6 kwietnia 2013 | Futbol

Polska Ekstraklasa ma być w sezonie 2013/14 o wiele ciekawsza. Tak jak do tej w tabeli będzie 16 zespołów, które zagrają mecz i rewanż. Po 30 spotkaniach drużyny podzielone zostaną na dwie grupy – mistrzowską i spadkową. Mistrzowska to drużyny, które po sezonie zasadniczym znajdą się na miejscach 1-8 i spadkowa z miejsc 9-16. Następnie punkty z rundy zasadniczej zostaną podzielone przez dwa i ewentualnie zaokrąglone do liczby całkowitej w górę. Każda z drużyn rozegra ze sobą po jednym meczu. W rezultacie w przyszłym sezonie rozegranych zostanie 37 spotkań…

Na przykładzie tabeli z sezonu 2011/12 pokażę, jak wyglądać będzie podział drużyn na grupę mistrzowską (zielona) i spadkową (czerwona).

podzial

Dzielenie punktów ma za zadanie spłaszczenie tabeli i uatrakcyjnienie rywalizacji. Na powyższym przykładzie widać, że po sezonie zasadniczym między najlepszą a najgorszą drużyną w grupie mistrzowskiej jest 14 punktów różnicy. Po podziale na grupy będzie tylko 7. Niestety podział ten ma też swoje wady. Zostanie rozegrany tylko jeden mecz bez rewanżu. Mówić się będzie o niesprawiedliwości, że Legia zagrała trzeci mecz z Lechem u siebie i nie było rewanżu w Poznaniu. Tego typu spekulacje nie rodzą niczego dobrego.

Czy te zmiany naprawdę uatrakcyjnią naszą piłkarską Ekstraklasę. Tutaj głosy są podzielone. Uważam, że taki podział miałby sens tylko i wyłącznie wtedy, gdyby zmniejszono liczbę drużyn w najlepszej lidze do dwunastu. W lidze byłaby większa rywalizacja i nie byłoby już drużyn kurczowo walczących tylko o utrzymanie i jakiś tam ligowy byt. Każda drużyna zagrałaby w sezonie zasadniczym 22 spotkania. Podział tabeli na dwie grupy po 6 zespołów. Wtedy każda z drużyn zagrałaby dodatkowo mecz i rewanż w grupie, co dałoby kolejne 10 meczów. Nie byłoby głosów, że Legia, Lech czy Wisła grała mecz u siebie i dlatego jest lepsza od rywala.

32 mecze w sezonie to moim zdaniem maksimum, jakie można rozegrać w tej strefie klimatycznej. W przypadku 37 meczów nasze boiska przypominać będą kartofliska gdzieś na peryferiach. Wydłużanie sezonu nudnej ligi polskiej nie ma sensu. Mówi się też, że w sezonie 2014/15 odbędą się już rewanże po podziale na grupy. Mielibyśmy więc sezon piłkarski z 44 meczami! Dokładając do tego Puchar Polski i ewentualną grę w europejskich pucharach, drużyna rozegra blisko 60 meczów w sezonie.

Czy wytrzymają to murawy? Czy fajnie będzie rozgrywać mecze co 3 dni i zajeżdżać piłkarzy? Czy kibice będą przychodzić liczniej? Czy uatrakcyjni to naszą ligę? Wiele pytań na które nie ma decydującej odpowiedzi. Skłaniam się jednak do stwierdzenia, że nie byłbym tego taki pewny, że będzie lepiej…

    pewien krytyk

    myśle że to jest pojebane 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u