Euro 2012

EURO 2012: Polska Rosja 1:1

12 czerwca 2012
Kategoria: Futbol tagi: , ,

Dziś miał być wielki dzień. Dla Polaków, gdyby pokonali Rosjan w meczu na EURO 2012. Dla Rosjan, bo 23 lata temu oficjalnie upadł Związek Radziecki. Dla mnie, bo dokładnie 30 lat temu się urodziłem. W rezultacie prezentu na EURO nie było, Związek Radziecki upadł, a ja mam kiepski humor.

Gra biało-czerwonych w pierwszej połowie z Rosją, był chyba największym wstydem jaki przeżyłem. Tym razem dach był otwarty, a nasza reprezentacja została zamknięta niemal we własnym polu karnym. Rosjanie przyznać trzeba zagrali pierwszą połowę fantastycznie i co by tu nie gadać, przekonali mnie do siebie na tyle, że zacząłem im kibicować. Po prostu grali piękny futbol, którego nasi reprezentanci mogą im tylko pozazdrościć. O pierwszej połowie meczu nie można powiedzieć nic ciekawego. O drugiej praktycznie tyle, że do remisu doprowadził Błaszczykowski.

Ogólnie mówiąc, gra była kiepska. Dobrze, że Błaszczykowski postanowił strzelić z linii pola karnego, bo inaczej byśmy mówili o tym meczu. Nie rozumiem też, dlaczego ten wynik przyjmowany jest jako wielki sukces. Niczego nam tak naprawdę nie daje, tak czy siak musimy zwyciężyć Czechów, którym wystarczy remis aby awansować. Przeczuwam tu zły scenariusz, bo nasi jak grają pod presją, że coś muszą zrobić, to zazwyczaj się nie udaje. W tym wszystkim jest tylko jeden duży plus. Dobrze, że gramy to EURO u siebie. Nie będą chłopaki musieli wracać do domu…

Pierwsza kolejka grupowa zakończona

11 czerwca 2012
Kategoria: Futbol tagi: ,

Zakończyła się pierwsza kolejka grupowa EURO 2012. Każda drużyna zagrała już po pierwszym meczu i każdy stadion został już pokazany. Śmiało można powiedzieć, że jak zwykle zawodzą faworyci. Mecze z ich udziałem są przede wszystkim nudne. Szczególnie znudził mnie mecz Hiszpanii z Włochami, który miał być wielkim hitem.

Po pierwszych ośmiu meczach padło aż 20 bramek. Tylko dwie ekipy nie zdobyły jeszcze gola w tych mistrzostwach Portugalia i Holandia. Padły 3 remisy i 5 zwycięstw. Największym zaskoczeniem według mnie jest wynik Holandia – Dania 0:1. Zawodzi też frekwencja na stadionach Ukraińskich, poziom kibicowania (oprócz meczów gospodarzy) i poziom gry. Trzeba też „pochwalić” Polaków i Greków, bo tylko oni zebrali jak do tej pory po jednej czerwonej kartce.

Widząc wszystkie stadiony na EURO 2012, najbardziej z wewnętrznej strony podoba mi się stadion Shachtara w Doniecku oraz Lecha w Poznaniu. Oba robią ogromne wrażenie przy pełnych trybunach. Reszta choć równie piękna, to jednak coś im brakuje. Wizualnie z zewnątrz najbardziej widzi mi się stadion w Gdańsku, a otoczenie robi duże wrażenie we Wrocławiu.

