Serial „Wataha” stworzony przez HBO Polska kręcony był w Bieszczadach. Z tej okazji HBO stworzyło stronę poświęconą nie serialowi, lecz naturze i ludziom tam mieszkającym. Aż chce się wsiąść w samochód, zabrać ze sobą kilka łachów i uciec gdzieś w głąb lasu, by zbudować sobie dom i ukryć się przed całym światem.

29.09.2017

Gdybym miał określić ten serial prostymi słowami, określiłbym. – Jeden z najlepszych seriali telewizyjnych jaki kiedykolwiek oglądałem. Pokochałem ten serial, bo reżyser miał na niego pomysł. Od pierwszej sekundy wciąga bez opamiętania. – Dwóch detektywów przesłuchiwanych jest na komisariacie, jak prowadzili śledztwo (gdy byli jeszcze policjantami) w sprawie rytualnego mordercy kilka lat wcześniej. W trakcie tej opowieści toczy się akcja serialu…

Jestem człowiekiem, który nie ma w realnym życiu żadnego idola. Świat komercji pokazuje nam ludzi odzianych w dobre ciuchy, jeżdżących świetnymi samochodami, prowadzający przy sobie panienki. Wielu z nas stara się naśladować ludzi, którzy w obiektywie kamery wyglądają na idealnych.

W serialu „Detektwy” pojawia się postać – Rust Cohle (Matthew McConaughey), która drastycznie odbiega od postaci znanych i kochanych, a jednak ma w sobie coś takiego, co sprawiło, że stał się moim ekranowym idolem. Postać fikcyjna, nieistniejąca, stworzona przez reżysera na człowieka, którym sam chciałbym być. Choć jest nałogowym palaczem, alkoholikiem, ćpunem, jest charyzmatyczny, podążający swoimi ścieżkami, nie bojący się życia i przeciwności losu. Bez pieniędzy, bez domu, bez kobiety, a jednak wydaje się znający życie lepiej niż ktokolwiek inny.

To zapewne dzięki tej postaci lekko przewartościowałem serial „Detektyw”, ale sam serial jest naprawdę zajebisty. W ogóle za te role Matthew McConaughey powinien dostać wszystkie możliwe oskary. Rola ta pasuje do niego tak, jak wampirowi długie zęby.

Przyznaję, że ostatnie dwa odcinki nieco rozczarowują względem poprzednich, a szczególnie ten ostatni. Jednak jeszcze raz podkreślę, dla postaci Rusta Cohle’a warto obejrzeć ten serial. O dziwo HBO zdecydowało się na stworzenie drugiej serii i choć pierwsza jest dla mnie jednym z najlepszych seriali, to druga seria jest już totalną kaszanką. Nie nazwałbym go jednym z najgorszych, ale z wielką pewnością określiłbym najgorszym serialem jaki kiedykolwiek oglądałem. Ba! Nawet nie obejrzałem wszystkich odcinków, bo po prostu po dwóch pierwszych więcej już nie byłem w stanie obejrzeć. Na szczęście druga seria to całkiem inni aktorzy, więc postać Rusta Cohle’a nie ucierpiała na wizerunku…

Pierwszy odcinek jest dostępny za darmo HBO GO

18.04.2017

Ostatnimi czasy zacząłem interesować się serialami. Natrafiłem całkiem przypadkiem na „The Jinx” stworzony przez HBO. Jest to sześcioodcinkowy serial dokumentalny o zaginionej kobiecie i morderstwie dwóch osób, za które posądzany był Robert Durst – mąż zaginionej, przyjaciel jednej z ofiar i sąsiad drugiej. Przez całą serię toczy się niejako spór o to, czy facet jest winny czy nie. W jednym przypadku nawet udowodniono w sądzie, że to on był sprawcą, ale zabił w obronie własnej, poćwiartował zwłoki i wrzucił do jeziora i został za to uniewinniony…

the-jinx

Pierwszy odcinek obejrzałem tylko kilka minut, bo zasnąłem na nim. Nigdy nie obejrzałem go ponownie, ale na szczęście włączyłem odcinek drugi i zaraz potem trzeci i tak do ostatniego włacznie. Produkcja wciąga bez opamiętania i za to właśnie kocham HBO i Canal+.

