmniej do czasu, aż znów elektrownie rusza pełną parą, a sprzęt AGD i RTV stanie się łatwo dostępny.

Historia Polski pokazuje, że po każdej wojnie czy nawet stanie wojennym przyrost naturalny wzrastał o niewyobrażalną liczbę. Na przykład w latach 50-tych XX wieku, rocznie rodziło się w Polsce pół miliona dzieci. W tej chwili przyrost naturalny równoważy się z liczbą zgonów, ale już w 2030 roku jak prognozuje GUS, przyrost naturalny będzie ujemny. Szacuje się, że do tego czasu będzie o ponad 1.300.000 mniej Polaków niż dziś.

Dlaczego w Polsce nie rośnie trawa?

25 kwietnia 2012
Kategoria: Futbol tagi: , , ,

Ostatnio często jestem świadkiem tak postawionego pytania. – Dlaczego w Polsce nie rośnie trawa? Zadawane jest ono z powodu wizyty szefa UEFA Pana Paltiniego, który przybył do Polski obejrzeć wszystkie stadiony na EURO 2012. Dziś media znów huczą, że po raz kolejny będziemy musieli wymienić murawy, a ich koszt wyniesie około 2 milionów złotych.

Osobiście nie jestem zdziwiony, że trawniki w tym roku kiepsko rosną. Powodem takiej sytuacji był styczniowy mróz sięgający -20 stopni Celsjusza i brak pokrywy śnieżnej, która izolowałaby trawę od mrozu. Ale nie każdy jest wstanie wystawić głowę za okno i samemu zobaczyć, że w tym roku kolor zielony w ogródkach jest jakiś inny. Na mojej posesji trawnik jest w połowie zielony i w połowie brązowy. Choć nie użytkuję go tak, jak użytkują go piłkarze na stadionie, to wygląda on w tym roku wyjątkowo niekorzystnie.

Wystarczy też zaobserwować z pozycji kierowcy bądź pasażera samochodu, że o tej porze roku na polach uprawnych jest wyjątkowo szaro. Zazwyczaj o tej porze pola były zielone, ale zboża wymarzły z powodu niskich temperatur i braku śniegu. Podobnie jest z murawą na nowo wybudowanych stadionach. Wyjątkiem jest tylko stadion w Poznaniu, który z powodu wad konstrukcyjnych dachu nie dopuszcza odpowiedniej ilości światła na murawę.

I tak o to z takiego powodu wymienimy po raz kolejny murawy na wszystkich stadionach i kosztować to będzie blisko 2 miliony złotych. Ciekawe co by powiedzieli dziennikarze, gdyby podczas meczów EURO 2012 piłkarze biegali po kartoflisku? I tak źle i tak niedobrze. Lepiej wydać te pieniądze i nie wstydzić się murawy, niż „drobną” sumką zajmować sobie głowę. Przecież 2 miliony złotych to niewielka kropelka wydatków, które zostały już wydane na budowę wszystkich stadionów na EURO 2012. Czym się więc przejmować?…

Ojmiakon. Biegun zimna

14 stycznia 2012
Kategoria: Blog tagi: , , ,

Ojmiakon to małe miasteczko położone w Rosji, a dokładniej na Syberii. Uznane ono zostało za biegun zimna, ponieważ zanotowano tu najniższą temperaturę na Ziemi, gdzie na stałe zamieszkuje człowiek. Najniższa temperatura jaką zanotowano to -71 stopni Celsjusza. Najwyższą temperaturę jaką zanotowano w tym rejonie to 33 stopnie Celsjusza. Te wyniki sprawiły, że nastąpiła tu największa amplituda temperatur na Ziemi – 104 stopnie Celsjusza.

ojmiankon

Miasteczko to liczy sobie obecnie kilkuset mieszkańców, ale kiedyś zamieszkiwało go ponad 6.000 ludzi. Ucieczkę mieszkańców z Ojmiakon w inne rejony kraju zawdzięcza się ekstremalnym temperaturom oraz braku pracy. Dziś jest to już niemal wioska, w której zostali ostatni wytrwali i rdzenni mieszkańcy.

W miasteczku znajdują się głównie drewniane, jednopiętrowe budynki mieszkalne, kilka bloków z lat sześćdziesiątych oraz drewniana cerkiew z osiemnastego wieku. Od października do kwietnia nie używa się tu samochodów – z powodu grubej warstwy pokrywy śnieżnej i i temperatury poniżej minus dwudziestu stopni. Mieszkańcy wtedy poruszają się konnymi zaprzęgami i skuterami śnieżnymi. Miejscowi zajmują się głównie łowiectwem i sprzedażą futer z syberyjskich zwierząt – w wolnym czasie doskonalą swój warsztat rzeźbiarski – tworząc pomniki z lodu.ruslink.pl

O tym miasteczku dowiedziałem się przypadkowo z programu na Discovery Channel, w którym dwóch śmiałków postanowiło pobić rekord Guinessa. Chcieli przespać całą noc w namiocie, w jak najniższej temperaturze. Udało im się to, śpiąc w temperaturze około -50 stopni C. Mróz był tak duży, że namiotu nie dało się złożyć, bo cały się podarł. Najbardziej jednak zadziwili mnie mieszkańcy miasteczka, którzy przyjęli pod swój dach turystów. Mieszkali w starej, drewnianej chatce, z drewnianymi cienkimi oknami, zwykłą szyba i chodzili po domu w krótkim rękawku.

Ojmianon2

Przeszczep włosów Wayna Rooneya

31 sierpnia 2011
Kategoria: Blog tagi: ,

W ostatni weekend obejrzałem mecz ligi angielskiej na antenie Canal+ pomiędzy Manchesterem United a Arsenalem Londyn. Zrobił on na mnie wrażenie z dwóch powodów. – Przede wszystkim aspekt sportowy, a szczególnie wynik 8:2 oraz włosy strzelca trzech goli dla United Wayna Rooneya. Piłkarz ewidentnie ma więcej włosów na głowie niż w końcówce poprzedniego sezonu. Postanowiłem więc poszukać w internecie informacji z jakiej to racji fakt ten jest zauważalny i okazało się, że chłopak wydał 30 tysięcy funtów na przeszczep włosów.

Oczywiście dla tego piłkarza wydatek rzędu 120 tysięcy złotych to tyle, ile dla mnie na słabej klasy waciki. Nie dziwię się więc, że zrealizował swoje marzenia i ukrył kompleksy, które przechodzi nie tylko on. Czuł się zakompleksiony i choć ma już swoją wybrankę chciał nadal podobać się płci pięknej.

Na zadane pytanie – Jacy faceci są bardziej przystojni? Łysi czy z włosami nie pozostawiło złudzeń dla tracących “opierzenie”. 76% ankietowanych uważa, że faceci z włosami są ładniejsi. Szacuje się, że 24% ankietowanych, którzy zagłosowali na łysych, to właśnie łysi mężczyźni, którzy chcieli poprawić swoje notowania u płci pięknej.

Chciałem tylko przez to napisać, że pieniądze mogą dawać szczęście, choć nie wielu się z tym zgadza. Korzystanie z nich w sposób mądry i przemyślany, bez ludzi chciwych w najbliższym otoczeniu może sprawić, że świat nie tylko będzie dla nas lepszy, ale może stać się wręcz idealny.

„Ciężarówką przez krainę lodu”

18 stycznia 2010
Kategoria: Media tagi: , , ,

Ostatnio dostając rachunek do zapłaty abonamentu Cyfry+, otrzymałem wraz z nim jak zwykle magazyn „Plus”. Magazyn, w którym „podrzucane” są ciekawe propozycje programowe z oferty owej platformy. Jako, że najczęściej wyrzucam ją do kosza, to teraz z zimowej nudy postanowiłem do niej luknąć. Przedstawiono w nim premierowy program „Ciężarówką przez Krainę Lodu”, który to opisano w ten sposób. Nowy cykl filmów o nieustraszonych kierowcach potężnych ciężarówek przemierzających wielkie lodowe pustkowia. Bohaterowie zmagają się z ekstremalnymi temperaturami i niespodziewanymi załamaniami pogody. Muszą jechać w niebezpiecznym, zdradzieckim terenie często przy zerowej widoczności. Kierowcy w ciągu niecałych trzech miesięcy przewożą ponad gabarytowe ładunki 600-kilometrową morderczą trasą przez północną Alaskę. Postój wiąże się niestety ze stratami finansowymi, dlatego część kierowców próbuje, mimo złych warunków atmosferycznych, przemierzać wyznaczoną drogę. Warto dodać, że seria dokumentalna emitowana jest na kanale „History”.

Dla mnie zabrzmiało to dość ciekawie, nie ze względu na ciężarówki, ale warunki w jakich Ci kierowcy muszą pracować. Gdy na północy Alaski zamarzają jeziora i rzeki, szaleńcy przemierzają swoimi 60tonowymi ciężarówkami z towarem po kruchym lodzie, by przewieźć ciężki sprzęt do stacji, w których co roku o tej porze wydobywa się gaz. Temperatura w tym najdalej na północ położonym miasteczku Ameryki Północnej spada do -60 stopni Celcjusza. W takich warunkach muszą dbać o swoje samochody, które w razie awarii sami naprawiają. Siarczysty mróz, obfite opady śniegu i silny wiatr nie są im straszne, jednak nie wszyscy kierowcy wytrzymują cały sezon.

