8 lipca 2013 | Blog

Będąc na trzydniowych wakacjach w Kołobrzegu dowiedziałem się, że „perfumy za darmo” mogę zakupić po okazyjnej cenie. Nie za 179, lecz 111 złotych. Jeśli wezmę od ręki dostanę je za 59 złotych, w tym drugie perfumy dla dziewczyny gratis. Po odmowach dowiedziałem się, że mogę je kupić za jedyne 29 złotych pod warunkiem, że nic nie wspomnę szefowi akwizytora. Pan najpierw zapewniał mnie, że dostanę je w prezencie za darmo. Następnie dowiedziałem się, że za darmo to ja nie dostanę nawet w ryj, bo albo coś będę musiał przeskrobać by na to zasłużyć, albo ktoś da mi wpierdol dla moich pieniędzy…

Dowiedziałem się też, że wejście na molo w Kołobrzegu, które ma – może ze 100 lub 150 metrów będę musiał zapłacić 2,50. Dowiedziałem się też, że to nie ja robię przyjemność zarabiającym, lecz oni mnie, dając mi w zamian bilet, który będę mógł w domu powiesić na tablicy korkowej pamiętając, gdzie i za ile go kupiłem.

Dowiedziałem się też, że Kołobrzeg ma niespełna 50 tysięcy mieszkańców, że mieszkał w nim jeden z najsłynniejszych polskich blogerów Tomasz Tomczyk (kominek.in). Dowiedziałem się też tego, że Kołobrzeg lubiany jest nie tylko przez turystów z Polski i Niemiec, lecz także przez mętów, alkoholików i nędzarzy, którzy grzecznie i kulturalnie żebrzą na kolejną flaszkę alkoholu.

Dowiedziałem się też, że ulice dojazdowe do Kołobrzegu z którekolwiek strony są w gorszym stanie niż do mojej małej wsi, o której nikt nigdy nie słyszał. Widziałem też wiele drzew stojących przy ulicach tak gęsto, że nawet słońce nie miało prawa przebić się na chodnik. Widziałem też bloki mieszkalne, które zamiast ponumerowanych klatek 1,2,3 lub a,b,c, oznaczone są jak oddzielne budynki. Spostrzegłem też wokół miasta „zieloną energię” w postaci wiatraków, których było tak dużo, że jadąc samochodem nie można było ich policzyć.

Wiem również, że przejście ze starego rynku do morza to 10 minut z buta. To miasto zaskakuje niewielką powierzchnią i dość dużą liczbą mieszkańców. Dostrzegłem brak męczących komarów i meszek o każdej porze dnia i nocy w samym mieście oraz parkach. Kołobrzeg zaskakuje także ładną promenada, czystą plażą i czymś jeszcze, czego nie rozgryzłem, a co sprawia, że to miasto mi się podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u