Internet

Ikony portali społecznościowych

26 grudnia 2011
Kategoria: Blog tagi: ,

Zapewne wielu z Was posiada własnego bloga, stronę www czy inne szaleństwo w internecie. Pewnie wielu z Was łaczy swoje dzieło z portalami społecznościowymi takimi jak chociażby Facebook czy Twitter. W takim przypadku prawdopodobnie na łamach Waszych stron pojawiają się odnośniki do w/w portali.

Polecam Wam serwis http://www.iconfinder.com dzięki któremu możecie znaleźć dziesiątki fajnych ikon np dla Facebooka. Mało tego. Szukając Facebooka, pojawią się niżej w identycznym stylu wykonane ikony dla Twittera, Yoytube, Gmail i wielu innych portali mniej lub bardziej znanych. Dzięki takiemu rozwiązaniu możecie połączyć swojego bloga z portalami społecznościowymi ładnymi ikonami, które wykonane są w identyczny sposób.

Internet Polsatu LTE

9 września 2011
Kategoria: Blog tagi: , ,

Około rok temu Polsat wdrożył testowo internet LTE, który testowany był przez wybranych abonentów Cyfrowego Polsatu. Internet działa z prędkością do 100Mb/s i jest najszybszym bezprzewodowym internetem w Polsce. Od września 2011 roku dostępny jest on dla klientów, którzy chcą za tą usługę płacić.

Mieszkam na wsi i wiem, że dostęp do internetu to wielki bój. Gdyby nie pomysł jednego z mieszkańców na utworzenie własnej filmy zajmujacej się usługami internetowymi, dziś zmuszony bym był odbierać go za pośrednictwem sieci komórkowej, której zasięg w mojej miejscowosci jest słaby. LTE co prawda w tej chwili też nie błyszczy zasięgiem, ale wkrótce ma się to podobno zmienić. Pytanie tylko, czy zasięg to jedyny problem nowej usługi Polsatu?

Polsat chwali się przede wszystkim szybkością połączenia 100 Mb/s – jak mówią to najszybszy internet bezprzewodowy w Polsce. Podobno dzięki tej prędkości można oglądać 4 kanały telewizyjne w formacie HD bez zawieszania się obrazu. Ba, nawet ściągnięcie filmu w formacie DVD trwa kilka minut. Fajnie, tylko jak długo będziemy mieć możliwość oglądania 4 kanałów HD i ile filmów pobierzemy w formacie DVD?

Wynika więc z tego, że za 29 zł na miesiąc nie jesteśmy w stanie pobrac nawet jednego filmu DVD, ponieważ skończy się nam transfer. Stacji telewizyjnych w formacie HD również nie obejrzymy zbyt długo. Po wykorzystaniu limitu transferu za każdy następny zużyty Mb zapłacimy 2 grosze, czyli 20 zł za 1 GB. W nocy czyli od 00:00 – 08:00 po wykorzystaniu limitu dziennego za 1 GB zapłacimy 1 zł.

Po co więc Polsatowi taka prędkość internetu, skoro nie będzie można go wykorzystać? Wyobraźcie sobie, że kupujecie super szybki samochód, który może rozwinąć prędkość 350 km/h, ale przejechać może maksymalnie 3 km, a później przez resztę czasu stoicie na poboczu. Moim zdaniem rozwiązanie mobilnego internetu, w dodatku bardzo szybkiego z tak małym limitem transferu jest pomysłem poronionym. Rozumiem przez to, że w tej chwili jest on oferowany desperatom mieszkającym gdzieś w lesie, po za zasięgiem jakiejkolwiek innej sieci internetowej. W innym przypadku bez zniesienia limitów nie widzę tu przyszłości.

