22 października 2012 | Polityka

Policjanci chcą wprowadzenia wyższych kar finansowych dla kierowców, którzy w sposób szczególny i zagrażający bezpieczeństwu poruszają się po drodze. Jak podkreślają, w tej chwili maksymalny mandat może opiewać na wysokość 1000 złotych. Często jednak kierowcy nic sobie z tego nie robią i „gazują” dalej.

Policjanci podkreślają, że w Polsce są najniższe stawki mandatowe w krajach Unii Europejskiej. Przytaczają również statystyki wypadków śmiertelnych, z których wynika, że na naszych drogach ginie najwięcej kierowców na milion mieszkańców.

Choć niewielu wierzy w zależność między wysokością mandatu, a liczbą wypadków śmiertelnych, to warto przytoczyć przykład Węgrów. Tam wprowadzono wysoki taryfikator kar dla kierowców, którzy przekraczają prędkość. Za przekroczenie prędkości o 50 km/h jest mandat w wysokości 327 euro, a powyżej 70 km/h 1100 euro. Po czterech latach od wprowadzenia tego taryfikatora, liczba wypadków śmiertelnych spadła o połowę!

Może to rzeczywiście dobry sposób na zwiększenie bezpieczeństwa? Gdyby mandaty były dotkliwe finansowo, sam zastanowiłbym się, czy w terenie zabudowanym przekroczyć magiczną prędkość 50 km/h.

Policjanci postulują też nad możliwością karania kierowców zabieraniem prawa jazdy na okres np. miesiąca lub trzech, w przypadkach gdy kierowca naprawdę narazi się policjantom swoim zachowaniem.

Zabieranie prawa jazdy na okres próbny za wyjątkowo niebezpieczne manewry też uważam za dobry. Szczególnie kierowcy jeżdżący zawodowo będą bardziej uważni. Gdyby przez przykładowy okres trzech miesięcy nie mogli prowadzić samochodu, zapewne ich pracodawca nie byłby zadowolony z takiego faktu. To z kolei dobrze wpłynie na tych kierowców. Lepiej jechać 10 minut dłużej i bezpieczniej, niż narażać się na wysoki mandat, zabranie prawa jazdy i ewentualną utratę pracy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u