Oszukać przeznaczenie

12 czerwca 2009
Kategoria: Blog tagi:

Dziś przyjechała do mnie siostra ze swoim mężem. Opowiedzieli mi dziwną historię, którą skojarzyłem sobie z filmem „Oszukać przeznaczenie”. Dziwnie się poczułem, bo nie pamiętam żebym kiedykolwiek wcześniej słyszał o dziwnej rzeczywistości, która miała swoje miejsce w filmie. Zazwyczaj działo się wszystko na odwrót.

Kilka dni temu samolot Airbus 330 lecąc z Rio de Janeiro do Paryża, zniknął po trzech godzinach lotu z radarów. Okazało się, że spadł do oceanu Atlantyckiego z ponad 220 pasażerami na pokładzie. Przyczyny do tej pory nie są znane i nie wiadomo czy kiedykolwiek będą. Jednak nie o tą katastrofę chodzi, lecz opowieść mojej siostry. Pewna kobieta Johanna Ganthaler wraz ze swym mężem spóźniła się na lot 447, który to feralnego dnia się rozbił. Małżeństwo z Włoch dostało się na najbliższy wolny lot do Europy. Nie wiadomo dokładnie gdzie wylądowali… Jadąc samochodem na terenie Austrii, zjechali na przeciwległy pas ruchu i uderzyli czołowo w nadjeżdżającą z przeciwka ciężarówkę. Kobieta zginęła na miejscu, a mężczyzna jest w stanie krytycznym w szpitalu.

Może nie ma w tej historii nic dziwnego. Zwykły zbieg okoliczności. Kobieta nie zdążyła na samolot, który w ostateczności się rozbił, a w raz z nim zginęli wszyscy ludzie na pokładzie. Po przylocie do Europy innym samolotem, ginie ona w wypadku samochodowym. Jednak brzmi to jak scenariusz do filmu z dreszczykiem. Co lepsze, brzmi to tak jak scenariusz już wcześniej nagranego film – „Oszukać przeznaczenie”. W filmie tym szkolna klasa ma lecieć na wycieczkę do Paryża. Jeden z uczniów przed startem doznaje wizji, w której widzi katastrofę samolotu. Robi zamęt i wprowadza pasażerów w niepokój. Razem z kilkoma innymi, przypadkowymi ludźmi, zostaje usunięty z pokładu. Samolot po kilku minutach od startu wybucha i rozpada się na kawałki. Ci, którzy zostali usunięci z samolotu, giną w niewyjaśnionych okolicznościach…

Szukając wspólnych wydarzeń łączących obie historie, prawdziwą i filmową można doszukać się następujących podobieństw. Ten sam środek lokomocji – podróż samolotem. Tak jak w filmie tak i w rzeczywistości leciał do tego samego miasta – Paryża. Jedna z osób, której przypadkowo udało się nie polecieć, ginie w innym wypadku kilka dni później. Aby ten ostatni argument oszukania przeznaczenia spełnił się w stu procentach, trzeba poczekać na szybką śmierć pozostałych szczęśliwców….

Nie wyobrażam sobie jak musi czuć się najbliższa rodzina kobiety. Dziś cieszyli się, że nie udało się jej dotrzeć na pokład samolotu, a kolejnego dnia dowiadują się o jej śmierci w wypadku samochodowym. To chyba jedno z najbardziej mieszanych uczuć jakie mogą mieć miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

stat4u