12 kwietnia 2012 | Blog

Kilka tygodni temu dostałem wiadomość z newslettera od firmy Dropped.pl. Zawierała wiadomość, że na rynku pojawił się nowy system sprzedaży reklam Seopilot.pl, który oferuje stały miesięczny dochód. Wydawało się, że to ciekawe rozwiązanie, ale początkowo nie skorzystałem z oferty. Po jakimś czasie jednak inni blogerzy, którzy skorzystali z usług Seopilot.pl byli wręcz zachłyśnięci wyceną swoich blogów. Kwoty padały w setkach złotych, a autopromocja zaczęła solidnie działać. Niektórzy chwalili się skanami wpłat na konto utwierdzając mnie w przekonaniu, że to solidna firma.

Postanowiłem, że ja też spróbuję dodać swojego bloga i jeśli wszystko pójdzie po myśli, zarobię kilka groszy. Serwis został zaakceptowany i wyceniony na kwotę 505 złotych miesięcznie. Wow! Ale dużo – pomyślałem. Kto chce dać taką kwotę za marnego bloga? Szczęście i euforia doprowadziły mnie niemal do szaleństwa, ale z życiowego doświadczenia wiem, że jeśli coś brzmi pięknie, to rzeczywiście tak jest – tylko brzmi.

Po dwóch tygodniach seopilot.pl przesłał mi wiadomość:

(…)Twoja Stawka wynosił (błąd w wiadomości) 505 PLN. Po przeprowadzeniu ponownej indeksacji, prognozowana miesięczna Stawka wynosi 320 PLN. (…)

Nie, żebym był jakoś wielce załamany, bo oferowana kwota i tak jest wysoka. Jednak weryfikacja kwoty w ciągu dwóch tygodni od dodania serwisu sprawia, że czuję się nieco rozczarowany. Na początku „wielkie” pieniądze miały zaszumieć w głowach blogerów, którzy pochlebnie wypowiadając się o systemie, po prostu ją reklamowali. Spadek wartości mojego bloga według seopilot o 37% to już prawdziwy kryzys. Tylko tak naprawdę nie jestem przekonany, kto lub co upada. – Mój blog, czy seopilot, który początkowo za wysoko wycenił wartość bloga?

Warto też podkreślić, że seopilot reklamuje także strony o tematyce erotycznej, a my jako wydawcy mamy niewiele do gadania. W końcu płacą, więc wymagają. Podobno obniżki stawek podyktowane są coraz większą popularnością systemu, do którego zgłaszają się wydawcy, a nie reklamodawcy. Może coś w tym jest, a może to tylko głupie tłumaczenie. Tak czy siak firma działająca na Cyprze, z koszmarnie brzydką stroną i brakiem jakiegokolwiek logo nie przyciąga do siebie. Jednak blogerzy stanęli na wysokości zadania i z przekonaniem namówili mnie do zapisania się do systemu. Gratuluję – blogerom….

    CombatCode

    Niestety nie do końca masz rację w swoim poście 🙂 prawdopodobnie otrzymałeś zbyt dużą stawkę, która przeszła korekcję. Ja za swój blog otrzymałem 203zł i jestem zadowolony 😉 po ponad miesiący podwyższyli mi stawkę na 220zł, niby nic ale zawsze coś 🙂 a niechciane treści np. erotyczne można filtrować w ustawieniach strony wydawcy

    Odpowiedz

      Zastanawiające na jakiej podstawie wyceniono „mnie” na początku na 505 złotych, a po dwóch tygodniach zweryfikowano i obniżono do 320 złotych. Nie wiem czy się mylę czy nie, ale korekta rzędu kilkunastu złotych – tak jak w Twoim przypadku w górę – tak w moim w dół byłaby do zaakceptowania. 200 złotych to już rozbój w biały dzień… 😉

      Odpowiedz

        Niestety muszę się zgodzić z Kurduplem. Moja strona też początkowo została wyceniona na 450 zł. I co..po dwóch tygodniach dostałem identyczną informację że zmniejszają kwotę do 260, Spora redukcja:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u