14 września 2016 | Futbol

Kilka lat temu, gdy Platini wprowadził w życie reformę związaną z eliminacjami do ligi mistrzów, biłem mu brawo. Po tych kilku latach uważam, że liga mistrzów traci na wartości dla przeciętnego widza. A wszystko tylko dlatego, że niemal w każdej grupie znajduje się kopciuszek taki jak Legia Warszawa, która od swoich rywali odstaje jak uszy Jerzego Urbana. Co prawda mecz Legia Warszawa – Real Madryt wzbudzi w Polsce wielkie zainteresowanie, ale w świat pójdzie tylko wynik.

Jestem przekonany, że liga mistrzów oparta na obecnych zasadach już się wyczerpała. Czas na stworzenie czegoś nowego, wielkiego i nadzwyczajnego. Uważam, że liga mistrzów powinna składać się z 18 drużyn rywalizujących w jednej lidze. Taka swojego rodzaju super liga czyli najlepsza osiemnastka gra w lidze mistrzów każdy z każdym mecz i rewanż. Drużyny te oczywiście nie grałyby w swoich ligach krajowych, a jedynie w pucharze kraju.

Z takiej ligi powinny spadać dwie drużyny, za które wchodziłyby te, które trafiłyby do finału ligi europejskiej. Myślę, że dla urozmaicenia rozgrywek, trzecia drużyna od końca powinna zagrać baraż o utrzymanie z drużyną, która zajmie trzecie miejsce w lidze europejskiej. – Innymi słowy oprócz meczu finałowego w lidze europejskiej powinien odbywać się także mecz o brąz. W barażu mecz i rewanż rozstrzygałby, czy w lidze mistrzów zostanie drużyna z 16. miejsca, czy awansuje ta z trzeciego miejsca z ligi europejskiej.

Po takiej zmianie prestiż ligi mistrzów byłby na najwyższym poziomie. Mecze w obecnych rozgrywkach i wyniki jakie w niej padają pokazują, że jest ligą cieniasów: – Barcelona – Celtic 7:0, Bayern – Rostów 4:0, czy Legia – Borussia 0:6. W tej lidze najwięksi i najlepsi powinni bić się o mistrzostwo Europy. Może i nawet sama liga europejska nabrałaby trochę szacunku, bo byłaby przepustką do najlepszej ligi klubowej i stałaby się bardziej prestiżowa dla klubów i kibiców. Uważam, że skorzystałyby z tego także ligi krajowe. – Mecze Realu Madryt z Levante, czy Barcelony z Eibar odeszłyby w zapomnienie, no chyba, że któraś z drużyn wypadłaby z ligi mistrzów…

Reasumując, liga mistrzów byłaby najlepszą ligą Europy. Liga europejska byłaby zapleczem tej ligi i jedynym możliwym sposobem na awans do LM, a liga krajowa trzecim szczeblem rozgrywek dająca przepustkę do ligi europejskiej. Oczywiście liga europejska rozgrywałaby mecze tak jak do tej pory czyli 12 grup po 4 drużyny. – Grający w lidze europejskiej graliby również w lidze krajowej, ale przepustka do LM odbywałaby się tylko za pośrednictwem ligi europejskiej. Ktoś powie, że w takiej sytuacji drużyna z Polski nigdy nie zagrałaby w lidze mistrzów, a ja odpowiem, że zagrałaby, ale musiałaby to być drużyna, która swoimi umiejętnościami na to zasługuje. To, co pokazała dziś Legia Warszawa z Borussią Dortmund to wstyd i nie chodzi tylko o wynik, ale przede wszystkim o styl w jakim przejebali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u