Nieopłacalna produkcja grosza

W jakiś mediach widziałem, słyszałem lub czytałem, że produkowane przez mennice monety o nominale jednego grosza jest nieopłacalne. Podobno koszt wyprodukowania takiego miedziaka to 5 groszy. Produkcja monety o najmniejszym nominale jest na tyle niekorzystna, że obywatele nie bardzo ją szanują, więc około połowa z nich wala się po ulicach, szafkach, schowkach i innym miejscach, w których dożywają swoich dni. Od razu przyszedł mi do głowy świetny pomysł, który mógłby dać nieźle zarobić polakom i mennicom także.

Skoro owy nominał jest nieopłacalny w produkcji, to czy nie lepiej zakończyć ich produkowanie i zacząć skupować te monety? Gdyby tak zapłacono za każdy grosik dwa razy więcej, to przeczuwam że szybko zniknęły by one z dna portfela, szafki czy innych miejsc niepozwalających im na swobodny obrót. Wtedy mennice by nie traciły zbytnio pieniędzy, a obywatel by z pewnością starannie dbał o każdego grosza. Z drugiej zaś strony jaki byłby sens wydawać grosza w sklepie, skoro w banku miałby on dwa razy wyższą wartość?

To w takim razie zakończmy produkowanie nieopłacalnej monety i zmieńmy ceny w sklepach. Zamiast przykładowej ceny 3,99, zejdźmy na parzyste końcówki – 3,98. Gdybyśmy zapłacili 4 zł, sprzedawca nie musiałby nam wydać grosza, tylko dwa, a budżet państwa nie traciłby pieniędzy na produkcje nieopłacalnej monety. Ale czy takie rozwiązanie jest w ogóle możliwe?

Opublikowany 2009-11-09

stat4u