15 lipca 2012 | Media

Ostatnio na kanale Discovery Channel oglądam program zatytułowany „Łowcy Okazji”. Dwóch kolesi Clinton Jones oraz Allen Haff jeżdżą „samochodem mleczarza” po Stanach Zjednoczonych Ameryki i licytują opuszczone składy magazynowe tzn., ich zawartość. Zbierają się z grupą innych licytujących, którym przez chwilę pokazany jest dany magazyn z „gratami”, a ci widząc tylko to co na wierzchu, podchodzą do licytacji. Czasami kupują je za symboliczne 5 dolarów, a czasem za 2-3 tysiące w zależności od tego co zobaczą.

lowcy okazji

Często znajdują tam śmieci, ciuchy czy zgniłe sery. Znajdują też rowery, motocykle sprzed 60 lat, ale także broń z XIX wieku, wypchane zwierzęta, stare automaty to gry czy hit lat 80-tych Atari. Zdarza im się, że w ciągu dnia kupując magazyn za 50 dolarów zarabiają na nim tysiące. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale gdyby przełożyć tą sytuację na tą w Polsce, to wyobrażam sobie co można by było znaleźć w takim magazynie.

Każdego dnia w Stanach Zjednoczonych trafia na aukcje ponad tysiąc opuszczonych powierzchni magazynowych. Każda z nich może się stać żyłą złota dla osób polujących na „własność niczyją”.

Rozumiem, że licytowane są opuszczone składy, po które właściciel się już nie pojawił. Ale gdyby takie same licytacje odbywały się w Polsce, to zapewne byłyby w nich śmieci, stare ciuchy i jakby szczęście sprzyjało, to może byśmy znaleźli kasetę VHS lub odtwarzacz wideo. Nie wyobrażam sobie tam motocykli wartych kilkanaście tysięcy złotych czy innych pamiątek mających wartość historyczną. Zapewne przed tem ktoś spenetrowałby te magazyny i zabrał co cenne, a reszta śmieci poszłaby na licytację…

Wyobrażacie sobie Polaka, który sprzedaje samochód z gaśnicą i trójkątem w środku lub nowymi oponami, a w dodatku z zestawem opon zimowych? Ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić nawet w najśmielszych snach. Wiem, że ludzie trudniący się handlem sprzedaliby opony oddzielnie wraz z kompletem opon zimowych, a do samochodu założyliby stare „kapcie” kupione gdzieś na szrocie.

W programie pokazana jest sama licytacja, ekscytacja bądź załamanie dwóch bohaterów gdy nie znajdą nic ciekawego, a na końcu poszukiwanie nabywców, wycena towaru i ewentualna sprzedaż.

    Pana

    zgadzam się z Autorem ale z jednej strony chciałbym żeby takie coś funkcjonowało w Polsce bo nigdy nic nie wiadomo co ciekawego akurat właśnie nabywca znajdzie może i kasete VHS a może coś lepszego na pewno nie byłyby to jakieś wspaniałe zarobione sumy ale atrakcja wspaniała jeśli chodzi o mnie …

    Odpowiedz

    mateusz

    ja bardzo chętnie bym się tym zajął. chociaż by dla samej adrenaliny. 100 razy tracisz na marne grosze a raz na żyłe złota:-p wchodzę w to :-p

    Odpowiedz

      Problem tylko w tym, że w Polsce to chyba niemożliwe. „Hieny” wzięłyby co tylko się da, a my kupowalibyśmy ciuchy z lat 70-tych. O dziwo, w USA i ciuchy można sprzedać u nas nawet nie da się nimi napalić w piecu, bo za dużo CO2 i takie tam…

    program jest ok oglądam jak mam czas ale jest bardzo dobry

    Odpowiedz

    dominio45

    Cześć słuchajcie mam krewnych w stanach i byłem u nich 4 miesiące.Byłem z wujkiem na jednej aukcji w Chicago i kupiliśmy jeden magazyn za 750$.
    Na górze były jakieś stare meble i plandeka.
    Wujek ma 65 lat i trochę tam mieszka.Był na kilku aukcjach,ale nigdy nic nie kupował.Ja powiedziałem,że jak nic nie zarobimy to oddam mu kasę.Gdy już otworzyliśmy magazyn chciałem odkryć plandekę i zobaczyć co jest pod spodem,ale wujas mówił żebym się nie gorączkował pod plandeką nic nie było.:(
    Znaleźliśmy na początku jakieś dwie zastawy i nie wiedzieliśmy ile są warte,później wyhaczyliśmy włoski rewolwer casteli 1917 o kalibrze 10.35mm i sprzedaliśmy go za 2425$ czyli już był zysk.Ale to nie koniec znaleźliśmy jeszcze magnum winchester 45 i poszedł za 1500$ były jeszcze modele samolotów z połowy XX wieku i inne graty. razem zarobiliśmy 5740$ i byliśmy zadowoleni.
    W następne wakacje też jadę i już mam 4000$ a potrzebne mi ok. 12000$ wujas jeździ z kumplem i nie źle zarabia.Zarobił w 4 miesiące 27530$. Najwięcej dostał za strzelbę z 1869r. tylko nie wiem jaką.Gadał z jednym typem i on zarobił w jeden rok (jeździ ok. 5 razy w tygodniu) 76500$.

    Odpowiedz

    dominio45

    A i zastawy były z 1965r i zarobiliśmy 700$.

    Odpowiedz

      aefa

      Fajna bajka, opowiesz jeszcze jakąś?

    W Polskim magazynie pod plandeką byłby najwyżej jej cień.

    Odpowiedz

    ok

    Odpowiedz

    z jednej strony tak fajnie by było, ale nie wiem czy na poslkei warunki to wyjdzie. z z drugiej strony przecież są aukcję w jasno i jakieś małe zainteresowanie. Za 381.000 mozna kupić cośco jest warte 600.000. info na stonie licytacja 7 listopada 2013

    Odpowiedz

    Odpowiedz

    potwierdzenie lcytacji domu i hali na działce 5700m2 http://www.licytacje.komornik.pl/Notice/Details/101517

    Odpowiedz

    Marek

    dominio45 Ale pierdolisz jak potłuczony jak bym tyle zarobił licytując pierwszy raz w życiu to już bym do polski nie wrócił bo został bym tam miliarderem z aukcji.

    Odpowiedz

    Adam

    Mój znajomy rewelacyjnie wyjaśnił mi dlaczego w Polsce nie może być takich licytacji i to nie tylko dlatego, że takie magazyny u nas nie istnieją. 123 lata zaborów, Pierwsza Wojna Światowa, Druga Wojna Światowa a potem 50lat komunizmu- to co mieli ludzie magazynować jak nić nie było tylko bieda:/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u