Skrypt „Milion Pikseli”

19 lipca 2011
Kategoria: Blog tagi: ,

Kilka lat temu, młody odważny człowiek wpadł na przedziwny pomysł. Zastanawiał się przez całą noc jak zarobić pieniądze prowadząc stronę internetową. Po całonocnych przemyśleniach postanowił wykorzystać projekt, który przyniósł mu w kilka miesięcy pieniądze w wysokości miliona dolarów. Sprzedawał na swojej stronie internetowej miejsca reklamowe, dzieląc ją na milion pikseli. Za każdy piksel pobierał opłatę w wysokości jednego dolara. Najmniejsza powierzchnia reklamowa jaką można było zakupić to wielkość 10×10 pikseli, co dało koszt w wysokości 100 dolarów. Tym, którzy nie wiedzą jaka to wielkość podpowiem – mniej więcej tyle co kratka w zeszycie.

Po ogłoszeniu tej wiadomości w mediach, wielu chciało ten sam projekt wprowadzić u nas – w Polsce. A to, że Polska to nie Stany Zjednoczone wie chyba każdy, więc osiągnięcie podobnego wyniku nie wchodziło w rachubę. Znaleźli się jednak ludzie chcący osiągnąć to co Amerykanin, ale się nie udało. Gdyby dziś ktoś chciał spróbować swoich sił, to zapraszam do pobrania odpowiedniego skryptu umożliwiającego wybranie miejsca reklamy, wgrywania obrazka, automatycznego płacenia, prowadzenia bloga, newslettera itd.

Pobierz skrypt, klikając na obrazek

LinkLift upadł?

1 lipca 2011
Kategoria: Blog tagi: ,

System sprzedaży linków „LinkLift” kończy swoja działalności w Polsce. Taka wiadomość dotarła do mnie na skrzynkę e-mail, ponieważ korzystam z ich usług. Od 1 lipca 2011 roku system nie sprzedaje już nowych linków, lecz kontynuuje sprzedaż tych, które już są wykupione. Powodem zawieszenia działalności jest nierentowność przedsięwzięcia.

Po przeprowadzeniu dokładnej analizy kosztów i korzyści, postanowiliśmy ograniczyć naszą działalność w Polsce z dniem 30.06.2011. Oznacza to, że po 30.06.2011 przestaniemy rezerwować linki na polskich stronach. Istniejące kampanie oraz odpowiednie linki będą utrzymywane i monitorowane, jak do tej pory.

Nie dziwię się, że w Polsce przedsięwzięcie jest nierentowne. Mała ilość zarejestrowanych stron, a większość z nich już niedziałających. Sam zastanawiałem się dlaczego oni tu jeszcze istnieją? Przyznać jednak muszę, że po ponad 1,5 roku korzystania z ich usług, byłem bardzo zadowolony. Zamówione linki za pośrednictwem serwisu LinkLift dało mi możliwość darmowego prowadzenia swoich stron internetowych oraz opłacenia serwera i starczyło jeszcze na lody. Przejrzysty panel, dość szybka wypłata środków i świetny kontakt z administratorem serwisu. Będzie mi ich brakować nie tylko jako serwisu przynoszącego korzyści materialne, ale także jako dobrze prowadzonego i świetnie zorganizowanego systemu.

Ponadto, po 12 miesiącach planujemy powtórnie przyjżeć się rynkowi i podjąć decyzję co do ewentualnego wznowienia.

Śmiem twierdzić, że „upadek” LinkLift na naszym rynku nie jest do końca prawdą. Kilka miesięcy temu dostałem od nich propozycję zmiany sprzedaży zwykłych linków, na sprzedaż linków w treści wpisów. Miała to być przede wszystkim lepiej opłacalna profesja dla wydawcy strony jak i samego systemu. Nie zgodziłem się na to rozwiązanie, ponieważ nie potrzebuję większych pieniędzy z tego typu działalności. Wystarczy, że pokryję koszty związane z prowadzeniem bloga i koniec.

Po wiadomości, że LinkLift kończy swoją działalności w Polsce, postanowiłem poszukać czegoś nowego. Trafiłem na system sprzedaży linków Linkolo.pl, który oferuje wszystko to, co oferował mi LinkLift (LL) kilka miesięcy temu. W dodatku serwis też wydaje się być dobrze zorganizowany, również jak w przypadku „LL” jest możliwość instalowania pluginu na różne systemy CMS.