Czas na druga kolejkę grupową więc patriotycznie wytypuje wynik Polski z Rosjanami 1:2. Choć typuję niekorzystnie dla naszych, to starałem się zachować wszelkie patriotyczne spojrzenie i wydać jak najniższy wyrok. Mam nadzieję, że tym razem nie będę musiał mówić – „a nie mówiłem”…

EURO 2012: Polska – Grecja

8 czerwca 2012
Kategoria: Futbol tagi: , , ,

Dziś rozegrano w Warszawie na stadionie narodowym historyczne spotkanie. Polscy piłkarze jako gospodarze turnieju rozegrali mecz otwarcia EURO 2012 z Grekami. Nie wróżyłem tu niczego dobrego, obstawiałem na bezbramkowy remis. Sama ceremonia otwarcia nie była w moim odczuciu jakoś szczególnie ciekawa, ale oprawa dźwiękowa była interesująca. Tuż przed pierwszym gwizdkiem słychać było „przeciągający” się dźwięk, który nadawał temu wydarzeniu pewnego dreszczyku emocji – jak w horrorze.

Początek meczu mnie zadziwił, bo widać było w poczynaniach naszych piłkarzy spokój, jakby grali mecz towarzyski z Andorą. Bez większych błędów, bez narzucania tempa i spokój, który było widać przez całą pierwszą połowę. Bałem się właśnie początku i w ogóle tego meczu, bo wcześniejsze pierwsze mecze w turniejach finałowych wypadały tragicznie (M.Ś. 2002, M.Ś.2006, M.E.2008). W 17 minucie meczu kapitalne dogranie Błaszczykowskiego wykorzystał nasz najlepszy piłkarz – Lewandowski. Uderzył piłkę głową, a ta uderzyła najpierw w murawę i trafiła między rękami bramkarza Greków. Kilka minut później na 2:0 nie wykorzystał szansy Perquis, który z 10 metrów uderzył bardzo mocno w piłkę, a ta poleciała kilka metrów obok bramki.

Co zauważalne było w pierwszej połowie to przede wszystkim poziom sędziowania. Miałem wrażenie, że stare porzekadło mówiące o tym, że sędziowie „gwiżdżą” na korzyść gospodarzy jest jak najbardziej prawdziwe. Sędzia gwizdał co popadnie, nawet „rzeczy” które ciężko było wychwycić w powtórce w zwolnionym tempie. Tuż przed końcem pierwszej połowy piłkarz Grecji dostał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną. Ta druga kartka słuszna – pierwsza wyjęta z kapelusza. Myślałem, że jest już po widowisku, a wynik jest oczywisty.

Początek drugiej połowy jak zwykle asekuracyjny z naszej strony, gdy mamy korzystny wynik. Grając z przewagą jednego zawodnika, musimy nadal cisnąć na rywala, by nie było nerwówki. W 50 minucie meczu padła bramka wyrównująca. Graliśmy w przewadze i dostaliśmy „silny podbródkowy”, który po taił naszych zawodników. W 68. minucie meczu czerwoną kartkę otrzymał Wojciech Szczęsny, który faulował piłkarza Grecji w sytuacji sam na sam. Rzut karny, a w bramce zmiennik – Tytoń, który obronił rzut karny i w moim odczuciu, był zdecydowanie bohaterem tego spotkania. W 75. minucie po pięknej akcji Greków, piłka po raz kolejny wpadła do naszej bramki. Na szczęście tym razem był spalony.

W tym meczu byliśmy już wszędzie. Najpierw w niebie, bo golu Lewandowskiego w 17., minucie. Trafiliśmy do czyśćca po golu wyrównującym i przez moment w Hellas, gdy bramkarz biało-czerwonych otrzymał czerwoną kartkę, a rzut karny wykonywał Karagounis. Na szczęście w bramce stał nasz zbawiciel, bohater który nie miał prawa w tym meczu wystąpić – Przemysław Tytoń.

Szkoda, że po karnym i czerwonej kartce, nie pamiętaliśmy że gramy w równowadze. Mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu, a wynik remisowy był najlepszym jaki mogliśmy osiągnąć w tym spotkaniu. Nie rozumiem zachowania trenera Smudy, który widział, że chłopaki oddychają przez rękawy” i nie wprowadził świeżego zawodnika. Chciał to zrobić w 93., minucie meczu, by dać szansę występu w swoje urodziny Grosickiemu. – To było moim zdaniem głupie posunięcie.