Oglądając dwie pierwsze części, nie mogłem oderwać oczu od telewizora. Opowieści kierowców, że otwierając okno w samochodzie słyszą jak trzaska pod nimi lód mrozi krew w żyłach. W programie przedstawiona jest również historia pierwszych „wypadów” ciężkimi samochodami w te tereny oraz przedstawiane są kulisy transportu od załadunku, po podróż jak na końcu rozładowanie. Gdy sezon się kończy i przychodzi odwilż, kierowcy Ci pędzą na złamanie karku nawet po popękanym lodzie, po którym płynie woda. Robią to nie tylko dla pieniędzy, lecz dla miana najlepszego kierowcy sezonu, który zrobi najwięcej kursów.

Program przyciąga i zadziwia, ale potrafi też nieco zdenerwować. Denerwuje głównie to, że wypowiadający się w programie kierowcy (czyt. amerykanie) nie mają w stosunku do siebie żadnej samokrytyki. Cokolwiek by zrobili źle, to i tak jest dobrze. Wyzywają się przed kamerą, ale zawsze swoją osobę stawiają na pierwszym miejscu. Troszkę staje jest to irytujące, ale po pewnym czasie przechodzi w stan zobojętnienia. Tak czy siak polecam ten program, bo jest godny uwagi.

Zbędne ogniwo chorej ewolucji

15 października 2009
Kategoria: Blog tagi: ,

Dziś politycy zastanawiają się, jak zapobiec kryzysowi gospodarczemu i jego skutkom. Obywatele, którzy stracili pracę otrzymują państwową pomoc, inni dostają nową, często gorzej płatną posadę. Rodzinom biednym i osobom z niższym wykształceniem gorzej jest związać koniec z końcem, cierpiąc głód i ubóstwo. Rząd patrzy, Polacy są bezradni, a w telewizji słyszymy kolejny komunikat. „Polska tenisistka Agnieszka Radwańska, awansowała do finału …. w Pekinie. Za awans na jej konto wpłynęło 400 tysięcy dolarów, a jeśli wygra w finale, będzie mogła w sumie zarobić blisko milion.” Po chwili kolejna ciekawa i sensacyjna wiadomość. „Piłkarz Chelsea Londyn Jon Terry, przedłużył kontrakt ze swoim klubem na kolejne 3 lata. Za tydzień gry zarobi teraz 100 tysięcy funtów.”

Słuchając tych wiadomości zastanawiam się, jaki to kryzys? Jaka to sprawiedliwość? By po chwili kontynuując oglądanie wiadomości usłyszeć. „W Warszawie urząd miasta przygotował 100 miejsc pracy dla najbardziej potrzebujących. Za miesiąc pracy przy pomaganiu w oczyszczaniu miasta, urząd płaci 450 zł. Nie zgłosiło się wielu chętnych, wynika więc z tego że nie ma zbyt wielu ludzi dotkniętych kryzysem.” Chwila zastanowienia i… Kurwa! Jak to 450 zł za miesiąc ciężkiej pracy, by miasto mogło szczycić się swoją czystością, przyciągnąć turystów, zadowolić mieszkańców i umęczyć biednych. Piłkarz kopiący piłkę przez 90 minut w tygodniu, ewentualnie dwa razy tyle i tenisistka uprawiająca sport który kocha, zarabiają miliony nie robiąc niczego pozytywnego dla innych.

Wiem, że nie jestem w stanie tego zmienić i że nie tylko ja widzę ten problem. Doceniam to, że owi sportowcy są dobrzy w tym co robią i że poświęcili całe swoje życie by być najlepszymi. Rozumiem również to, że biedniejsi mieszkańcy naszej planety przez całe życie podcierają dupy schorowanym pacjentom, że ludzie pracują w nieludzkich warunkach by zarobić jakikolwiek grosz i dać chleb swoim dzieciom. Górnicy muszą siłą torpedować premiera, by cokolwiek osiągnąć i zmienić warunki pracy. Rolnicy dostają za swoje plony marne grosze, bo grupa ludzi poprzez zmowę dyktuje zaniżane ceny, by w sklepach sprzedać nam towar o kilkaset procent droższy. Idąc do lekarza dostajemy skierowania do lekarzy, którzy nie mogą nas przyjąć, bądź czekamy na bardzo ważne badanie kilka miesięcy, a nawet lat…

