7 czerwca 2012 | Futbol

Zastanawiałem się ostatnio, dlaczego nasza reprezentacja gra dopiero po raz drugi w finałach mistrzostw Europy w ponad 50-letniej historii turnieju. W Polsce i na Ukrainie to już czternasty z rzędu turniej, a my dopiero cztery lata temu uzyskaliśmy awans po raz pierwszy, a w tym roku awans mamy z urzędu, jako gospodarz turnieju. Dlaczego nie udawało się to Polakom za czasów świetności „Orłów Górskiego”, którzy zajęli trzecie miejsce na mistrzostwach świata w piłce nożnej w 1974 roku?

W odnalezieniu odpowiedzi na pytanie zacząłem przeglądać historię wszystkich turniejów EURO. Pierwszy turniej odbył się w 1960 roku we Francji i brały w nich udział tylko 4 zespoły. Awans czterech zespołów do finałów EURO miało miejsce w pięciu kolejnych turniejach i dopiero w 1980 roku, do finałów awansowało 8 zespołów. Ta sytuacja z kolei utrzymywała się do 1992 roku włącznie, czyli w czterech turniejach. Wydaje się więc, że awans do mistrzostw Europy był trudniejszy niż awans do mistrzostw świata w piłce nożnej.

… W 1992 roku, z turnieju w Szwecji w którym brało udział 8 zespołów wycofano drużynę narodową Jugosławii, która prowadziła działania wojenne na terenie Bośni. To właśnie wtedy czystym zbiegiem okoliczności Jugosławię zastąpili Duńczycy, którzy tuż przed rozpoczęciem mistrzostw zjechali z urlopów, by wystąpić w turnieju. O dziwo to oni zdobyli mistrzostwo starego kontynentu…

Mam wrażenie, że to właśnie wydarzenie dało do myślenia władzom UEFA. Skoro przypadkowy awans Duńczyków dał im tytuł najlepszej drużyny w Europie, to dlaczego nie dać szans większej ilości drużyn? Od ME w 1996 roku w Anglii, w turnieju brało już udział 16 drużyn, podzielonych na cztery grupy po cztery zespoły. To praktycznie od tego roku awans do mistrzostw Europy był już łatwiejszy. Niestety w tamtym czasie nasza reprezentacja grała już słabo i awans do turnieju był niemożliwy.

Na szczęście w 2008 roku na mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii nasza reprezentacja już wystąpiła. Pod wodzą holenderskiego szkoleniowca Leo Beenhakkera uzyskaliśmy historyczny awans z pierwszego miejsca w grupie, wyprzedzając Portugalczyków. W tym roku turniej rozgrywany będzie w Polsce i na Ukrainie i awans mieliśmy już zapewniony jako gospodarz. Nie wyobrażam sobie, by zabrakło Polski w kolejnym turnieju w 2016 roku we Francji, bo wtedy bezpośredni awans do pierwszej fazy turnieju ma otrzymać aż 24 zespoły!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u