Teraz już rozumiem, dlaczego na koszulkach kibiców Grecji widniał napis „Hellas” – prawie już tam byliśmy…

BBC krytykuje polskich i ukraińskich kibiców

30 maja 2012
Kategoria: Futbol tagi: , , , ,

Na Wyspach Brytyjskich stacja BBC w programie informacyjnym „Panorama” wyemitowała reportaż zatytułowany „Euro 2012: Stadiums of Hate” (Euro 2012: Stadiony nienawiści). Przedstawia w nim prawdziwy obraz pseudokibiców w Polsce i na Ukrainie. Oburzeniem jednak stała się wypowiedź jednego z byłych reprezentantów Anglii Sola Campbella, który na pytanie, czy pojechałby z rodziną do Polski na EURO odpowiedział:

Nie ma szans. Wszyscy zostancie w domu, nie ma co ryzykować. Oglądajcie turniej w telewizji, możecie wrócić stamtąd w trumnie.

Przyznam się bez bicia, że gdybym obejrzał ten sam materiał wideo co Campbell, sam bałbym się wejść na stadion. Jednak pokazanie tego materiału tylko od strony negatywnej, wyłapując momenty drastyczne, które zapewne uzbierane zostały na przestrzeni kilku lat, jest nie fair. Nie fair jest również to, że w tym materiale mówiąc o pseudokibicach ma się na myśli cały naród, który rzekomo jest rasistowski i antysemicki. Jestem pewien, że wielu Polaków nawet nie wie co to jest antysemityzm i nigdy nie zastanawiało się nad tematem dyskryminacji ludzi pochodzenia żydowskiego. Pokażcie mi jednak inny kraj niż Polska, w którym nie ma rasistów?

Pamiętam program na Discovery „Wojny na stadionach”. Prowadzący zaglądał w każdym odcinku do innego kraju i pokazywał od kulis jak wygląda kibicowanie „najwierniejszych” fanów. W każdym kraju w jakim był, czy to Anglii, Holandii, Polsce czy Turcji występuje coś takiego jak pseudokibic. To ludzie, którzy pod osłoną klubów i ideą kibicowania, chodzą na stadiony by szukać zaczepki. To zjawisko podobnie jak rasizm czy antysemityzm znajdziemy w każdym kraju na świecie.

Przed mistrzostwami Europy w 2008 roku w Austrii i Szwajcarii, policja jak i służby porządkowe tych krajów ostrzegały mieszkańców i innych kibiców przed kibicami z Polski. Nakręceni stereotypami o chuliganach głosili hasła, które dziś uznałbym rasistowskie w stosunku do Polaków. Po turnieju jednak okazało się, że Polscy kibice zachowali się grzecznie i kulturalnie i uznani zostali za najlepszych z pośród wszystkich kibiców biorących udział w turnieju.

W przypadku turnieju EURO sprawa rasizmu i innych tego typu ekscesów jest niemal niemożliwa do przeprowadzenia. Pamiętajmy, że bilety sprzedawane były losowo, spośród wszystkich chętnych. Podzielone na sektory i krzesełka, na których powinien znajdować się kibic. Losowe wybieranie kibiców sprawia, że nie mogą się oni organizować w grupy. Chciałbym jednak zobaczyć jak zachowają się kibice z Anglii, którzy na stadionach w swoim kraju stoją posłusznie jak baranki, a na wyjazdach pokazują co „potrafią”. Zapewne nie raz usłyszymy o skandalicznym zachowaniu się kibiców z Anglii, ale do tego jesteśmy przyzwyczajeni.