Nie jestem pewien w stu procentach, że działalność Linkolo zastąpiła LinkLift, ale śmiem twierdzić, że to właśnie ten serwis w ciągu najbliższych 12 miesięcy zweryfikuje, który z nich pozostanie na naszym rynku.

Internet Explorer

4 lutego 2011
Kategoria: Blog tagi:

Nie jestem znawcą przeglądarek internetowych. Nie mam bladego pojęcia jak to działa i nie przedstawię Wam żadnych rad, które mogłyby być w jakikolwiek sposób przydatne. Jednak od kilku lat amatorsko i dla własnej satysfakcji robię różnego rodzaju szablony na WordPressa. Za czasów, gdy nie było jeszcze przeglądarki Firefox, robiłem wszystko podglądając swoje twory na Internet Explorer. Odkąd pojawił się wcześniej wymieniony twór Firefox, choć niechętnie, to jednak spróbowałem czegoś nowego. Nie dość, że było szybciej, to pisanie różnego rodzaju skomplikowanych kodów css dawało ciekawe rezultaty. W „IE” nie jest już tak różowo.

Dziś wiem, że stworzenie szablonu strony internetowej nie jest już takie proste jak dawniej. Kiedyś funkcjonowała tylko przeglądarka monopolisty w tej dziedzinie Microsoft i wszyscy oglądali strony internetowe, które wyglądały tak samo. Dziś już jest inaczej, bo tworząc skomplikowany kod szablonu, całkowicie inaczej może wyglądać na Firefox, a inaczej na Internet Explorer. Microsoft po swoim technologicznym niewypale IE 6, stworzył IE 7, który szybko został zastąpiony IE 8, który również pójdzie w niepamięć kosztem IE 9.

I to właśnie w tej najnowszej wersji IE pojawił się w moim odczuciu największy błąd. Mimo testów wersji beta przez użytkowników internetu i zachwalania produktu, warto podkreślić jego jedną jedyną wadę! Nie jest i nie będzie dostępny na Windows XP. Powód, to rzekomo przestarzała technologia, która już nie będzie rozwijana w tym systemie. I tu kłania się podejście do klienta. Kupując kilka lat temu oryginalny krążek Windows XP, nie dostanę wersji przeglądarki dla tego systemu. Rozumiem więc, że jako klient zostałem totalnie olany, a produkt IE9 nie jest do końca darmowy. Zakup nowego Windowsa to na mój budżet spory i przede wszystkim niepotrzebny wydatek!

[nggallery id=29]
Wydaje mi się, że nadszarpnięte zaufanie IE względem swoich użytkowników, da się im jeszcze bardziej we znaki z powodu zawężenia kręgu odbiorców. Dla mnie przygoda z tą przeglądarką kończy się definitywnie, na amen. Podobnie jak ja myśli wielu webdesignerów czy choćby użytkowników, których po nowej wpadce z pewnością ubędzie.

Jak dodać avatar do komentarza?

13 stycznia 2011
Kategoria: Blog tagi: ,

Czy chcielibyście, aby w komentarzach zamiast zwykłego pustego okienka pojawiał się Wasz avatar? Jeśli zdecydujecie się na to, to dodam jeszcze dobrą wiadomość. Korzystając z tego rozwiązania, nie będziecie musieli wgrywać za każdym razem obrazka, a pojawiać się on będzie automatycznie na większości blogów, które stosują możliwość wyświetlania avatarów. Do dzieła

KROK 1: Wejdź na stronę pl.gravatar.com/site/signup/ i zarejestruj się, podając swój adres e-mail. Pamiętaj, aby podczas rejestracji podać e-mail, którego używasz i który będziesz musiał/a później wpisywać w formularzu do komentarzy. To właśnie po wpisaniu adresu e-mail, automatycznie przypisywany będzie avatar przy komentarzu bądź na forum.

