4 września 2010 | Futbol

Po porażce z Hiszpanią 0:6 i Kamerunem 0:3, przyszedł czas na mecz z Ukrainą. Przyznam szczerze, że nie oglądałem całego spotkania, ale zerknąłem na mecz między 70 a 75 minutą. Atmosfera na stadionie była tak marna, że nawet nie chciało mi się patrzeć na mecz, który również poziomem nie zachwycał…

Wydaje mi się, że walka kibiców z PZPN, który daje się odczuć coraz bardziej z meczu na mecz jest jakąś wielką pomyłką. To tak samo, jak rolnicy chcąc zemścić się na rządzie za nieudane decyzje, blokowali drogę wszystkim innym śmiertelnikom. To swojego rodzaju terroryzm, który nie zabija, lecz kaleczy sport. Kibice przychodzą na mecz i nie kibicują naszej reprezentacji, tylko wznoszą głośne okrzyki na Polski Związek Piłki Nożnej. Podobna sytuacja, tylko że o mniejszym zasięgu miała miejsce na stadionie Legii w Warszawie, a teraz zaczyna się na stadionie Lechii w Gdańsku i od jakiegoś czasu trwa na meczach reprezentacji.

Dziwię się jako kibic, że nie wspieramy naszej reprezentacji tylko szukamy, a może nawet cieszymy się z porażek, by mieć na kogo zrzucić winę. To nie sztuka dobrze wspomagać reprezentację, która gra widowiskowo i zdobywa wyniki. Sztuką jest kibicować jej, mimo wielkich niepowodzeń i wspierać, by szła do przodu. Postulaty proponowane przez kibiców, czy to klubowych czy reprezentacyjnych wydają się być wyssane z palca i nie mają sensu bytu. Brakuje w nich tylko jednego – chcemy, abyśmy to my zasiedli do dobrze sytuowanych krzesełkach, a wasze problemy się zakończą. Żal i żenada. Wstyd i hańba.

Mam nadzieję, że już niedługo normalni kibice zbuntują się przeciwko protestom i wyprą dziadostwo ze stadionów, prowadząc głośny i kulturalny doping. Sam jestem świadkiem tego, jakie wyniki osiąga nasza kadra i po meczach towarzyskich z Hiszpanią oraz Kamerunem wolałem o tym nie pisać. Ślinotok zniszczyłby mi klawiaturę, a nerwica by ją dobiła. Jednak jako kibic, zawsze będę tam, gdzie być powinienem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u