9 listopada 2009 | Polityka

W jakiś mediach widziałem, słyszałem lub czytałem, że produkowane przez mennice monety o nominale jednego grosza jest nieopłacalne. Podobno koszt wyprodukowania takiego miedziaka to 5 groszy. Produkcja monety o najmniejszym nominale jest na tyle niekorzystna, że obywatele nie bardzo ją szanują, więc około połowa z nich wala się po ulicach, szafkach, schowkach i innym miejscach, w których dożywają swoich dni. Od razu przyszedł mi do głowy świetny pomysł, który mógłby dać nieźle zarobić polakom i mennicom także.

Skoro owy nominał jest nieopłacalny w produkcji, to czy nie lepiej zakończyć ich produkowanie i zacząć skupować te monety? Gdyby tak zapłacono za każdy grosik dwa razy więcej, to przeczuwam że szybko zniknęły by one z dna portfela, szafki czy innych miejsc niepozwalających im na swobodny obrót. Wtedy mennice by nie traciły zbytnio pieniędzy, a obywatel by z pewnością starannie dbał o każdego grosza. Z drugiej zaś strony jaki byłby sens wydawać grosza w sklepie, skoro w banku miałby on dwa razy wyższą wartość?

To w takim razie zakończmy produkowanie nieopłacalnej monety i zmieńmy ceny w sklepach. Zamiast przykładowej ceny 3,99, zejdźmy na parzyste końcówki – 3,98. Gdybyśmy zapłacili 4 zł, sprzedawca nie musiałby nam wydać grosza, tylko dwa, a budżet państwa nie traciłby pieniędzy na produkcje nieopłacalnej monety. Ale czy takie rozwiązanie jest w ogóle możliwe?

    wozior

    cena by dalej mogla byc np 3,99 bo mamy jeszcze piecio groszowki, pomysl do bani, co nbp zrobi z jedno groszowkami, za ktore jeszcze przeplaci? przerobi na dwu groszowki? najpierw robimy grosza za przykładowe 6 groszy, sprzedajemy za grosz, pozniej kupujemy za 2 grosze, czyli w plecy jestesmy 7 groszy na groszu, a symboliczny grosz to jednak grosz 😉

    Odpowiedz

    bankier

    cena nadal mogłaby być 3.99. Po prostu jakbyś kupował jeden towar to byś płacić 4, a jakbyś kupił dwa towary to byś zapłacił 7.98. Zlikwidować można by też 2groszówki, i zaokrąglać ceny do pełnych 5. Dla przykładu w Belgii nie przyjmują 1 i 2 centówek, w Danii najmniejszą monetą jest coś o wartości ok 50 polskich groszy (nie pamiętam ichniej nazwy). Jak komuś się nie podoba, że przepłaca, to zawsze może zacząć płacić kartą – wtedy ściągają z konta tyle ile jest na rachunku a nie kwotę zaokrągloną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u