2 sierpnia 2013 | Futbol

Gdyby mi ktoś powiedział, że Legia zremisuje z norweskim Molde FK na wyjeździe, pomyślałbym że to możliwe, ale mało prawdopodobne. Gdyby mi ktoś powiedział, że Lech przegra na wyjeździe z Żalgiris Wilno, to bym go wyśmiał. Gdyby mi ktoś powiedział, że Śląsk Wrocław wygra pierwszy mecz z belgijskim Club Brugge, to posmarkałbym się ze śmiechu. Prawda jest jednak bolesna, bo remis Legii na wyjeździe to wynik „extra”. Gdyby gospodarze wykorzystali wszystkie sytuacje, mecz w Warszawie można by oddać walkowerem. Gra legionistów przypominała tą, którą na co dzień widywałem na osiedlowym podwórku. Ustawienie bez ładu i składu, bez taktyki, a formacje obrony, pomocy i ataku stały w miejscu czekając na piłkę.

Mecz Lecha z Żalgiris Wilno oraz Ślaska z Brugge nie oglądałem, ale widziałem obszerne dziesięciominutowe skróty. W Wilnie najbardziej obawiano się – kibiców z Poznania, a kibice Kolejorza – nikogo. Ci pierwsi się zdziwili, że na trybunach i w mieście było spokojnie, ci drudzy zawiedli się na swoich piłkarzach. Na koniec meczu o dziwo piłkarze Lecha jak i ich trener podeszli do kibiców tłumacząc się ze swojego niepowodzenia. Wyglądało to dość żałośnie. Skrót meczu Ślaska z Brugge mocno mnie zaskoczył. Śląsk choć skazany na pożarcie, wygrał ten mecz i grał jak równorzędny rywal. Mecz był szybki i porywający, a gdy do tego dołożymy przepiękną bramkę Plaku widać, że Śląsk jest w tej chwili na fali, przynajmniej w eliminacjach do ligi europejskiej.

Podsumowując całe to piłkarskie zamieszanie, widać słabość polskiej piłki. Piast Gliwice odpadł w poprzedniej rundzie z Karabakh Agdam z Azerbejdżanu. Legia zremisowała szczęśliwie w Norwegii z tamtejszym Molde i jeśli tak grający zespół ma jakimś cudem awansować do ligi mistrzów, to mówię zdecydowane nie. Nie wyobrażam sobie warszawiaków w fazie grupowej ligi mistrzów z FC Barceloną, Tottenhamem czy Trabzonsporem. Na szczęście gdyby udało im się przejść do kolejnej rundy, to nawet w razie porażki w dwumeczu z ostatnim rywalem legioniści będą pewni awansu do ligi europejskiej.

Piłkarze Lecha Poznań z super bramkarzem Kotorowskim i super strzelcem Ślusarskim, mogą co najwyżej podbić boiska ligi okręgowej. Awans do ostatniej rundy oczywiście jeszcze widzę, ale ewentualna gra w ostatniej rundzie będzie już katastrofą. Śląsk Wrocław ma szanse awansu po zwycięstwie we Wrocławiu 1:0, ale rewanż w Belgii może być dla nich piekłem. Paradoksalnie więc, Śląsk Wrocław na arenie europejskiej gra najlepiej i osiąga najlepsze wyniki, ale ma trudną sytuację. W meczach pozostałych ekip wszystko jest efektem przypadku i każdy wynik jest możliwy.

Czy w tym roku zagra Polska drużyna w lidze mistrzów lub lidze europejskiej? W tej najlepszej nie widzę szans, nie znając nawet potencjalnego rywala Legii w następnej rundzie. Legia ma szanse na awans do ligi europy, ale tylko dlatego, że wygrywając w dwumeczu z Molde ma już pewny start w lidze europy. Lech raczej nie da rady awansować i nie ma się co tu rozpisywać. Wielki stadion i wspaniali kibice, gorzej z trenerem i piłkarzami. Śląsk ma szansę awansować do kolejnej rundy, bo gra najładniej i efektownie. Jednak utrzymanie korzystnego wyniku w Belgii będzie nie lada wyzwaniem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u