26.06.2009

Politycy walczą o lepsze wczoraj

Nie jestem znawcą polityki, ale interesuje mnie to co mówią i czym się zajmują. To przecież my, ja i wy jesteśmy ich pracodawcami. To nasze głosy dają im dobre posady i medialne show. To, co w tej chwili dzieje się na polskiej scenie politycznej jest dość niepokojące, przynajmniej dla mnie. Codzienne relacje z sejmu czy z konferencji prasowych czterech głównych partii wyglądają identycznie. Na każdej z nich poruszane są bardzo „ważne sprawy” dotyczące naszego kraju, a dokładniej mówiąc interesu partii. Mówi się na nich o tym, co powiedzieli na wczorajszej konferencji ich przeciwnicy. Kłótnia i ciągłe tłumaczenia są dla mnie niczym innym, jak marnowaniem pieniędzy podatnika.

Dawno już nie widziałem jakiejś ciekawej merytorycznej rozmowy, czy przedstawienia dobrego planu na przyszłość dla obywateli. Jeśli już ktoś da jakąś propozycję, następnego dnia mówi się o tym, że jest to zły pomysł, ale innych alternatywnych rozwiązań nie mają. Żałosne wystąpienia, jakby jedna partia z drugą walczyły ze sobą niczym za czasów komunistycznych z wrogim systemem. Chciałoby się głośno krzyknąć, panowie weźcie się do roboty, przecież za to Wam płacą. Pensje w Europarlamencie do szaleńcza kwota 10,5 tysiąca euro, a w sejmie w przeliczeniu na złotówki około 10 tysięcy, odejmując od tego podatek.

Zamiast walczyć ze wszystkich sił, aby zwykły Kowalski miał miejsce pracy i dostęp do „darmowej” służby zdrowia, zajmują się wykrzykiwaniem poglądów na tematy swoich przeciwników i wzajemnym oskarżaniem się za swoje polityczne niewypały. W naszym kraju brakuje separatystycznej grupy terrorystycznej, która kasowałaby tych politycznych nieudaczników. Wtedy pewnie przed strachem uginałyby się nogi i żaden immunitet nie dałby bezpieczeństwa. Może to właśnie wtedy, do polityki pchali by się ludzie, którzy działaliby na rzecz obywatela z powołania i chęci zmiany na lepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *