7 sierpnia 2015 | Futbol

Rozlosowano pary czwartej i decydującej rundy eliminacyjnej ligi europejskiej. Legia dotarła do niej po wyeliminowaniu albańskiego FK Kukesi 4:0. Lech zagra w tej rundzie „dzięki” odpadnięciu w trzeciej rundzie eliminacyjnej ligi mistrzów z FC Basel 1:4.

Losowanie jak zwykle odbyło się w Nyonie i według mediów, nasze kluby trafiły na łatwych przeciwników. Lech zagra z Vieoton z Węgier, a Legia na Zoria Ługańsk z Ukrainy. Patrząc na nazwy tych zespołów oraz narodowość wydaje się, że oba polskie kluby zagrają w lidze europejskiej. Patrząc jednak na powodzenie naszych grajków w Europie, albo raczej na spektakularne porażki, wcale nie jestem taki pewny ich awansu.

Videoton, podobnie jak Lech Poznań odpadł w trzeciej rundzie eliminacyjnej ligi mistrzów. W dwumeczu był gorszy od BATE Borysow (2:1). Czy to jest zły wynik? Patrząc na to, że BATE grało wcześniej w lidze mistrzów, wynik ten nie wydaje się być wstydem. W lepszej sytuacji są piłkarze z Ługańska, którzy w trzeciej rundzie eliminacyjnej do ligi europejskiej wygrali z drużyną z Belgii Charleroi w dwumeczu aż 5:0.

Który z polskich klubów trafił więc lepiej? Jak zwykle trudno to stwierdzić, bo są to dla wielu polskich kibiców anonimowe kluby, podobnie jak nasze są egzotyczne dla nich . Wydaje się więc, że euforia po losowaniu jest w Warszawie, Poznaniu, Ługańsku i Szekesfehervarze. Wynik obu spotkań jest sprawą otwartą i wcale bym się nie zdziwił, gdyby kluby z Polski nie awansowały do ligi europejskiej.

Wydaje się jednak, że Legia jest w tej chwili w gazie. Wygrywa mecz za meczem i wcale nie przychodzi jej to trudno. Lech po dwóch porażkach w Ekstraklasie i dwumeczu z FC Basel wydaje się być w tej chwili w gorszej sytuacji, bo morale jebły na łeb na szyję. Porażka z Węgrami byłaby trzecią z rzędu spektakularna klapą w Europie Lecha. Po wcześniejszym odpadnięciu ze Stjarnan z Islandii i dwa lata temu z Żalgiris Wilno, teraz chyba kibice już by im tego nie wybaczyli.

Cóż należy teraz uzbroić się w cierpliwość i obejrzeć oba mecze oraz liczyć na awans. Choć nasze kluby trafiły fartownie, to pewnie będziemy drżeć o awans do ostatniej minuty…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u