20 marca 2010 | Polityka

Któż nie słyszał o polityku, który w nagranym wywiadzie dla stacji TVN24 powiedział, że Polska to dziki kraj? Choć ten temat jest stary i przewałkowany przez wszystkie media i większość polaków, to jednak mam nieodpartą ochotę poznęcać się nieco nad byłym ministrem sportu, panem Drzewieckim.

Jego wywiad mnie bardziej rozbawił niż przeraził, bo chyba zainteresowany chciał nas polaków ostrzec przed własnym narodem, rządem lub innymi decydentami, którzy jak stwierdził – niesłusznie go oskarżają. Co ważniejsze, temat nie kleił się w ogóle w okolicach domniemanej łapówki. Najgorsze dla ministra w całej tej aferze było to, że przed komisją śledczą znęcano się nad golfem – dyscypliną sportową. Przecież tak piękny i cudowny sport nie może się kojarzyć w Polsce z protekcją i władzą, jak widzą to członkowie komisji śledczej – prawda? W dodatku uprawianie golfa czy innych sportów, według Drzewieckiego powinno być priorytetem dla każdego polaka. W końcu gdyby wszyscy prowadzili zdrowy styl życia, z pewnością nie byłoby w naszym kraju tylu ludzi chorujących na nadciśnienie czy otyłość, a umieralność byłaby dużo mniejsza. Przykre jest tylko to, że „Drzewko” mówiąc to wszystko trzymał papierosa – na przemian w ręce i ustach. Czy to miało mnie przekonać do palenia, czy prowadzenia zdrowego stylu życia?

Widać, że ten człowiek moralnie, psychicznie i fizycznie upadł. Teraz przyszło mu klepać straszną biedę w swoim „pałacu” na Florydzie. Mimo tego, że uważa nasz kraj za dziki, nadal jest jego przedstawicielem w rządzie, biorąc przy tym kilkanaście tysięcy złotych comiesięcznej pensji. Nie miał odwagi przyznać, że jest częścią „dziczy”, którą wraz ze swoimi kolegami i koleżankami tworzył w sejmie. Szkoda, że nie był taki wylewny gdy jego osoba nie była jeszcze zagmatwana w jakąkolwiek aferę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u