Polska – kraj rzeczy niemożliwych

3 czerwca 2013
Kategoria: Blog tagi:

Powyższy tytuł może być odbierany na dwa sposoby. Pierwszy to zapewne ten, że w tym kraju może wydarzyć się wszystko i że nic nie jest w stanie nas zdziwić. Z drugiej strony może oznaczać, że pewnych rzeczy nie da się tu zrobić. Jeśli odebraliście go na te dwa sposoby tzn., że udało mi się przedstawić sytuację tak, jak chciałem. Żyjemy i mieszkamy w niemal 40 milionowym kraju w samym środku Europy, z dostępem do morza i gór. W kraju, w którym nie ma trzęsień ziemi i huraganów, a przypadkowe trąby powietrzne „małego zasięgu” nie są anomalią, tylko normą. W kraju, w którym do powodzi nie dochodzi z winy natury, lecz człowieka. Chcę Wam w tym wpisie przedstawić, że niemożliwe w tym kraju nie istnieje, jeśli chodzi o głupotę urzędników, a możliwe wśród ludzi są tylko niektóre rzeczy…

Zacznijmy od rzeczy, które dzieją się na szczeblu urzędniczym, czyli tym, w którym może wydarzyć się wszystko. Głośno było ostatnio o komorniku, który zajął konto kobiety na poczet spłacenia długów za zaciągnięty kredyt. Problem jednak w tym, że w tym samym mieście mieszkała jeszcze inna osoba o tym samym imieniu i nazwisku. Komornik się pomylił, a kobieta która przez całe życie ciułała pieniądze chciała wydać je na leczenie choroby nowotworowej. Komornik się pomylił, pieniądze zabrano, a teraz kobieta musi skarżyć się w sądzie o zwrot pieniędzy i może to potrwać kilka lat. Schorowana kobieta, bez środków na leczenie ma jakby wyrok w zawieszeniu i dodatkowe nerwy z powodu całej tej sytuacji. Komornik nadal pracuje i ma się dobrze. To wydaje się niemożliwe, ale nie w tym kraju…

A pamiętacie człowieka – piekarza, który niesprzedane pieczywo rozdawał za darmo ludziom potrzebującym? Dopieprzyli się do niego, że nie odprowadza za to podatku, więc tak dobrali mu się do skóry, że ten stracił cały majątek. Lepiej by było, gdyby to pieczywo wyrzucał do śmieci, niż oddawał za darmo na ulicy. Choć to wydaje się absurdalne, jest całkiem prawdziwym przykładam urzędniczego chamstwa. Jak można pobierać VAT od rozdanej za darmo żywności?

Takich przykładów można by mnożyć bez końca. Urzędnicy wszystkich państwowych instytucji nazywani są nawet już w kraju „mafią urzędniczą”. Doprowadzają do upadku wielu firm, „trzepiąc” ich dokumenty miesiącami i doczepiając się do wyimaginowanych przewinień, by tylko uznać winę przedsiębiorcy. Takie rzeczy są możliwe i prawdziwe. Tysiące firm w całym kraju zostało zniszczonych tylko po to, by przyznać rację urzędnikom. Ten proceder nadal trwa i w tej kwestii nie ma rzeczy niemożliwych.

Przejdźmy teraz do rzeczy z goła niemożliwych do osiągnięcia przez zwykłych obywateli. Słyszeliście kiedyś o projekcie „HomePage Milion Dollar”? Młody Brytyjczyk chciał zebrać pieniądze na studia. Długo zastanawiał się co zrobić by zebrać milion dolarów. Pewnego wieczora wpadł na pomysł, że zrobi stronę internetową, na której sprzedawał będzie miejsce reklamowe. Najmniejsza zauważalna powierzchnia bannera to rozmiar 10×10 pikseli, co po pomnożeniu daje 100 pikseli. Za każdy piksel opłata wynosiła 1 dolar. Chłopak po kilku miesiącach sprzedał całą powierzchnię reklamową wartą milion dolarów. W zamian przedsiębiorcy i osoby prywatne reklamujące swoje firmy, usługi i strony dostali możliwość wstawiania bannera, który wyświetlał się będzie do końca istnienia strony. Przygoda zaczęła się w 2005 roku, a strona istnieje do dziś http://www.milliondollarhomepage.com/. Co prawda temu wydarzeniu pomogły media, które zainteresowały się sprawą. Telewizja, radio, prasa, ale mimo wszystko u as takie rzeczy są niemożliwe do osiągnięcia…

Pamiętam też historię faceta, który na ebay wystawił aukcję, na której sprzedawał miejsce reklamowe na swoim czole. Mieszkał w USA, potrzebował pieniędzy na studia. W zamian zgodził się umieścić na czole reklamę, z która chodził będzie 30 dni po zatłoczonych ulicach miasta. Aukcja chwyciła na rozgłosie, zainteresowały się nią media, a facet wystawiając aukcję od 1 centa, zakończył ją na 22 tysiącach dolarów. Jego strona nadal jest w sieci http://www.humanadspace.com/. Czy u nas byłoby to możliwe? Nie sądzę.

Na tych przykładach zaprzestanę kontemplację. Chciałem tylko przez to powiedzieć, że w Polsce możliwe jest w imię prawa zniszczyć uczciwego obywatela, bądź firmy dające prace dziesiątkom czy setkom ludzi. Mimo orzeczeń sądów przyznających rację obywatelowi bądź firmie, nie ma winnego. Urzędnik niszczący życie całych rodzin w imieniu prawa nie traci nawet pracy, a jego przewinienie jest tylko urzędniczą pomyłka. W życiu codziennym brakuje nam jednak swojego rodzaju szaleństwa. Reklama na czole czy sprzedaż pikseli na swojej stronie za 3 miliony złotych jest niemożliwe do osiągnięcia choć byście stanęli na czole. Próby sprzedaży pikseli były też kopiowane w „polskim internecie”, jednak nic z tego nie wyszło…

komentarzy 5

  1. Bo to polska, a to taki dziwny kraj.

  2. Ps. Fajny nowy szablon.

  3. Dzięki, sam robiłem 😉

  4. Przydał by się jakiś plugin typy Subscribe to Comments Reloaded

  5. Bo mamy inne prawo (w praktyce) dla maluczkich, inne dla tych, co mają wpływy…
    Truizm…

    Szablon rzeczywiście przyciąga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

stat4u