Kupimy klub, czyli niewypał

Dwa miesiące temu pisałem o świetnym projekcie „Kupimy Klub”, który w swoim założeniu miał zebrać 50 tysięcy internautów, by stworzyć od podstaw lub kupić klub piłkarski. Wzięto przykład z angielskiego pomysłu, który wypalił i dzięki któremu jeden z klubów piłkarskich jest w posiadaniu kibiców. Uwierzono, że skoro można zrobić to w świecie, to dlaczego u nas miałoby się nie udać. Do końca sierpnia 2009 roku, zarejestrowało się w serwisie niespełna 7 tysięcy internautów. Włodarze projektu już wtedy wiedzieli, że zebranie założonej grupy ludzi, czyli 50 tysięcy jest niemożliwe w tym tempie. Trwało by to co najmniej 10 lat, a z założeń wynikało, że chcą to zrobić do grudnia 2009 i założyć stowarzyszenie. Aby przyśpieszyć cały proces zbierania zainteresowanych, stworzono owe stowarzyszenie już we wrześniu i użytkownicy, którzy wcześniej się zarejestrowali musieli ponownie to zrobić, potwierdzając tym samym chęć wpłacenia 20 zł składki na klub i dołączenia do prezesury projektu.

Założenia stworzenia takiego klubu miałoby sens, gdyby jak zakładano w projekcie, przyłączyło się do niego 50 tysięcy ludzi. Mnożąc ta stawkę razy 20 zł, daje to niebagatelną kwotę okrągłego miliona rocznie. Można więc mówić, że pomysł wydawał się dobry. Niestety, nie wszystko w Polsce może się przyjąć tak łatwo jak na zachodzie. W rezultacie po ponad rocznym poszukiwaniu chętnych, zebrano niespełna 15% zamierzonego celu, a dziś oficjalnie w stowarzyszeniu po ponad miesiącu zarejestrowało się 99 ludzi. To niewiele, zważywszy na to, że projekt miał wielki rozgłos w internecie, telewizji, prasie i radiu. Zbierając prezesów w tak wolnym tempie, może się okazać, że magiczna liczba 1000 użytkowników, zbierze się o tej samej porze w przyszłym roku. To już nie tylko rejestracja, ale także wysłanie deklaracji członkowskiej potwierdzającej przyłączenie się do stowarzyszenia. Po zaakceptowaniu deklaracji, trzeba wpłacić 20 zł i po wpłynięciu składki na konto uzyskamy pełnoprawne członkostwo w stowarzyszeniu oraz pełny dostęp do serwisu.

Niestety nie wróżę temu projektowi sukcesu. Mimo, że sam się do niego przyłączyłem w pierwszym etapie, to jednak nic nie zachęca mnie do złożenia deklaracji i wpłacenia niewielkiej kwoty. Czuję, że stowarzyszenie kibiców tworzących klub szybko się rozwiąże bo nie sądzę, żeby kilka tysięcy ludzi i składka na poziomie 20 zł rocznie, mogła dać oczekiwany rezultat. Stworzenie sportowego zaplecza, zebranie ludzi do gry, znalezienie trenera z prawdziwego zdarzenia jest nierealna przy kwocie 100 tysięcy złotych rocznie. Chyba, że gra w ostatnie klasie rozgrywek okręgowych zadowoli kilkuset prezesów.

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

stat4u