KROK 2: Odbierz wiadomość e-mail i aktywuj konto klikając na link aktywacyjny.

KROK 3: Dokończ proces rejestracji podając swoją nazwę użytkownika oraz hasło.

KROK 4: Po poprawnie dokończonej rejestracji, należy kliknąć link „Kliknij tutaj i dodaj jakiś obrazek!”.

KROK 5: Pojawi się możliwość dodania avatara z:
* Dysk twardy mojego komputera
* Obrazek umieszczony w Internecie
* Kamera internetowa podłączona do komputera
* Uprzednio wysłany obrazek

KROK 6: Po skorzystaniu np., z opcji „dysk twardy z mojego komputera”, wybierasz obrazek

KROK 7: Wgrany przez siebie avatar możesz przyciąć, lub zostawić go takim jaki jest. Po podjęciu decyzji klikasz przycisk „Przytnij i zakończ”.

KROK 8: Teraz musisz wybrać klasyfikację swojego avatara. Tutaj masz do wyboru cztery opcje:
– Gravatary skasyfikowane jako G są odpowiednie do wyświetlenia na wszystkich stronach wszystkim typom publiczności.
– Rated PG Gravatary skasyfikowane jako PG mogą przedstawiać niestosowne gesty, prowokacyjnie ubrane osoby, mniej obraźliwe wyzwiska lub łagodną przemoc.
– Rated R Gravatary skasyfikowane jako R mogą przedstawiać profanację, ostrą przemoc, nagość lub użycie narkotyków.
– Rated X Gravatary skasyfikowane jako X mogą przedstawiać ostre treści pornograficzne lub bardzo brutalną przemoc.

KROK 9: Po wybraniu w/w opcji proces dodawania avatara jest już zakończony. Teraz możesz dodawać komentarze podając zarejestrowany w serwisie e-mail i Twój avatar pojawiać się będzie automatycznie. Oczywiście masz możliwość zalogowania się ponownie w serwisie i zmiany avatara na nowy, lepszy czy ciekawszy.

Ocena sprzedaży Allegro

29 kwietnia 2010
Kategoria: Blog tagi: ,

Allegro dodało do komentarzy świetną formę oceniania przebytej transakcji. Oprócz zwykłego komentarza, w którym wpisujemy swoją opinię, mamy jeszcze możliwość dodania oceny użytkownika Allegro pod względem zgodność przedmiotu z opisem, kontakt ze sprzedającym, czas realizacji zamówienia oraz koszt wysyłki. Dla mnie są to cztery najważniejsze kryteria, które powinien spełniać sprzedawca na Allegro.


Często zdarza mi się, że sprzedawca zawyża koszty przesyłki, bądź wysyła ją dwa tygodnie po zakupieniu i zwala winę na Pocztę Polską. Zdarza się, że przesyłka która dotrze i jest zgodna z opisem hamuje złe emocje związane ze sprzedającym, a to powoduje że piszemy komentarz nie zawsze zgodne z prawdą. Teraz dzięki temu, że oprócz komentarza można dodać jeszcze swoją ocenę, która jest całkowicie anonimowa, daje to jakiś obraz sprzedawcy pod tymi czterema, jakże ważnymi kryteriami.

Mimo pozytywnego komentarza, możemy wyrazić swoje niezadowolenie z długiego oczekiwania na przesyłkę za pomocą ocen, które podajemy w skali od 1 do 5. Jeśli będziemy chcieli kupić jakiś przedmiot możemy też sugerować się według skali ocen, a nie tylko komentarzy. Mimo wielu krytycznych uwag sprzedawców odnośnie ocen, uważam ten pomysł za fantastyczny i bardziej miarodajny niż komentarze.

