facebook

Niesamowita antena

29 marca 2018
Kategoria: Media tagi: , , , , , ,

Przeglądając wyniki IV ligi piłkarskiej na stronie 90.minut.pl pojawiła mi się reklama „AnwesomeGadget” – niesamowitej anteny telewizyjnej zaprojektowanej przez jednego z pracowników NASA. Ma ona podobno odbierać sygnał telewizji kablowej całkowicie za darmo.

Już sam wstęp tego wpisu brzmi jak – „kup pan te perfumy za 120 złotych dla swojej ukochanej, a ona rzuci się panu w ramiona”. Albo – „Tylko nie mów pan mojemu szefowi, że za tyle sprzedaję”.

Reklama dosłownie brzmi tak:

Nigdy więcej nie płać za abonament telewizyjny. To urządzenie umożliwia oglądanie wszystkich kanałów telewizyjnych za darmo.

Oczywiście na stronie zachwala się, że już 1,5 miliona debili ją kupiło, więc i ty możesz do nich dołączyć. Oczywiście to jest niesprawiedliwe, że ceny abonamentów są tak wysokie, więc możesz kraść sygnał i oglądać go bez abonamentu. – Ba! Podkreśla się, że to jest całkowicie legalne i nie musisz się niczego obawiać, bo każdy operator sieci kablowej zmuszony jest prawem nadawać sygnał telewizyjny bezprzewodowo, ale nadają go na niskich częstotliwościach, którą tylko ta antena odbiera.

Pewnie niewielu ludzi się na to nabiera, ale ktoś, kto w ogóle nie zna tematu po przeczytaniu całego artykułu na stronie anteny, będzie wniebowzięty. Chodzi mi w sumie o to, jak perfidna i kłamliwa reklama może być rozpowszechniana na Facebooku, Youtube i przede wszystkim przez Google. Skoro takie wielkie marki publikują taką reklamę, która w dodatku dociera do miliardów ludzi, to zapewne uwiarygadnia się ona sama w sobie i łapie potencjalnych klientów.

Facebook, Facebook, Facebook

2 grudnia 2016
Kategoria: Blog tagi:

Niemal każdy człowiek za Ziemi zna hasło „Facebook”. Nie ma w tym nic złego, ale w mojej opinii jest to najbardziej dziwaczny portal na świecie. Gdyby mi ktoś 10 lat temu powiedział, że powstanie strona internetowa, na której zarejestruje się ponad miliard ludzi i korzystać będą z niego niemal codziennie, to powiedziałbym mu że oszalał. Dziś to jest już faktem. Strona, na której możecie założyć konto i napisać „o czym teraz myślisz” warta jest na giełdzie tyle, ile wart jest roczny budżet 36 milionów Polaków!

Pamiętam czasy, w których mówiło się, że jeśli nie ma Twojej strony w wyszukiwarce Google, to znaczy, że nie istnieje. Dziś to samo można powiedzieć o Facebooku, z tą tylko różnicą, że nie chodzi już o stronę tylko o człowieka. – Nie ma Cię na Facebooku, nie istniejesz.

Na czym polega fenomen Facebooka? Wydaje się, że przeważyła o tym funkcja dająca możliwość łączenia swojego konta z kontem znajomego. To dobre narzędzie do szybkiego informowania, wielka baza danych dla firm promujących swoje usługi i towary. Gdyby nie to, że to już się stało, nigdy nie uwierzyłbym, że powstanie kiedyś strona internetowa inna niż wyszukiwarka, z której korzystać będzie co szósty człowiek na Ziemi. Zastanawiałbym się, co musiałaby zawierać, by ludzie tak chętnie na nią wchodzili. Nie wpadłbym na to, że wystarczy dać możliwość opublikowania wpisów i dostęp do kilku aplikacji, by zgromadzić tak wielu zainteresowanych.

W moich czasach gdy chodziło się na randki z dziewczynami nie wiedziało się o nich nic. Krok po kroku poznawało się osobę, która na początku wydawała się być interesującą. Dziś w czasach wszechobecnego Facebooka i innych portali społecznościowych, o drugiej osobie dowiadujemy się wiele od zaraz i wiemy, jakiej słucha muzyki, jakie lubi filmy, ile ma lat, z kim się kumpluje, jakie ma zwierzęta, upodobania polityczne, jakim jeździ samochodem i czy ma partnera. Czy to zaleta? Nie wiem, nie chodzę już na randki, ale wiadomość o prezencie przed rozpakowaniem traktuję jak rozczarowanie…

Niewątpliwą zaletą Facebooka jest to, że docieramy do najświeższych informacji sekundę po opublikowaniu. Wiemy, czy nasz ulubiony zespół nagrywa, a może wydał nową pytę, bądź szykuje się w trasę koncertową. Wiemy, czy w naszym mieście będą mieć miejsce ciekawe wydarzenia i jakie filmy „lecą” w „naszym” kinie. Przesył informacji jest tak duży i tak szybki, że niektórzy by nie ominąć niczego siedzą przed komputerem, laptopem, tabletem czy smartfonem niemal bez przerwy.

Choć to świetne miejsce do spotkań ze znajomymi, służy głównie do przesyłania spamu, powielania istniejącej treści, zdjęć i filmów. Ale także dzięki Facebookowi szybko można dotrzeć do najważniejszych informacji lub dowiedzieć się czy nasz znajomy robi właśnie kloca, czy masturbuje się przed lustrem.

Dziwię się też społeczeństwu, bo każdy z nas chce być wyjątkowy. Kupujecie fajne ciuchy, staracie się być oryginalni, a tu nagle taki klops. – Wszyscy na Facebooku mają tak samo wyglądającą stronę, ale czadowo!

Słyszałem też opinie, że Facebooku to wielki portal randkowy. Chciałbym się z tym nie zgodzić, ale ziarnko prawdy w tym jest. Człowiek w każdym miejscu skazany jest na miłość. – Nie ma znaczenia, czy kobietę zahaczy facet na ulicy, w kolejce do mięsnego czy na Facebooku. Jeśli kobieta ma w sobie coś z Sharon Stone, to nie ma znaczenia za pomocą czego rozłoży nogi…

Facebook ma też coś z tajemnicy Poliszynela. – Istnieje tylko dzięki nam, co jest oczywiste i wiadome. Gdyby tak pół miliarda ludzi postanowiło w ciągu miesiąca usunąć konto na Facebooku, to zwyczajnie cały biznes by się posypał, akcje spadły na łeb na szyję i moglibyśmy następnego miesiąca obudzić się bez Facebooka. – Tylko sam już nie wiem, kto by z tego powodu bardziej cierpiał? –  Założyciel pan Zuckerberg, zwykły Kowalski czy firmy dostarczające internet?

Kiedyś sądziłem, że upadek Facebooka jest nieuchronny, a dziś już w to nie wierzę. Co by nie napisać złego czy dobrego o słynnym „fb”, jest to swojego rodzaju szaleństwo. Wystarczy stworzyć stronę na absurdalny temat, by po kilku miesiącach mieć absurdalnie dużo wielbicieli…

stat4u