Oskarowe nominacje

Oskary w 2020 roku zostały już dawno temu rozdane, a teraz przychodzi czas, by taki śmiertelnik jak ja ocenił wybór jury. Skupię się na dwóch filmach – polskim „Boże ciało” i koreańskim „Parasite”. Filmy te łączy to, że były nominowane do Oskara, a dzieli to, że koreański dostał 4 nagrody, a polski żadnego.

Obejrzałem oba te filmy i powiem szczerze, długo nie mogłem rozwikłać, który z nich jest lepszy. Wydaje mi się, że chyba lepiej czas zleciał przy „Parasite”, ale po dłuższej kontemplacji doszedłem do wniosku, że cała ta historia podana była jak na tacy. Nie trzeba przy tym filmie zbyt wiele myśleć, wszystko jest rozwikłane i krok po kroku pokazane.

„Boże ciało” to film nieco głębszy. Mam wrażenie, że jeśli ten film obejrzy dziesięciu widzów, to każdy z nich wyniesie z niego inne wrażenia. Zawsze uważałem, że o dobrym filmie możemy mówić wtedy, gdy widzimy w nim to, czego nie widać. Tak jest w przypadku filmu „Boże ciało”, a film „Parasite” to taka trochę głupia komediowa historia, momentami parodia, w której tak naprawdę lubują się Amerykanie, więc nagroda przyznana według uznania danego społeczeństwa. No cóż, co kraj to obyczaj.

Opublikowany 2020-02-22
stat4u