Oświadczenie stowarzyszeń kibiców

Jeśli byliście ostatnio na meczu ligi polskiej, bądź oglądaliście takowy w telewizji, z pewnością zauważyliście transparent wywieszony przez kibiców – „Rządu niespełnione obietnice, temat zastępczy – kibice”. Oświadczenie Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców ma na celu zwrócenie uwagi rządu na to, co obiecał zrobić na EURO 2012. Zamiast trzymać się planu robót, rząd zajmuje się kibicami.

[nggallery id=30]

I chciałoby się powiedzieć, że bardzo dobrze. Nie żebym był Zomowcem, czy innym odmieńcem, ale mieszkam w Polsce już prawie 30 lat i doskonale wiem jak tu jest. Słowa krytyki na infrastrukturę jakie padną z ust obcokrajowców nie będą dla mnie szokiem, tylko przypieczętowaniem prawdziwej prawdy o tym jak ona wygląda w naszym kraju.

Boję się, a może bardziej wstydzę się pseudokibiców, czy jak kto woli gangi żerujące na i przy stadionach. To ci ludzie wystawią nam prawdziwy rachunek tego, czy na meczach będzie fajnie czy nie. Jeśli ktokolwiek powie, że dojazd był kiepski, mały parking, długa kolejka, czy zła komunikacja miejska, to ja mu odpowiem – czy to coś nowego? Wolałbym „tłuc” się na stadion godzinę dłużej, ponarzekać na biletera, ochroniarza czy inny aspekt organizacyjny, niż dostać butelką, krzesełkiem, kijem, czy pięścią w pysk.

Oświadczenia na dwie strony formatu A4 mówiące o tym, jak to źle traktowani są kibice poszczególnych klubów. Jak to policja organizuje im najazdy na domy, nakazuje „niegrzecznym” kibicom stawiać się na komendzie policji w czasie meczów, są dla mnie tylko pretekstem do przyklaśnięcia. Wreszcie odczuwam satysfakcję, z prowadzonych działań wymierzonym przeciwko pseudokibicom.

Odnoszę wrażenie, że to nie rząd odwraca kota ogonem, a starają się to robić chuligani wywieszając transparenty. Myślą, że będzie nam ich żal jak troszeczkę sobie ponarzekają. Jeśli jakiś kibic jest całkowicie niewinny stawianym zarzutom, nie ma się co martwić. Boją się ci, którzy podczas meczów handlują narkotykami, zmuszają kobiety do nierządu, i prowadzą inne nielegalne dziwactwa. W końcu to tylko w sektorach tych kibiców wiszą długie flagi z wymyślonym przez stowarzyszenie hasłem.

Na koniec tylko dodam, że na mecze można chodzić samemu, albo z partnerką, albo z rodziną, albo z kilkoma kumplami. Nie trzeba tam iść w grupie zorganizowanej i nie trzeba się zapisywać do stowarzyszenia. Mam nadzieję, że prowadzone działania jakie podjął Minister Sprawiedliwości wykoszą chuligaństwo ze stadionów, lub ucywilizują tych, którzy zdołają się podporządkować.

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *