14 grudnia 2013 | Media

Najważniejsi ludzie w telewizji Polsat na specjalnej konferencji prasowej poinformowali widzów, że wszystkie mecze eliminacyjne oraz turniej finałowy EURO 2016, który odbędzie się we Francji, transmitowane będą na kanałach Cyfrowego Polsatu. Stacje Polsatu wykupiły również prawa do transmisji wszystkich meczów eliminacyjnych do mistrzostw świata w 2018 roku w Rosji. – W sumie przez 4 lata Cyfrowy Polsat wyemituje ponad 500 meczów piłkarskich. W turnieju EURO 2016 we Francji po raz pierwszy zagra 24 zespoły, a nie 16 i rozegranych zostanie 51, a nie 31 meczów. – Czy wszystkie będą kodowane?

Właściciel Polsatu pan Solorz-Żak ma prawa piłkarskie i prawo do bycia dumnym z tego powodu. Niestety, ja jako kibic nie ciesze się już tak bardzo. Nie lubię oglądać meczów w telewizji Polsat, bo zwyczajnie nie lubię ich komentatorów i jakoś nie mogę znaleźć w ich transmisjach unikalnego klimatu, który towarzyszy reprezentacji Polski. Poza tym trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że większość tych meczów będzie kodowana. Co prawda duża część Polaków ma dostęp do cyfrowego Polsatu, ale nie wszyscy. Co to oznacza?

Wszystkie mecze eliminacyjne, z wyjątkiem tych z udziałem polskiej kadry, będą kodowane. Tym się akurat nie martwię, bo jakoś nie mam ochoty oglądać spotkań innych reprezentacji. Warto podkreślić, że mecze z udziałem reprezentacji Polski nie będą kodowane nie dlatego, że to taki gest ze strony właścicieli Polsatu, a specjalnej ustawy. Podobnie jest z samym turniejem finałowym mistrzostw Europy. Wszystkie mecze, oprócz tych z udziałem Polskiej reprezentacji oraz meczu otwarcia, półfinałów i finału będą musiały być transmitowane na antenie niekodowanej, bo tak nakazuje polskie prawo.

Gdy usłyszałem o tym, że Polsat ma prawa telewizyjne do transmitowania meczów eliminacyjnych i turnieju EURO 2016, poczułem się tak, jakbym dostał z otwartej dłoni w twarz. Nie kupię Cyfrowego Polsatu tylko dlatego, by oglądać to, za co Polsat wyłożył pieniądze (nieoficjalnie mówi się o 35 mln euro). Włodarze stacji zapowiadają, że nie mają jeszcze planu na to, które transmisje będą kodowane, a które nie i uzależniają to w dużej mierze od ilości reklamodawców. Telewizja Polska nie wykupiła tych praw, bo prezes po raz kolejny chce dać abonentom pstryczka w nos. – Nie płacicie, nie oglądacie. Ale to w „publicznej” standard, więc teraz czas poczekać, jak zaprzestaną nadawać „M jak Miłość”, by reszta nieobudzonych abonentów sięgnęła do portfela. Albo będzie to strzał w dziesiątkę, albo strzał w stopę.

    W jakich sprawach wyłączność ma jeszcze inny aspekt, iż inne stacje nie mają żadnego materiału wideo z tych spotkań, więc w wiadomościach/faktach itp pojawiają się foto reportaże :/

    Odpowiedz

      admin

      Fakt. FIFA/UEFA powinny sprzedawać prawa na wyłączność dla meczów i oddzielnie dla skrótów. W takim przypadku skróty mogłyby pokazywać wszystkie stacje chcące za to zapłacić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u