Oferta Orange nie fair

2 września 2009
Kategoria: Blog tagi: , ,

Najpierw była euforia. Później gorycz i żal. Następnie telefon do biura obsługi klienta. Obietnica, że nastąpią zmiany. Nastąpiły. Nic jednak nie zmieniły…

Tak wiem, zakręciłem nieco, ale zacznijmy od początku. Najpierw była euforia, że sieć Orange wprowadziła ofertę „Ty i 3”. Polega ona na tym, że po zakupieniu pakietu o wartości 6 zł na miesiąc, dostajemy możliwość dzwonienia do trzech numerów w Orange i stacjonarne po 3 grosze za minutę. Fajna oferta zważywszy na to, że wcześniej ze swoją dziewczyną łączyłem się za 20 groszy.

Później fala goryczy i żalu jaka przepłynęła przez moją dziewczynę, gdy okazało się po dwóch tygodniach, że dzwoniąc do mnie niespełna 20 minut, wydała na to ponad 20 zł. Jak to możliwe, przecież miała pakiet ważny przez 30 dni! Dzwoniąc do biura obsługi klientów Orange z wielkim żalem i nerwami, dowiedziałem się, że to prawda. Wydała na połączenie dużo pieniędzy, ale nie jest to wina sieci, tylko został przekroczony limit 1200 minut. Zaraz zaraz, jak to! Przecież w ofercie na stronie internetowej nie ma żadnej wzmianki o tym, że jest jakikolwiek limit. Na stronie nie ma, ale jest w regulaminie, który zapisany jest w pliku pdf, którego po prostu nie przeczytaliśmy. O maj gat! Jakie z nas frajerstwo, za głupotę trzeba było zapłacić i przełknąć ślinę. Pytając dalej pana pracującego w BOK, dlaczego gdy sprawdzam stan konta, pokazuje mi tylko, że oferta ma ważność do… Dlaczego nie jest napisane ile zostało mi minut? Niestety pan przerzucił winę na tych, którzy tworzą ofertę i przegapili ten „drobny” szczegół. Obiecał też, że zainterweniuje w tej sprawie i napomni, żeby podano również informację, że jest nałożony limit na tą ofertę.

Przeczytałem dokładnie regulamin i okazało się, ze rzeczywiście jest limit, o którym nic nie napisanie na stronie www. Po kilku miesiącach od tego zdarzenia, po ponownym przeczytaniu regulaminu, zauważyłem nowe punkty, w których zawarte są następujące informacje.
– W momencie wykorzystania 1170 minut, użytkownik zostanie o tym poinformowany SMS-em.
– W momencie wykorzystania limitu 1200 minut, użytkownik zostanie o tym poinformowany SMS-em o treści: „Wykorzystałeś minuty dostępne w usłudze Ty i 3. Nadal możesz SMSować za 1 gr z wybranymi numerami w Orange”.

Teraz przynajmniej byliśmy pewni, że gdy przegadamy owe 1200 minut zostaniemy o tym poinformowani. Nic z tego, tak tylko nam się wydawało. Moja dziewczyna dzwoniąc do mnie, po raz kolejny przekroczyła limit, tracąc na rozmowę 15 zł. Nie dotarła żadna informacja o tym, że kończy się stan pakietu, ani po 1170 minutach, ani później. Nie będziemy już więcej dzwonić do Orange ze skargą i niezadowoleniem. Po prostu jednogłośnie wyrzuciliśmy karty w kąt, by przejść do konkurencji.

Czujemy się oszukani przez sieć, z którą byliśmy niemal bez przerwy od około 8 lat. Takie numery zaczęły się od momentu, gdy stery od „Idei” przejęła właśnie pomarańczowa rewolucja – Orange. Niesłowność, mieszanie w głowach klientów nie pisząc wprost całej prawdy o usłudze. Nie mówię już o szczegółach, ale to że jest limit minut w pakiecie jest chyba pierwszą informacją, o której powinien wiedzieć właściciel karty sim tego operatora uruchamiający usługę. Mimo, że czujemy wielki sentyment do tej sieci, to jednak nie powrócimy do niej tak szybko.

Pamiętajcie o tym, by zawsze dokładnie czytać regulaminy usług, bez względu na to z jakiej sieci korzystacie.

stat4u