Serial zawiera zdjęcia i filmy od samego początku życia „podejrzanego” jak głównego bohatera zarazem, który o dziwo postanowił wystąpić w filmie o samym sobie. Wywiady w policjantami, prokuratorami czy nagrania z sal sądowych doprowadzają do interesujących rezultatów. Choć cały serial trwa prawie sześć godzin, to jest on zrobiony w taki sposób, że wciąga niesamowicie.

Pisanie o filmach, serialach czy książkach to naprawdę wielka sztuka. Jak to zrobić, by zachęcić widza do obejrzenia go i zarazem nie zdradzić fabuły? Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do obejrzenia tego serialu i bez wahania powiem, że na chomikuj.pl jest go pełno. Jeśli szukacie czegoś na długie wieczory i w dodatku szukacie serialu opartego na prawdzie, a nie na Hollywoodzkim scenariuszu, to właśnie to jest to…

Gdybyście mnie jeszcze miesiąc temu zapytali co sądzę o kanałach spod szyldu HBO, powiedziałbym na ten temat wiele nieprzychylnych słów. Zacząłbym swoją śpiewkę, że nie wziąłbym tych kanałów, chyba że za darmo, a filmy w nich emitowane są nudne i raczej należące do klasy „b”. Nękanie powtórkami i ciągłe wciskanie mi ich przez biuro obsługi klienta Cyfry+ jest męczące mimo promocyjnych cen i zapewnień o częstych premierach jak i poprawie jakości repertuaru.

Dziś, gdy jestem „posiadaczem” HBO na swoim dekoderze i to całkiem za darmo, w ramach promocji za przedłużenie umowy muszę powiedzieć, że moje zdanie o tych kanałach filmowych drastycznie się zmieniło. Od miesiąca obejrzałem już na HBO kilka fajnych filmów z różnych gatunków. Niemal każdy przyciągnął moją uwagę na tyle, że nie przełączałem kanału i nie włączałem komputera, a to uwierzcie mi jest wielkim sukcesem.

Dziś co prawda nie wziąłbym HBO gdybym musiał za te kanały płacić. Posiadam już tyle kanałów filmowych w tym Canal+, że nie potrzebuję dodatkowych stacji na siłę. Gdyby jednak nie oferta sportowa stacji Canal+, to zapewne wolałbym wziąć HBO. W ostatnim czasie repertuar filmów na Canal+ lekko mówiąc obniżył się. Stare polskie filmy o poranku i „smutne” francuskie komedie wieczorami to chyba nie to czego oczekuję od kanałów dodatkowo płatnych.

Dodatkowo w ramach przedłużenia umowy dołączono mi pakiet kanałów Cinemax, również należących do HBO. To kolejne stacje, na których oglądam filmy z wielkim zaciekawieniem. Na przykład film o takim tytule jak „Boże, błogosław Amerykę”, czy „Critters 4″, albo „Elvis i Anabelle”. To tytuły filmów, o których obejrzenie nigdy bym się nie oskarżył, jednak obejrzałem je i wydają się być ciekawymi propozycjami…

HBO wydaje się nie być tak słaba jak kiedyś. Kilka lat temu posiadałem paczkę tych kanałów płacąc za to ponad 20 złotych miesięcznie. W zamian dostawałem niezła dawkę powtórek, niewielką ilość premier filmowych i nudny repertuar. Dziś ta stacja rzeczywiście odmienia swój wizerunek. Zapewne nigdy bym się o tym nie przekonał, gdyby nie darmowa promocja. Dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zmieniłem zdanie na temat HBO i z chęcią bym zakupił sobie ich pakiet gdybym nie posiadał kanałów spod szyldu Canal+.

Osobiście nie przepadam za komediami, a szczególnie te w których występuje Sandler. Mam dość jego mordy i głupkowatych blondynek z wielkimi cyckami, które pakują mu się do łóżka. Tego typu filmów też jest sporo, ale nie ma stacji która podobała mi się w stu procentach. HBO jednak poczyniło wiele zmian w ramówce i oferuje także interesujące thrillery takie jak choćby „Częstotliwość” czy „Anatomia Strachu”, komedie takie jak „Hello! How are you?” czy stare dobre horrory jak choćby „Christine” czy „C.H.U.D. 2″ oraz dramat biograficzny „Dziewczyna Hitchcocka”. Wszystko to obejrzałem w ciągu kilkunastu dni właśnie na HBO…

21.02.2013
stat4u