18 kwietnia 2010 | Media

W niedzielę 18 kwietnia 2010 roku, miało miejsce w Krakowie historyczne wydarzenie. Para prezydencka Lech i Maria Kaczyńscy pochowani zostali na Wawelu. Przykre to zapewne dla wielu polaków nie tylko tych, którzy oddali na niego głos, czy byli zwolennikami PiS. Zaraz po katastrofie samolotu prezydenckiego, niemal wszyscy Polacy się zszokowali. Na początku nikt nie myślał i nie mówił o niczym innym. Po tajenie tą wiadomością było wręcz paraliżujące. Jednak ze zbiegiem czasu wszystko zaczęło się uprzykrzać, a szczególnie to, co działo się w mediach.

Programy wszystkich stacji zmieniły swoją ramówkę. Na przykład kanały filmowe zamiast emitowania filmu, który znajdował się w programie, emitowały całkiem inne i tak naprawdę nie wiadomo dlaczego. Wszystkie stacje polskojęzyczne zmieniły logo na czarne, a jeśli nie, to dołączyły do niego czarną opaskę. Największy dla mnie dramat jeśli chodzi o telewizję, zrobiło Canal+ Sport. Przez cały tydzień wszystkie programy, w tym mecze na żywo czy te retransmitowane nadawane były bez komentarza. Mało tego, nawet wywiady pomeczowe, czy magazyny sportowe nie miały żadnego głosu. Słychać było tylko kibiców w tle, a jeśli wywiad odbywał się w studio, panowała przybijająca cisza.

Stacja Tele 5 zaczynała swój program od godziny 21:00, a przez resztę dnia znajdowała się na ekranie plansza z napisem – „Łączymy się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem”. Co bardziej zadziwiające, siostra Tele 5, stacja Polonia 1 zamiast reklam, emitowała od rana nagrania symfoniczne. Nie będę się rozpisywał na temat kanałów o tematyce informacyjnej, bo na nich mogliśmy usłyszeć tylko o katastrofie lotniczej, no i w małej części poświęcono czas pyłowi wulkanicznemu, który uniemożliwił wielu delegacjom zagranicznym uczestnictwa w uroczystościach pogrzebowych.

Już w samą niedzielę, w dniu pogrzebu głowy państwa, miałem dość wszelkich ceremonii, a oglądanie tego zaczęło mnie irytować. Z wielkim utęsknieniem wyczekuje na koniec żałoby, która zakończy tą telewizyjną błazenadę. Co prawda telewizje informacyjne będą teraz pokazywać załamanych i płaczących polityków, którzy dzięki swojej aktorskiej grze poszukiwać będą nowego elektoratu. Zastanawiać się też będziemy, czy ta katastrofa to przypadek, czy umyślne działanie którejkolwiek ze stron. Teorie spiskowe pewnie szybko zburzą niebywałe ocieplenie stosunków między Polakami i Rosjanami, czy władzami obu krajów. Pojawią się też oficjalne i głośne protesty, po co Kaczyńscy zostali pochowani na Wawelu.

Mimo tego, że zakończy się już oficjalne podcieranie tyłków, a kosztem tego wejdą na ekrany kłótnie i spory, to powiem szczerze, jeśli telewizja wróci do stanu sprzed tragedii, to ja tęsknię już za tym!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u