Drodzy rodacy. Sportowcy przez tydzień gry lub awans o szczebel wyżej zarabiają miliony dolarów. My musimy na te pieniądze uczciwie zapierdalać przez całe życie, by w rezultacie ciągnąc od pierwszego do pierwszego. Nie jestem zazdrosny o to, że tyle zarabiają i nie chcę być piłkarzem, golfistą czy jeszcze innym sportowcem. Chce tylko, aby każdy poprzez uczciwą pracę mógł zarobić godne pieniądze i nie musiał słuchać o tym, że ktoś zarabia takie olbrzymie sumy, będąc zbędnym ogniwem w naszym społeczeństwie…

Siedem cudów natury

6 lipca 2009
Kategoria: Blog tagi:

We wtorek 7 lipca, zakończy się pierwszy etap na wybór Siedmiu Cudów Natury. Na stronie new7wonders.com prowadzone jest głosowanie w siedmiu kategoriach. Głos może oddać każdy człowiek na świecie, wystarczy podać tylko e-mail, wybrać Siedem Cudów i potwierdzić nasz głos odbierając pocztę. Najważniejsze jest to, że w wyborach biorą udział również dwa rejony znajdujące się w Polsce – Mazury i Puszcza Białowieska. Na dzień 5 lipca, czyli dwa dni przed ogłoszeniem wyników Mazury prowadzą w swojej kategorii. Białowieża jest w troszkę gorszej sytuacji, zajmując piąte miejsce.

Wielkie Jeziora Mazurskie znalazły się w konkursie ze względu na imponującą liczbę ponad 2 tys. akwenów, zajmujących powierzchnię 486 km. Ich krajobraz został ukształtowany przez ostatnie zlodowacenie ok.14 000-15 000 lat temu. Ten obejmujący środkową część Pojezierza Mazurskiego region, w 30 proc. pokrywają lasy – grądy, bory sosnowe i mieszane. Mazury zostały zakwalifikowane w kategorii „Landscapes, Ice Formations”. Powiem Wam szczerze, że po przyjrzeniu się kontrkandydatom, nie widzę w tej chwili zagrożenia dla Mazur. Jest to zdecydowanie najpiękniejszy rejon w tej kategorii, a ja nawet nie spodziewałem się, że zrobi on na mnie tak olbrzymie wrażenie. Jeśli nie wiedziałbym, że to nasze Mazury, z pewnością moglibyście robić mnie w konia, że to piękne wyspy Australii. Zdjęcia możecie zobaczyć na polskiej stronie promującej ten region MazuryCydNatury.pl

Puszcza Białowieska znajduje się natomiast w kategorii „Forests, National Parks, Nature Reserves”. Jej powierzchnia to ok. 150 tys. ha (w tym 62 tys. ha na ternie Polski). Puszcza Białowieska to ostatni na niżu Europy las naturalny, o charakterze pierwotnym, jaki przed wiekami rozciągał się w strefie lasów liściastych i mieszanych. Charakteryzuje się dużą różnorodnością biologiczną. Stare, pierwotne drzewostany Białowieskiego Parku Narodowego i Puszczy Białowieskiej wyróżniają się obfitością martwego drewna w różnych stadiach rozkładu i obecnością gatunków typowych dla lasów naturalnych. Równie piękne miejsce, dające schronienie dziesiątkom gatunków zwierząt i roślin. Informację o parku znajdziecie na stronie BialowiezaForest.eu.

Po zakończeniu głosowania (7 lipca) na nowej liście znajdzie się 77 cudów natury, z których eksperci pod przewodnictwem byłego dyrektora generalnego UNESCO, Federico Mayora wybiorą 21 kandydatów. Od 21 lipca internauci będą głosowali na nich przez kolejne 2 lata. W 2011 r. władze fundacji „New7Wonders” ogłoszą ostateczną listę 7 Cudów Natury.

Fajnie by było, gdybyśmy mieli w swoim kraju cud natury. Bliżej tego celu są Mazury, które w razie zwycięstwa będą miał ogromną i całkowicie darmową promocję. Bierzcie się więc do roboty i zagłosujcie na nasze, naprawdę przepiękne rejony. Wystarczy podać e-mail, kilka danych oraz wybrać rejony i oddać głos. Więcej szczegółów na temat głosowania znajduje się tutaj. Bezpośredni link do głosowania znajduje się pod tym adresem. Na koniec dodam, że warto zobaczyć ranking oraz obejrzeć fotogalerię wszystkich nominowanych regionów.

stat4u