Pamiętam jak znajomi moich rodziców mówili mi – „jaki bystry chłopak”, „jaki mądry” – ble ble ble, by no wiecie, podnieść moje morale. Moi rodzice także wypowiadali się o mnie w takim tonie. 20 lat później będąc w towarzystwie ludzi, który studiowali bądź studia ukończyli i debatując z nimi na wszelkie tematy padło pytanie. – Jaką skończyłeś szkołę? – Zawodówkę – odpowiedziałem. Chwila konsternacji i zdziwienie. – Przecież nie jesteś aż taki głupi…

Zdaję sobie sprawę, że ukończenie szkoły zawodowej jest najgorszym wykształceniem jakie mogło mi się przydarzyć. Jestem świadom tego, że zaprzepaściłem swoją życiową szansę nie idąc do szkoły średniej, nie zdając matury i nie idąc na studia. Jestem świadom, że każdą z tych szkół mógłbym ukończyć bez większych problemów […] – Ale nie o tym teraz…

I nagle przypomniało mi się hasło, które sprayem w latach 90-tych nabazgrane było „na rogu” sklepu spożywczego Społem, obok którego przez ponad dekadę przechodziłem do szkół:

Spotkamy się na rogu – jeleń.

Widziałem ten napis 5 razy w tygodniu, rozstając się z nim na weekendy, ferie i wakacje. Przez ponad 10 lat kompletnie go nie rozumiałem, aż do momentu gdy 20 lat później powiedziałem o nim swojej narzeczonej, a ona roześmiała się w niebogłosy rozumiejąc go w jednej sekundzie. – Tak po prostu, spotkamy się na rogu – jeleń. – Już rozumiem poziom swojego wykształcenia i uważam, że jest on adekwatny do mojego obecnego stanu intelektualnego…

Z wyrazami szacunku:
Kurdu.pel Jeleń 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u