Jestem przekonany, że wszyscy kibice którzy zawitają do Polski będą zachwyceni nie tylko naszym krajem, ale także samymi Polakami, których wcześniej kojarzyli w swojej ojczyźnie jako ludzi szukających pracy. Mimo materiału jaki ukazał się w BBC wiem, że ten turniej przełamie tego typu stereotypy o Polakach czy choćby kibicach. Gwarantuję, że to wielkie piłkarskie święto zmieni na długo postrzeganie Polaków jako chamów, a Polskę jako kraj zacofany i leżący gdzieś na wschodzie Europy…

P.S.
Reporterzy BBC zrobili kawał dobrej roboty zdaniem pseudokibiców, którzy zapewne cieszą się, że słychać o nich także zagranicą. Duma i zaszczyt pewnie natchną tych ludzi do dalszych działań. Taki jest moim zdaniem rezultat tego reportażu.

Bojkot EURO?

6 maja 2012
Kategoria: Futbol tagi: ,

Znalazło się ostatnio zdarzenie, które rozwścieczyło mnie jak czerwona płachta byka. Politycy wielu krajów Europy chcą zbojkotować mistrzostwa EURO 2012 odbywające się na Ukrainie. Powodem tego jest pobicie Julii Tymoszenko, byłej premier Ukrainy, która przebywa w więzieniu za rzekome niekorzystne umowy gazowe z Rosją. Nie będę wnikał w to, czy prokuratura Ukraińska ma rację w tej sprawie wydając wyrok więzienia, ale z chęcią skomentuję zachowania polityków chcących zbojkotować mistrzostwa Europy.

Brak polityków na stadionach nikomu nie będzie przeszkadzać. Jako człowiek który uważa, że Tymoszenko niesłusznie osadzona została w więzieniu, nie przychylam się do grupy ludzi chcących wyrazić swoje niezadowolenie i chcących wstrzymać turniej. Uważam, że to w złym stylu szczególnie w wydaniu polityków, którzy przez rok czasu nie zrobili nic, a dziś straszą bojkotem. Świadczy to przede wszystkim o bezradności polityków, którzy nie potrafią w sposób cywilizowany i godny załatwić sprawy.

Kilka lat temu Olimpiada odbywała się w Chinach, gdzie nie dba się o podstawowe prawa człowieka. Ludzie przebywają w obozach karnych za byle głupstwo lub za niewinność i jakoś protestów nie było. Europejscy politycy dają tym samym wyraz swojej bezradności, zachowując się jak terroryści, którzy grożą by osiągnąć cel. Uważam, że ten skandal odbije się na turnieju i dobrym imieniu nie tylko Ukrainy, ale także drugiego współorganizatora – Polski. Czy warto więc w ten sposób zmuszać Ukraiński rząd do… No właśnie nie wiadomo czego. Czy żeby wypuścić byłą premier z więzienia, czy pozwolić jej leczyć się za granicą? Tak naprawdę nie wiadomo co konkretnie chcą osiągnąć europejscy politycy.

Mam tylko nadzieję, że do bojkotu nie zostaną „zmuszeni” piłkarze, bez których ten turniej nie wypali. Politycy mogą nie przyjeżdżać, hak im w smak.

Dlaczego w Polsce nie rośnie trawa?

25 kwietnia 2012
Kategoria: Futbol tagi: , , ,

Ostatnio często jestem świadkiem tak postawionego pytania. – Dlaczego w Polsce nie rośnie trawa? Zadawane jest ono z powodu wizyty szefa UEFA Pana Paltiniego, który przybył do Polski obejrzeć wszystkie stadiony na EURO 2012. Dziś media znów huczą, że po raz kolejny będziemy musieli wymienić murawy, a ich koszt wyniesie około 2 milionów złotych.

Osobiście nie jestem zdziwiony, że trawniki w tym roku kiepsko rosną. Powodem takiej sytuacji był styczniowy mróz sięgający -20 stopni Celsjusza i brak pokrywy śnieżnej, która izolowałaby trawę od mrozu. Ale nie każdy jest wstanie wystawić głowę za okno i samemu zobaczyć, że w tym roku kolor zielony w ogródkach jest jakiś inny. Na mojej posesji trawnik jest w połowie zielony i w połowie brązowy. Choć nie użytkuję go tak, jak użytkują go piłkarze na stadionie, to wygląda on w tym roku wyjątkowo niekorzystnie.

