16 sierpnia 2016 | Media

stranger-things

Telewizja internetowa na żądanie Netflix stworzyła serial „Stranger Things”. Składa się on z ośmiu odcinków i zaczyna dość obiecująco. Czworo dzieciaków bawi się u swojego kolegi. Gdy zabawa się kończy, rozjeżdżają się rowerami do domów, a jeden z nich znika. Matka zaginionego chłopca przeczuwa, że jej syn żyje i daje znaki poprzez mruganie światłem. Słyszy jego wołanie o pomoc, więc jak to już bywa i to nie tylko w serialu, ale i w życiu, uznawana jest przez środowisko jako jebnięta.

Oprócz matki, swoje śledztwo przeprowadza lokalna policja, policja stanowa, koledzy chłopaka, brat zaginionego i jego koleżanka. O dziwo wszyscy robią to w ukryciu, odkrywając niesamowite rzeczy. Oczywiście wszystko do czasu, a dokładniej do szóstego odcinka włącznie. Gdy robią to razem, serial traci swój urok i ostatnie dwa odcinki są „takie sobie”.

Pierwszy odcinek oprócz zniknięcia chłopaka niewiele nam mówi. Kolejne odcinki i zawiłe akcja sprawiają, że chce się oglądać więcej i więcej. Jest to dość dziwny serial, który bardzo ciężko sklasyfikować. Skoro są dzieci, to trochę to serial familijny, ale skoro jest potwór, to horror, ale jednak stawiałbym na fantastykę. – A to dlatego, że w horrorze jak jest jakiś stwór, to ma on za zadanie urwać jaja głównemu bohaterowi, zadławić się nimi i zwymiotować na grób teściowej ofiary. Tu jest potwór, ale do samego końca nikt nie wie po co on jest, co chce i ogólnie nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi.

Mimo tego, że to serial grozy, z dużą domieszką fantastyki, to ma jednak głęboki wymiar, który od razu odnajdujemy po ostatnim klapsie asystenta reżysera. Początek serii pokazuje rodzinę w pełnym rozpadzie. Synowie wychowujący się sami, brak ojca, matka uznawana za dziwadło. Na końcu, choć nadal bez ojca, to jednak kochająca się rodzina, opiekująca się sobą i dbająca o siebie na wzajem. Morał dobitnie pokazuje, że czasami przestajemy szanować kogoś nam bliskiego, traktujemy go rutynowo (jest bo jest), ale gdy nam kogoś z tego otoczenia zabraknie, choć wcześniej mieliśmy go w głębokim poważaniu, to jednak nam go brakuje. Gdyby tylko mógł wrócić, to bylibyśmy najszczęśliwsi na świecie i zmienilibyśmy swoje postępowanie wobec niego. Na mój rozum, o tym właśnie jest ten serial.

Nie chciałbym Wam opowiadać zbyt wiele o tym co się dzieje w serialu, bo nie chciałbym spieprzyć zabawy tym, którzy będą chcieli go obejrzeć. Ten wpis w sumie powstał po to, żeby Wam podpowiedzieć co można obejrzeć w coraz to krótsze i chłodniejsze wieczory. A no i od razu Wam podpowiem, że serial możecie pobrać z chomikuj.pl, a uczciwych odsyłam do Netflix-a.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u