15 października 2013 | Futbol

Co można napisać po piłkarskich eliminacjach do mistrzostw świata w 2014 roku w Brazylii? Mimo braku sukcesu można napisać wiele. Większość zgodnie mówi, że trener Fornalik nie spisał się na swoim stanowisku i powinien odejść. Nie spisał się, bo nie awansował, ale ciężko byłoby to zrobić komukolwiek mając w grupie Anglików z pierwszego koszyka, Ukraińców z drugiego, Czarnogórców z trzeciego. Po ciężkich bojach i tragicznie nudnym meczu wygraliśmy z Mołdawią (piąty koszyk) 1:0 i zremisowaliśmy na wyjeździe 1:1. Z San Marino (szósty koszyk) straciliśmy nawet gola, co odbiło się głośnym echem na całym świecie.

Eliminacje w naszej grupie zakończyły się tak, jak wynika to z rankingu FIFA. To świadczy o tym, że miejsce polaków w siódmej dziesiątce nie jest przypadkowe i wcale nie jest dziwne – jak uważał Franciszek Smuda. Nie awansowaliśmy do mistrzostw świata, bo zwyczajnie i po ludzku – daliśmy dupy w eliminacjach. Wygraliśmy tylko jeden mecz na wyjeździe z najgorszą drużyną świata – San Marino. To za mało, by pojechać na mundial i grać w grupie z Brazylią, Belgią i USA.

Najbardziej było mi szkoda najwierniejszych kibiców kadry, którzy pojechali do Warszawy na mecz z Anglią i zamiast na stadionie narodowym, wylądowali na „basenie narodowym”. Ulewne deszcze i nie zamknięty dach sprawiły, że śmiali się z nas na całym świecie, a w Anglii mówili, że dach na stadionie można zamknąć tylko podczas słonecznych dni. Przedstawiono tą sytuację jako dobrą scenę do kolejnego odcinka „Monthy Pythona”. Organizatorzy tłumaczyli się ciężarem wody i to rzekomo był powód do nie zamykania dachu. Pół roku później, podczas meczu z Ukrainą i intensywnych opadach śniegu dach zamknięto i nikt nie tłumaczył się jego ciężarem. Można? Można!

Czy trener Fornalik powinien odejść? Tak wynika z kontraktu między nim a PZPN. Nie awansował, więc kończy się przygoda. Ale powiedzcie mi tak szczerze, czy jakikolwiek inny polski trener zrobiłby cokolwiek więcej i będzie w stanie zmienić coś w kadrze? Mówi się o Janasie i Skorży na następcę, ale jakoś w nich nie wierzę? Mam wrażenie, że tu potrzebna jest męska decyzja, że Fornalik zostaje na stanowisku i poprowadzi Polaków w eliminacjach do mistrzostw Europy. Te eliminacje będą łatwiejsze, bo we Francji w 2016 roku awansuje po raz pierwszy nie 16, ale 24 drużyny! W dodatku trener zapłacił już frycowe i teraz będzie się od niego oczekiwać wyników. Inny trener będzie się tłumaczył rozwaloną kadrą i budowaniem wszystkiego od podstaw. Decyzja należy do Bońka i trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że kibice oczekiwać będą od niego linczu na trenerze, a jego sprzeciw może wywołać znane już wszystkim śpiewy – „jebać PZPN”.

Eliminacje przegraliśmy, ale nie można się było spodziewać niczego innego. Słabe wyniki, nieciekawa gra uświadomiła mnie tylko w przekonaniu, że lepiej jednak zostać w domu, a nie dostawać regularny lincz w Brazylii. Te eliminacje były dla nas okropne pod względem sportowym i organizacyjnym. W dodatku ta huśtawka nastrojów podczas gdy prezesem PZPN był Grzegorz Lato było nie do zniesienia. Nie pozostaje mi nic więcej jak wierzyć w to, że następne eliminacje będą bardziej udane i ciekawsze niż te…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u