Wystarczy też zaobserwować z pozycji kierowcy bądź pasażera samochodu, że o tej porze roku na polach uprawnych jest wyjątkowo szaro. Zazwyczaj o tej porze pola były zielone, ale zboża wymarzły z powodu niskich temperatur i braku śniegu. Podobnie jest z murawą na nowo wybudowanych stadionach. Wyjątkiem jest tylko stadion w Poznaniu, który z powodu wad konstrukcyjnych dachu nie dopuszcza odpowiedniej ilości światła na murawę.

I tak o to z takiego powodu wymienimy po raz kolejny murawy na wszystkich stadionach i kosztować to będzie blisko 2 miliony złotych. Ciekawe co by powiedzieli dziennikarze, gdyby podczas meczów EURO 2012 piłkarze biegali po kartoflisku? I tak źle i tak niedobrze. Lepiej wydać te pieniądze i nie wstydzić się murawy, niż „drobną” sumką zajmować sobie głowę. Przecież 2 miliony złotych to niewielka kropelka wydatków, które zostały już wydane na budowę wszystkich stadionów na EURO 2012. Czym się więc przejmować?…

Otwarcie Stadionu Narodowego

1 lutego 2012
Kategoria: Futbol tagi: , ,

Otwarciem Stadionu Narodowego zakończono proces budowy stadionów na mistrzostwa Europy w piłce nożnej Euro 2012. Pomijam fakt, że wszystkie stadiony miały być czynne minimum rok przed rozpoczęciem imprezy. Najważniejsze jest to, że wreszcie zakończono ich budowę i Euro prawdopodobnie odbędzie się bez większych problemów związanych z arenami sportowymi.

Zadziwiające jest jednak to, że niemal każdy stadion przeznaczony dla piłki nożnej, otwarty został przez inną imprezę. W Poznaniu otwierano stadion koncertem Stinga, na budowanym jeszcze obiekcie. Później w trakcie sezonu polskiej Ekstraklasy Lech Poznań nie rozgrywał przez dwa miesiące meczów na własnym stadionie, ponieważ zorganizowano imprezę RedBull. We Wrocławiu stadion otwierała impreza związana z Monster Track i piłkarze pojawili się na obiekcie jakieś 2 miesiące później niż zakładano. W Warszawie na Stadionie Narodowym na otwarcie odbył się koncert, na który przyszło podobno 30 tysięcy ludzi. Nie jestem do końca pewien co działo się na otwarcie PGE Areny w Gdańsku, ale chyba był to mecz Ekstraklasy Lechia – Cracovia.

Dużym paradoksem jest jednak to, że Stadion Narodowy choć jest oddany do użytku to nie dostał jeszcze pozwolenia na rozegranie meczu o Superpuchar Polski między Legią i Wisłą. W sumie nie jest to aż tak bardzo dziwne, skoro nie ma jeszcze murawy. Dziwne jest to, że „wielkie głowy” starają się ją położyć w styczniu, tydzień przed meczem, gdy temperatura w nocy spada do nawet około -20 stopni Celsjusza. Nie trzeba być chyba geniuszem aby wiedzieć, że stawa w takich warunkach atmosferycznych się po prostu nie zakorzeni.

Każdy nowy stadion, który będzie użyty dla mistrzostw Euro 2012 jest wspaniały. Będąc osobiście na stadionie Lecha w Poznaniu mimo, że według wielu jest największym bublem, to robi niesamowite wrażenie. Nie wyobrażam sobie, jakie wrażenie robią inne, w tym Narodowy. Uważam jednak, że otwieranie stadionów w czasie ich budowy, a w dodatku dla imprez innych niż piłkarskie za niegodne posunięcie. To troszkę tak, jakby na otwarcie opery wystąpiła grupa heavy metalowa.

