10 grudnia 2015 | Blog

Od czasu do czasu na główne strony gazet wraca temat „klimatyczny”. Podobno klimat się ociepla i grozi to katastrofą ble ble ble. Mówią, że największym zagrożenie dla świata jest węgiel i „wydalany” przez niego dwutlenek węgla. Z jednej strony mówi się likwidacji elektrowni węglowych, a z drugiej o wniesieniu podatku tzw., „ekologicznego” do każdej tony węgla. Czy naprawdę są tacy, którzy wierzą, że węgiel z podatkiem ekologicznym nie będzie wydzielał CO2, tylko tlen w czystej postaci?

Żyjemy w czasach obłudy. Wierzymy w poprawę klimatu, gdy zapłacimy podatek. Jak zwykle tego typu haracze wpłyną na najbiedniejszych, którzy nie dość, że kupują jak najmniej węgla, to jeszcze często palą w piecach późnym popołudniem, by jak najwięcej zaoszczędzić. Dodatkowe 150 złotych dobije tych ludzi do końca. Dlaczego tego typu podatki nie uderzają w bogatych ludzi? Kupują oni węgiel na potęgę, nie przejmując się tym czy spalą w piecu 10 czy 20 ton w sezonie. Piece trzęsą się z gorąca, okna mają pootwierane, a w domu nadal 28 stopni Celsjusza. Tym ludziom trzeba „pozamykać okna” i „przykręcić piece”, a nie biednemu Kowalskiemu, który ciuła na wszystko.

W dodatku zastanawiające jest, gdzie te pieniądze z „podatków ekologicznych” trafią? Myślicie, że politycy w Europie są tacy uczciwi i przeznaczą je na ratowanie misia polarnego? A chuja! Okradną kasę do zera. Wydawać będę na swoje zachcianki, a za resztę karmić będą imigrantów z bliskiego wschodu, a klimat jak szlak trafia, tak wreszcie strzeli. Będą wyciągać kasę od najbiedniejszych, bo to właśnie ich najbardziej dotknie taki podatek. A jak tak bardzo chcą wprowadzać ogrzewanie gazowe to okej, niech wprowadzą je obowiązkowo za zamożnych. Ich stać na piec na 10 tysięcy złotych i ogrzewanie dwu, a nawet trzy krotnie droższe. Skończy się beztroskie gotowanie wody w piecach i otwieranie okien.

Cała ta otoczko dobrego gazu i złego węgla kojarzy mi się z lewackim postrzeganiem świata – pokojowa religia muzułmańska i chora fanatyczna katolicka. Jestem pewien, że za gazem stoi Putin i jego Gazprom, który sponsoruje największe imprezy sportowe w Europie, w tym także piłkarską ligę mistrzów, a także wielu polityków niemieckich i europejskich, którzy chcą likwidacji przemysłu węglowego i lobbują na rzecz gazu z Rosji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u