8 października 2015 | Futbol

Nie lubię, gdy gramy ze szkotami. Nie dlatego, że ich wyspiarski styl mi przeszkadza, ale jak zwykle pokazują jakie są z nich wyjątkowe chamy. Mam tu na myśli szczególnie to, że jedna ze szkockich gazet na stronie głównej wydrukowała Lewandowskiego w czepku małego dziecka i zatytułowała „Duże dziecko wypluło smoczek”.

daily

Wszystko to dlatego, że Lewandowski przypomniał na konferencji prasowej, że sędzia w pierwszym meczu między obiema ekipami nie odgwizdała brutalnego faulu Greera na Lewandowskim.

Mam nadzieję, że w Glasgow sytuacja się nie powtórzy. Po tamtym faulu Greera nie mogłem biegać i teraz wierzę, że sędzia będzie bardziej skrupulatny. Jeśli jednak mecz przerodzi się w walkę, to poradzę sobie. Najważniejsze jednak, by wszystko odbywało się w ramach przepisów Robert Lewandowski

Na pytanie mojego ojca jaki będzie wynik odpowiedziałem przegramy 2:1, albo zremisujemy 2:2. Mecz w wykonaniu naszej kadry wyglądał tak, jak wygląda zwykle. Pierwsze 15 minut dominujemy i później zaczynamy oddawać piłkę przeciwnikowi. Zasada jest prosta, im dłużej gramy, tym gorzej to wygląda…

Biorąc pod uwagę przebieg meczu, wynik remisowy jest chyba najlepszy jaki mogliśmy uzyskać. Gol strzelony w ostatniej z czterech doliczonych minut był niezwykłym szczęściem, a wynik ten sprawił, że Szkoci mogą już jedynie zagrać ostatni mecz dla jaj. Nie mają już szans na awans i w kontekście tego, jakie z nich kutasy, cieszę się niezmiernie, że nie zagrają na Euro i to dzięki Polakom.

Teraz Lewandowski powinien pojawić się na okładce np. Faktu w kilcie z podniesioną kiecką i wypiętą dupą, by wszyscy Szkoci wiedzieli, gdzie ich mamy. To byłby wyjątkowe wydanie gazety, który z chęcią bym kupił i zachował.

Co dziwne ostatni mecz zagramy z Irlandią, która wygrała u siebie z Niemcami 1:0, i to z nimi będziemy się bić o bezpośredni awans. Dzięki fuksowemu remisowi ze Szkocją, nam wystarczy remis. Ten remis dał też nadzieję na to, że z Irlandią wygramy, bo jak już wiele razy we wcześniejszych wpisach wspominałem, nigdy nie wygrywamy dwóch meczów reprezentacyjnych w odstępie kilku dni. Remis ten zwiastuje, że z Irlandią możemy wygrać, ale po zwycięstwie Irlandii z Niemcami nie jest to już takie oczywiste…

    Adam

    Ciekawe spostrzeżenia. Nie jestem fanem piłki, ani w ogóle sportu ale kibicuje naszym jak zwykle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u