3 listopada 2016 | Blog

Przypadkiem natrafiłem na „jakiś tam program”, w którym pokazywane są cztery gadżety. Te, które spodobają się inwestorom wychodzą dalej w świat. Co prawda urządzenie o nazwie Prynt nie wygrało, ale zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jest to nakładka na smartfona, dzięki której po zrobieniu zdjęcia możemy od razu je wydrukować, podobnie jak z polaroida.

prynt

Wyobrażasz sobie, idziesz na rodzinną imprezę np., święta Bożego Narodzenia, zasiadacie przy wigilijnym stole, nagrywasz film i drukujesz jeden kadr, a następnie rozdajesz go gościom w formie papierowej. Ale by mieli zonka, co? Urządzenie to oprócz drukowania rozpoznaje także zdjęcia. Jeśli nagrałeś film, i z tego filmu wydrukowałeś jeden z kadrów i to wydrukowane zdjęcie położysz przed telefonem, rozpozna go, odnajdzie w pamięci film i będziesz mógł go odtworzyć przypominając sobie to wydarzenie. Najlepiej to urządzenie przedstawi krótki film.

Myślę, że sama cena urządzenia nie jest aż tak duża 149 dolarów. Niestety samo urządzenie jest dość duże i na pewno nie schowasz go do kieszeni. Mieści w sobie tylko 10 kartek papieru fotograficznego, który możesz kupić tylko na stronie producenta. Oczywiście należy także pamiętać, że zdjęcia nie są zbyt duże.

Co prawda zdjęcie możesz dziś drukować w dowolnym formacie na własnej drukarce, a jeśli nie, to możesz za „kilka groszy” wywołać je u fotografa. Mimo tego gadżet ten wywarł na mnie duże wrażenie. Gdyby kogoś to zainteresowało to odsyłam do strony https://www.prynt.co

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u