6 sierpnia 2011 | Futbol

Wisła Kraków pewnie pokonała Litex Łowecz w dwumeczu 5:2. Legia Warszawa wyszarpała awans przypadkową bramką na wyjeździe z Gaziantepsporem Kulubu. Śląsk Wrocław męczył się niemiłosiernie z Lokomotivem Sofia, ale ostatecznie awansował po serii rzutów karnych 4:2. Awans trzech klubów do finałowej rundy kwalifikacyjnej, to sukces którego dawno nie było.

Największe oczekiwania wśród polaków są na ligę mistrzów. Wisła Kraków w czwartej – ostatniej już rundzie zagra z cypryjskim APOEL Nikozja. I choć zapanowała euforia z wylosowanego przeciwnika, to jednak nie ma się co zbytnio podniecać. Mimo cypryjskich korzeni, zespół grał już w lidze mistrzów w sezonie 2009/10. W grupie z Chelsea Londyn, FC Porto i Atletico Madryt zdobył trzy punkty po trzech remisach, w tym 2:2 z Chelsea na wyjeździe. W zeszłym roku APOEL Nikozja odpadł w czwartej rundzie z hiszpańskim Getafe. Co by o nich nie pisać i nie mówić, w ostatnim czasie osiągnęli lepsze wyniki niż którykolwiek polski klub.

Legia Warszawa zagra z rosyjskim Spartakiem Moskwa, który w 2010 roku zakończył zmagania ligowe na czwartym miejscu w rosyjskiej ekstraklasie. Szkoleniowcem rywala Legii jest legendarny reprezentant Rosji – Walerij Karpin. Po osiemnastu kolejkach Premier Ligi „Czerwono-Biali” zajmują siódme miejsce w tamtejszej ekstraklasie. Choć osiągnięcia w tym i poprzednim sezonie nie były największe, to jednak Legii nie daję zbytnio szans na awans. Z taką grą jaką zaprezentowali w poprzedniej rundzie eliminacyjnej, nie mają szans z rywalem.

Śląsk Wrocław po męczarniach i ostatecznym awansie zagra w ostatniej rundzie z Rapidem Bukareszt. Tutaj kibice też upatrują szansę na awans. Rapid w poprzednim sezonie zajął 4., miejsce w swojej lidze. Jest to przeciwnik do przejścia, jeśli oczywiście Śląsk zagra na swoim przyzwoitym poziomie.

W tym sezonie w europejskich pucharach mogą wystąpić aż trzy polskie kluby. Najbardziej oczekiwana jest gra Wisły w lidze mistrzów, ale i w pucharze europy z chęcią zobaczylibyśmy nasze luby. Byłoby to niespotykane wydarzenie, gdy trzech naszych reprezentantów zdobywało punkty do rankingu. Gdyby tak się stało i w dodatku ów reprezentanci uzyskali dobre wyniki, wkrótce moglibyśmy wystawić więcej naszych klubów w eliminacjach, lub mogłyby one startować w ostatnich rundach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u