17.11.2012

Rewolucja w Ekstraklasie?

Boniek nowym prezesem PZPN, to nie tajemnica. Jednak proponowane zmiany w piłkarskiej Ekstraklasie, jakie są zapowiadane wydają się nie być do końca atrakcyjne. Co gorsze ponad 10 lat temu wprowadzone w życie, ale ze względu na nudną formułę i wydłużenie sezonu, zmiany szybko poszły w zapomnienie. Tym razem projekt wraca i dosłownie nikt nie wypowiada się o nim z entuzjazmem…

W sezonie 2013/14, podobnie jak w tej chwili w Ekstraklasie miałoby być 16 drużyn. Każda z każdą zagra mecz i rewanż, czyli 30 kolejek. Następnie tabela zostałaby podzielona na dwie grupy – „mistrzowską” i „spadkową”. Pierwsza to drużyny, które po 30 meczach będą na miejscach 1-8, a druga z miejsc 9-16. W przypadku finałowych rozgrywek odbyłaby się tylko jedna runda bez rewanżów, czyli dodatkowe 7 kolejek. W następnym sezonie rozgrywki wyglądałyby tak samo, ale w sezonie 2015/16 w finałowej rozgrywce po podziale na dwie grupy, miałyby odbyć się już dodatkowo rewanżowe spotkania. Mówiąc wprost, w rundzie zasadniczej każda z drużyn rozegrałaby 44 mecze, ewentualne spotkania w Pucharze Polski i ligach europejskich.

To nie koniec. Choć w Europie odchodzi się od formuły rozgrywania meczów systemem wiosna-jesień, to chce się ją wprowadzić u nas. Wyobrażam sobie jak wyglądaliby piłkarze w samo południe w lipcu, gdy temperatura powietrza osiągnęłaby 35 stopni Celsjusza w cieniu. Wyobrażam też sobie kibiców, którzy w wakacje zapewne wybiorą plażę, niż mecz słabej Ekstraklasy. Na koniec myślę o piłkarzach, którzy będą mieć wakacje – uwaga – zimą! Mecze wiosna-jesień rozgrywane są tylko w Skandynawii i na Białorusi. Ostatnio zrezygnowała z tego systemu nawet Rosja.

Gdyby nasza liga była na poziomie ligi angielskiej. Gdyby kibice na te mecze przychodzili tłumnie, a na stadionie brakowałoby krzesełek, zrozumiałbym chęć wprowadzenia jakiś zmian. Czy jednak nie lepiej wprowadzić po prostu 18 drużyn do Ekstraklasy i nie zmieniać formuły rozgrywania meczów? Przecież nasza liga jest tak nudna, że od dwóch lat nie mogę obejrzeć więcej niż połowy meczu! W przypadku 44 meczów w Ekstraklasie, nasi piłkarze nie wytrzymają fizycznie i będą grac jeszcze słabiej. System wiosna-jesień zapewne nie przyciągnie do naszej ligi piłkarzy z zachodu, którzy nie dość, że będą w słabej lidze, będą mieć gorsze pieniądze, to jeszcze nie będą mieć wakacji. Nie ma więc ani jednego argumentu „za”, by wprowadzać tego typu zmiany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *