Reklama w Adtaily

6 sierpnia 2009
Kategoria: Blog tagi: , ,

Głośno już wszędzie o systemie sprzedaży reklamy „adtaily”, który skierowany jest głównie dla blogerów. Wszechstronna darmowa promocja produktu, znajduje się praktycznie na każdym blogu, który postanowił skorzystać z ich systemu sprzedaży. Natychmiastowa możliwość skorzystania z produktu przez webdesignerów i reklamodawcę sprawiają, że ilość jednych i drugich rośnie w niesamowicie szybkim tempie. Kolejną fajną rzeczą, jest możliwość samodzielnego ustalenia ceny za jednodniową reklamę na naszym blogu. Nie ma żadnych taryfikatorów dyktowanych z góry przez system, czy selekcji blogów. Jako, że „Kurdu.PeL” nie jest jeszcze popularny, a co za tym idzie ma mało odwiedzin i zerowy pagerank, nie mogę sobie w tej chwili pozwolić na jakiekolwiek liczenie zysków z tego typu usług. W tej sytuacji mogę wystąpić chyba tylko jako reklamodawca.

Myślałem już nawet o tym, by zareklamować swoją stronę w ten sposób, jednak ta forma promocji okazuje się być dość droga. Często za jeden dzień emisji buttona 125×125, na blogu o oglądalności 1000-5000 na miesiąc, kosztuje 2 zł dziennie. Miesięczny koszt takiej promocji, to już wydatek rzędu 60 zł! Nie wspomnę już o tych, którzy za taką samą liczbę odwiedzin żądają nawet 7 PLN. Bardzo duży koszt i niewielka ilość kliknięć, zniechęca mnie do tego typu aktywnej promocji. Z kolei strony o dużej oglądalności nie dość, że mają cenę emisji reklamy z kosmosu (20 zł/dzień), to mają już tyle reklam na swojej stronie, że dodawanie kolejnego zaśmiecającego szablon buttona, nie ma już chyba sensu. Liczę się jednak z tym, że system sprzedaży skierowany jest głównie dla firm, które chcą reklamować swoje produkty, a nie do blogerów, którzy mają przecież zmienić swój status z biednego, na bogatego (:

Patrząc jednak na sens, szybkość i łatwość w obsłudze wydaje się, że zrobiono kawał dobrej roboty tworząc tego typu usługę. Jest to pozytywny rodzaj konkurencji do „linklift-u”, do którego dodanie swojej strony graniczy z cudem, a kontakt z administratorem jest niemożliwy. Sam z chęcią skorzystam z „widgeta adtaily”, ale trzeba na to jeszcze troszkę czasu. Najpierw muszę zdobyć kilka „pagerang-ów” i „popularity”, by reklamowanie czegokolwiek na stronie miało jakiś sens. Zaśmiecanie strony za wszelką cenę i pobieranie opłat za bezskuteczną reklamę, a co za tym idzie, pokazanie się z tej złej strony, nie jest w stylu „Kurdu.PLa”.

Drobne oszustwa na Allegro

4 sierpnia 2009
Kategoria: Blog tagi: ,

Już od dobrych ośmiu lat jestem użytkownikiem „Allegro”. W roli sprzedawcy występowałem zaledwie kilka razy. Konto służy mi głównie w poszukiwaniu ciekawych rzeczy, które od czasu do czasu kupuje. Duży wybór i często niska cena, skłaniają mnie do coraz to częstszego szukania… i kupowania. Zakupiłem w sumie ponad 100 produktów na „Allegro” i często unikałem pisania negatywnych oraz neutralnych komentarzy. Starałem się rozgrzeszać sprzedawców za jakieś drobnostki, których nie warto było w ogóle brać pod uwagę. Jednak po dłuższym korzystaniu i nagminnym oszukiwaniu mnie przez sprzedawców postanowiłem, że nie będę się więcej cackał z nimi i wystawiał im będę adekwatne komentarze do tego, co zrobili.

Często wystawiając pozytywny komentarz, liczyłem na to samo. Gdybym każdemu za małe co nieco wystawiał negatywa i w zamian dostawałbym to samo, pewnie nie byłbym już wiarygodnym kupcem. W ostatnim czasie często zdarza się, że za przesyłkę płacę dwa razy więcej niż warta jest ona w rzeczywistości. Zdarzają się również takie klapsy, że płacąc za priorytetową dostawę, czekam na nią dwa tygodnie, a winę zrzuca się na Pocztę Polską. Jednak stempel na kopercie pokazuje, że wysłana była dwa, góra trzy dni temu, albo po prostu wysłano zwykłą, a co za tym idzie, dużo tańszą wysyłką. Wcześniej jakoś nie zwracałem na to uwagi, lub po prostu nie zdarzały się takie wpadki. Zanim kupię jakikolwiek towar, sprawdzam jakie dany sprzedawca ma komentarze. Zazwyczaj spotykam się z opiniami, że towar jest zgodny z opisem, szybka wysyłka i świetny kontakt. W rzeczywistości pisząc do danego sprzedawcy, w ogóle nie otrzymuje żadnej odpowiedzi, a dodzwonienie się jest niemożliwe. Może to po prostu przypadek, ale skoro ktoś ma 18 tysięcy pozytywnych komentarzy i żadnych innych, to wydaje mi się, że są one z deka naciągane.

Gdyby wszyscy użytkownicy pisali w komentarzach swoją prawdziwą opinię, pewnie u wielu allegrowiczów nie kupiłbym towarów. Dlatego, biorę się konkretnie za ocenę faktyczną sprzedawcy i pisał będę każde uchybienie i zaniedbanie z jego strony. Strzeżcie się wiec (:

Windykacja za abonament?

28 lipca 2009
Kategoria: Media tagi: ,

Ponieważ od nowego roku zwolnieni z opłaty abonamentowej będą wszyscy Polacy, a ściągalność obecnego jest na poziomie 30%, Telewizja Polska wpadła na pomysł, aby ściągnąć zadłużenie od uchylających się płacenia i naliczyć im odsetki. Zaległości te będą podlegały 5letniej windykacji. Zgodnie z ustawą abonamentową, każdy kto posiada sprawny odbiornik radiowy lub telewizyjny, ma obowiązek zarejestrowania go na Poczcie Polskiej, która zajmuje się poborem opłaty abonamentowej oraz przekazywaniem wpływów na wyodrębniony rachunek bankowy KRRiT. Ta z kolei przeznacza je na tzw. misyjną działalność TVP i Polskiego Radia. Miesięczna opłata za korzystanie z telewizora i radia wynosi 17 zł. W Polsce zarejestrowanych jest nieco ponad 7 mln odbiorników, z czego 2 miliony zwolnionych jest od ich uiszczania. Wynika z tego, że 5 mln Polaków powinno płacić miesięczną daninę, z czego ponad 3 mln w ogóle nie płaci już od kilku lat.

Kilka lat temu, gdy przypadkowo włączyłem na program o charakterze biznesowym, jeden z prowadzących powiedział: “Nie mamy obowiązku płacenia abonamentu, ponieważ w konstytucji napisane jest, że nie mamy obowiązku płacenia miesięcznych kosztów za cokolwiek, jeśli nie podpisaliśmy umowy”. Idąc do banku po kredyt, czy kupując platformę cyfrową, czerpiąc prąd, wodę czy gaz, podpisujemy umowę. Jestem pewien, że nikt z Was nie podpisywał umowy z TVP. Czasami może wydać się to paradoksem, lecz gdyby tak każdy mógł nam wysłać rachunek za oglądanie stacji telewizyjnych, to pewnie dostalibyśmy takie pisma od TVN-u czy Polsatu.

Rozumiem fakt, że należy finansować Publiczne Radio i Telewizję, ale niech to się dzieje całkowicie legalnie! Nawet premier Tusk w wypowiedziach prasowych zwrócił się do Polaków, aby nie płacili abonamentu. Dlaczego ja mam płacić za coś, co jest wbrew konstytucji? Kocham swój kraj i szanuję wszelkie nadane mu prawa. Wynika z tego, że nie płacąc daniny na rzecz TVP, jestem porządnym i uczciwym obywatelem, a zaprzeczające przepisy nadane przez rządzących nakazują mi je łamać. Jeśli firma windykacyjna będzie chciała przerzucić ma mnie obowiązek uiszczenia zaległości, które w tej chwili wynoszą ponad 700 zł, to ja z pewnością spotkam się z nimi w sądzie. Pewnie głośno będzie o pierwszych procesach związanych z nieuregulowanym abonamentem RTV i jestem pewien, że TVP jak i Poczta Polska oraz firma windykacyjna, szybko wycofają się z tego szalonego pomysłu.

Moim zdaniem cała ta sprawa z windykacją, ma raczej charakter groźby dla dłużników. Pewnie kilka, a może nawet kilkaset tysięcy ludzi ureguluje swoje zaległości względem KRRiTV dla świętego spokoju. Reszta bohaterów podlegać będzie restrykcjom kolejnych rządnych, starających się wcisnąć nam bajkę o złym wilku, żeby wyssać z nas pieniądze. Nie wierzę, że to się uda i jestem pewien, że na próbie wymuszenia się zakończy.

Instant Duster Pro

27 lipca 2009
Kategoria: Blog tagi: ,

Po udanym zakupie mopa parowego „H2O Mop” uznałem, że warto by zakupić coś zautomatyzowanego do wycierania kurzu. Takie urządzenie reklamowane jest w telewizji przez telezakupy Mango. Magiczne i zbawienne narzędzie nazwano „Instant Duster Pro”. To rączka z bateriami, do której podłącza się szczotki różnej wielkości, które obracając się, ścierają kurz. Reklamy tego produktu są tak efektowne, że skusiłem się na zakup. Choć powiedzieć trzeba szczerze, zawsze podchodziłem do tego typu urządzeń z wielkim dystansem. W sytuacji, gdzie jako facet sam muszę sprzątać cały dom, postanowiłem dołożyć starań, aby ułatwić sobie zadanie. Skoro mop parowy, który też reklamowany jest przez Mango, stał się dla mnie zbawiennym urządzeniem, to dlaczego nie miałoby być tak samo z „Instant Duster Pro”?

Oprócz ułatwiającego sprzątania mebli urządzenia, liczyłem również na oszczędności. Kupowanie preparatów usuwających kurz, to naprawdę duży koszt, szczególnie że muszę zadbać o dom o powierzchni ponad 200 m/kw. Gdy dostałem już to urządzenie w swoje ręce, cieszyłem się jak dziecko z samochodziku. Pierwsze użycie było bardzo przyjemne dla duszy. Szybko, z łatwością wysprzątany dom i dotarcie do wszystkich zakamarków. Sprzątanie półek z książkami czy gadżetami odbywa się teraz, bez potrzeby zdejmowania ich ze swojego miejsca. Oszczędność siły i czasu. Takie wrażenia miałem po pierwszym czyszczeniu.

Po kolejnych użyciach „dustera” zacząłem pojmować, jak bardzo nieużyteczne jest to urządzenie. Kurz zamiast być zbierany przez magiczne szczotki, unosił się w powietrzu by ponownie osiąść na półkach. Przy pierwszym użyciu wszystko było dokładnie wysprzątane odpowiednią ściereczką i preparatem „pronto”. Kurz więc nie osadził się na tyle, by od razu zauważyć, że szczotki nie zbierają dokładnie. Dopiero wtedy, gdy do pokoju wpadł blask słońca widać było, jak zanieczyszczenia latają w powietrzu. W zestawie dołączono również małą buteleczkę z preparatem, którym trzeba popsikać roboczą część urządzenia aby zbierał kurz. Jednak to nie działa w ogóle.

Mimo tego, przyznam szczerze, że od czasu do czasu go używam, bo szybko można odkurzyć książki czy stos płyt i gadżetów na półce. Jednak częściej używam starej metody, łapiąc się za ścierę i szorując wszystko bardzo dokładnie. Niestety moją czujność do produktów Mango uśpił „H2O Mop”, który w odróżnieniu od „Instant Duster Pro”, okazał się super pomocnikiem. Licząc na oszczędność nie zwróciłem uwagi, że preparat wspomagający łączenie kurzu ze szczotką, kosztuje w Mango 60 zł. Warto też dodać, że szczotki do swojego uruchomienia potrzebują czterech baterii (paluszki), które po dwóch użyciach robią się tak słabe, że wciskając szczotki w wąskie miejsca, zatrzymują się.

Podsumowując. Jeśli nie lubicie sprzątać, a w dodatku dokładność nie ma dla Was aż tak ważnego znaczenia, zakupienie tego urządzenia na aukcjach allegro za 1/3 ceny jest opłacalne. Jednak dla kogoś, kto liczy na jakość i czystość, bardzo odradzam to urządzenie, bo nie warte jest swojej ceny.

Poparcie polityczne

23 lipca 2009
Kategoria: Polityka tagi:

W ostatnim sondażu przeprowadzonym dla „Gazety Wyborczej” przez PBS DGA wynika, że PO straciło aż 6 punktów procentowych i w tej chwili ma ich 45. Tyle samo punktów, tylko że w drugą stronę uzyskał PiS i teraz może pochwalić się poparciem 29 procentowym. Kolejnymi partiami się nie zajmuję, bo szkoda na nie czasu. Nie ma to jak walka na szczycie.

Czy pamiętacie od czasów ostatnich wyborów, a może nawet i jeszcze od czasów kiedy PiS miało stery władzy we własnych rękach, żeby Platforma Obywatelska straciła aż tyle punktów procentowych? Ja jakoś sobie nie przypominam i cieszę się, że wreszcie widzę jakąś analogię sondażową do jakości rządzenia. Premier
oszczędza we wszystkich resortach ogromne pieniądze, „żydzi” nawet na pomoc w dofinansowaniu podręczników szkolnych dla dzieci, a daje stutysięczne wynagrodzenia dla prezesów spółki „PL.2012”. Spekulacje na temat podniesienia składek emerytalno-rentowych czy planowanie podniesienia podatku Vat też pewnie odbija się negatywnie na słupkach poparcia dla rządu. Pewnie ostatnie wydarzenia z przed hali KDT w Warszawie też odbiją się jeszcze bardziej na rządzących.

Na szczęście Donaldowi nie udało się dotrzymać słowa, że będzie u nas druga Irlandia – w tym kraju teraz jest deficyt kilkukrotnie wyższy niż u nas. Najbardziej jednak cieszę się, że sondaż pokazuje rzeczywiste niezadowolenie rodaków do jakości rządzenia. Dla mnie było nienormalne to, że chce się podnieść podatki, tnie się na najbiedniejszych, a poparcie „szło” w górę. Coś tu było nie tak, ale mam nadzieję, że to się wreszcie zmieni i wszystko wróci do normalności.

Levadia Tallin – Wisła Kraków 1:0

22 lipca 2009
Kategoria: Futbol tagi: , ,

Mistrz Polski po zremisowanym 1:1 meczu w Sosnowcu, pojechał do Tallina na rewanż. Gromkie wypowiedzi trenerów i piłkarzy Wisły, że są dużo lepsi od przeciwnika i że w meczu rewanżowym na wyjeździe pokażą swoją klasę. Mieli udowodnić, że są lepsi i wygrać mecz. Jednak w rezultacie przegrali 1:0, po bramce Ivanowa w 90. minucie. Drużyna z Estonii, z 10letnią tradycją wyeliminowała Wisłę Kraków z dalszych eliminacji. Nie chciałbym być złośliwy, ale może to i dobrze…

Jakie by były plusy awansowania do kolejnych rund eliminacyjnych i odpadnięcie na ostatniej, czwartej potyczce. Awans do Ligi Mistrzów z ostatniej rundy jest praktycznie niemożliwy, znając poziom naszego futbolu. A poza tym granie na obcym stadionie, z niewielką grupą kibiców nie ma chyba zbytniego sensu. Niech dokończą budowę stadionu i dopiero wezmą się na grę w europejskich pucharach. Nawet nie wiadomo było, gdzie Wisła miałaby grać. Wymieniało się obiekty w Chorzowie czy Lubinie, ale nic nie było pewne. W tej chwili najgorzej wygląda sytuacja trenera Skorży, któremu z pewnością zapalił się lont pod nogami. W dodatku właściciel klubu pan Cupiał, już od dawna miał zamiar rozstać się z Wisłą. To by była chyba największa klęska klubu z Reymonta. Straciłby wielkiego sponsora, z pewnością zawodników, a w czasach kryzysu pewnie nie wielu miałoby chrapkę zakupić Wisłę.