Mam jeszcze nadzieję, że poziom sportowy naszych rodzimych klubów piłkarskich dorośnie kiedyś do poziomu tych stadionów. Trzeba liczyć się z tym, że stadiony 40-50 tysięczne nie zapełnią się, jeśli piłkę będą kopać tylko „gwiazdy” z Polski. Potrzeba tu jakich autorytetów dla piłkarzy w postaci kilku dobrych zawodników i trenerów, którzy tych dobrych piłkarzy będą w stanie jeszcze czegoś nauczyć.

Losowanie grup Euro 2012

2 grudnia 2011
Kategoria: Futbol tagi: , ,

Dziś odbyło się losowanie grup finałowych mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane w Polsce i na Ukrainie. Polska wraz z drugim gospodarzem zostali przydzieleni do pierwszego koszyka, a następne miejsca podzielone zostały według rankingu UEFA. Polska zajmuje najgorsze miejsce w rankingu z pośród wszystkich finalistów, bo 28-me miejsce. Kolejną od końca drużyną jest Ukraina, która zajmuje miejsce 15.. Oczywiście ranking ten dotyczy tylko drużyn ze strefy europejskiej.

Oczywiste więc jest, że trenerzy wszystkich zespołów chcieli trafić w grupie na Polaków.

– Nie da się ukryć, że jesteście najsłabszą drużyną w pierwszym koszyku. Jasne, że chcemy z wami grać. Nie odstraszy nas nawet to, że Wojtek Szczęsny zapowiedział zapuszczenie włosów „na Tomaszewskiego”, jeśli zostaniemy wylosowani razem – mówi Gary Jacob z „Timesa”. Anglicy są w drugim koszyku obok Niemiec, Włoch i Rosjan.

Wyjątkowo inaczej wypowiadał się trener reprezentacji Niemiec Loew, który nie chciał trafić na Polskę.

Koszyk 1: Polska, Ukraina, Hiszpania, Holandia

Koszyk 2: Niemcy, Włochy, Anglia, Rosja

Koszyk 3: Chorwacja, Grecja, Portugalia, Szwecja

Koszyk 4: Dania, Francja, Czechy, Irlandia

Przed losowanie liczyłem na takich przeciwników jak Rosja, Grecja i Irlandia. Z tymi drużynami bylibyśmy w stanie walczyć o wyjście z grupy. Jednak najlepiej by było, gdybyśmy trafili na grupę umiarkowaną, która da więcej emocji podczas rozgrywanych spotkań i większą satysfakcję w razie awansu. Liczyłem na Anglię, Chorwację i Danię. Najgorszym rozwiązaniem byłoby spotkanie się z Niemcami, Portugalią i Francją.

Życie jednak zweryfikowało wszystkie moje typy i przydzieliło nam Greków, Rosjan i Czechów. Co prawda grupa nie została wyśniona przeze mnie, ale jeśli nie z tymi przeciwnikami uda nam się wyjść z grupy, to z kim? – Zadaje sobie to pytanie pewnie każdy mieszkaniec wyżej wymienionych krajów. Jest jeszcze jeden mankament, który pewnie mocno uderzy w naszą kadrę i trenera – presja. Każdy liczył będzie na awans naszej kadry i boję się, że chłopaki spalą się nerwowo i nie podołają takiemu ciśnieniu. Jeśli odpadniemy z tej grupy, to pewnie psy wieszane będą na naszych przez kilka lat, a sami piłkarze i trenerzy uciekać będą musieli z kraju.

Grupa A: Polska, Grecja, Rosja, Czechy

Grupa B: Holandia, Dania, Niemcy, Portugalia

Grupa C: Hiszpania, Włochy, Irlandia, Chorwacja

Grupa D: Ukraina, Szwecja, Francja, Anglia

Pierwszy mecz zagramy 8 czerwca z Grecją; 12 czerwca z Rosją i 16 czerwca z Czechami.

stat4u