5 marca 2013 | Blog

Nie wiem jakie macie spostrzeżenia odnośnie kobiet, ale ja zauważyłem, że lubią one nazywać się dziwkami i sukami. Choć jedno określenie od drugiego niewiele się różni, to jednak kobiety kochają je wyjątkowo. Mówią tak przyjaciółki o przyjaciółkach, koleżanki o koleżankach, sąsiadka o sąsiadce, a nawet siostra o siostrze. Słyszałem kiedyś powiedzenie, że kobiety całują się na przywitanie, bo nie wypada im się pogryźć.

Są zawistne, bo ostatnio „ona” kupiła ładne buty, ale i tak wygląda w nich jak szmata. Ma fajnego faceta, ma więcej pieniędzy, lepszą pracę, grzeczne dzieci. Kupiła nowe meble, telewizor, pralkę lub lodówkę. Na dodatek na wakacje jedzie do Tunezji – to dziwka.

Najśmieszniejsze jest to, jak cieszą się ze swoich niepowodzeń. Nie zdała prawa jazdy, rozwaliła samochód, wyrzucili ją z pracy, nie ma pieniędzy… Najbardziej są zadowolone, gdy koleżanka dostanie kosza od narzeczonego, z którym była 5 lat. Oczywiście zasłużyła sobie na to. Co ten facet w niej widział, przecież to zwykła suka. Wieczorem obie się spotkają. Jedna będzie płakać z powodu samotności, druga będzie ją pocieszać śmiejąc się przez łzy.

Są zapewne faceci, którzy są złośliwi i mściwi. Zazwyczaj zwaśnione strony strzelają sobie po jednym w ryj i sprawa jest załatwiona. Wśród kobiet konkurencja istnieje nawet tam, gdzie jej nie ma. Potencjalną suką jest każda kobieta, z którą się zna, a potencjalnym wrogiem jest ta, która właśnie obok niej przechodzi. Nie będę wspominał o tym co by się mogło wydarzyć, gdyby jakaś laska spojrzała na jej faceta. Gryzienie, drapanie i ciąganie za włosy to trzy najczęściej stosowane chwyty wśród pań, ale nie jest tajemnicą, że w tym sporcie wszystkie chwyty są dozwolone.

Dlaczego są tak wrogo do siebie nastawione? Są zwyczajnie o siebie zazdrosne, w każdym widzą wroga i wszystko jest dla nich podejrzane, a szczególnie ta szmata zza płotu, koleżanka z pracy, siostra za ścianą czy ta kretynka z CPN-u. Odpowiadają więc na pytanie zadane w tytule kim jest kobieta dla kobiety można odpowiedzieć wprost – największym wrogiem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u