Wszystkie spekulacje nie mają już sensu. Wisła przegrała mecz, który powinna z lekkością wygrać – tak przynajmniej twierdzono. Drużyna z Tallina – Levadia, pokonała w dwumeczu Mistrza Polski 2:1 i pokazała, gdzie jest miejsce naszej rodzimej piłki – w Krakowie?

Superpuchar w TVP Sport

22 lipca 2009
Kategoria: Media tagi: , , , , ,

Po raz kolejny piłkarze Lecha Poznań stają przed szansą zdobycia Superpucharu Ekstraklasy S.A. (do 2006 r. Superpuchar Polski). W sobotę, 25 lipca o godz. 17:00 na nowoczesnym stadionie Dialog Arena w Lubinie zdobywcy Pucharu Polski zmierzą się z Mistrzem Polski Wisłą Kraków. Transmisja z tego meczu, rozpoczynającego sezon piłkarski w Polsce, na antenie TVP Poznań o godz. 17:00 oraz na kanale TVP Sport.

Drużyna Lecha Poznań jest trzykrotnym zdobywcą Superpucharu (w 1990, 1992 oraz 2004 r.), natomiast piłkarze Wisły Kraków zdobyli to trofeum tylko raz (2001 r.). W meczu o Superpucharu Ekstraklasy S.A. biorą udział: aktualny Mistrz Polski oraz zdobywca Pucharu Polski w danym sezonie. W dotychczasowych rozgrywkach 8-krotnie wygrywali Mistrzowie Polski, 11 razy zdobywcy Pucharu Polski, a trzykrotnie meczów o to trofeum nie udało się przeprowadzić.

Transmisja:
TVP Poznań, TVP Sport,
sobota, 25 lipca, godz. 17:00.

żródło: TVP Poznań

Papież w szpitalu

17 lipca 2009
Kategoria: Blog tagi: ,

Lekko po godzinie 10, media obiegła straszna wiadomość. Papież Benedykt XVI przewrócił się w łazience i został natychmiast przewieziony na oddział intensywnej terapii. W wyniku upadku złamał sobie nadgarstek. Gdy tylko ta wiadomość została podana, stała się ona głównym tematem w telewizji, radiu i internecie. Dobrze, że papież nie dostał rozwolnienia, bo akurat jadłem śniadanie.

W stanie dobrym i o własnych siłach, z bólem ręki został poddany opiece intensywnej terapii. To zdanie tak mnie rozwaliło, że aż chciało mi się płakać. Pamiętam jak rok temu, po dwuletniej chorobie nowotworowej, moja mama i cała najbliższa rodzina nie mogła się doprosić o leczenie innowacyjną chemioterapią, która była droższa o 2 tysiące złotych na miesiąc, względem złej i całkiem niepotrzebnej chemii, która doprowadziła do jej śmierci. Nawet nasze pieniądze nie miałyby żadnego znaczenia, bo musieliśmy czekać niemal pół roku za zgodą na leczenie.

Jestem ateistą, może to dlatego mam lekceważące podejście do tego typu informacji. Podobno w oczach katolików, ateizm rodzi agresję. Może coś w tym jest, ale staram się patrzeć na świat przez pryzmat tego, czego się w życiu nauczyłem i co wydaje mi się być rozsądne. Zawsze uważałem, że fanatyzm jest niebezpieczny, a jego przedstawiciele zamiast widzieć sens rzeczy oczywistych, podniecają się tylko swoimi bóstwami.

Nigdy nie byłem religijny i pewnie nigdy nie będę. Jednak podać rękę mogę każdemu, bez względu na wiarę, kolor skóry czy inne przekonania. Nie ubliżam, nie biję i nie śmieję się publicznie z tych, którzy robią coś inaczej niż ja. Jednak to często ja jestem szykanowany przez wierzących, za swoje przekonania. Nie szykanuję w tym wpisie wierzących, tylko pokazuję jak wielkie medialne wydarzenie miało dziś miejsce we Włoszech. Papież się przewrócił i ma pęknięty nadgarstek. Teraz tylko pozostało nam śledzić, jak będzie przebiegać jego rehabilitacja. Po jakimś tygodniu informacje na ten temat powinny ucichnąć.

stat4u