27 listopada 2011 | Polityka

Kurdupel z PiS-u, który nie ma ze mną nic wspólnego, stara się wnieść do sejmu nową ustawę, która da możliwość polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, niesprawiedliwie osądzać winnych. Wprowadzenie kary śmierci bez względu na dokonany czyn, uważam za nie cywilizowany krok, a już z pewnością nie zgodny z katolickimi standardami. Właśnie za partię polskich katolików uważany jest PiS. Nawet ojciec Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja wychwala swojego drugiego Boga – Kaczyńskiego. Ale czy ten czasami nie zapomniał o piątym punkcie „kodeksu” przykazań?

Karę śmierci uważam za bezsensowną z bardzo wielu powodów. Najważniejszy z nich to ten, że odbywający karę i czekający na wyrok zwyrodnialec, zostanie pozbawiony cierpienia. Śmierć to najlepsza ucieczka od dożywotniego siedzenia w ciasnej i przeludnionej celi. Po co więc ułatwiać „życie” skazanemu na dożywocie, a następnie karę śmierci? Uważam też, że dla ludzi, którzy z wyjątkowym okrucieństwem pozbawili życia innych, powinno się stworzyć piekło na Ziemi. Wybudowanie więzienia o wyjątkowo ostrym rygorze, zmuszanie do ciężkich i syzyfowych prac, szybko by ich skruszyło.

Można by ich ciężką pracę połączyć z pożytecznym. Wynajmowanie więźniów do ciężkich prac społecznych, za które zarabialiby pieniądze. Te z kolei powinny być dożywotnio przesyłane na konta rodzin ofiar.

Pewnie zdarzyło Wam się obejrzeć programy z cyklu „Za kratkami”, czy „Najcięższe więzienia” na National Geographic Channel. W programach dokumentalnych pokazuje się życie więźniów, którzy mają bardzo dobre warunki. Gangi, grupy i inne zboczenia rządzą, handlują, mordują i nie można na to nic poradzić. Tytuły tych programów nawiązują raczej do tego, że w tych więzieniach siedzą niebezpieczni ludzie, a nie dlatego, że są to najcięższe kolonie karne. A wystarczyłoby odpowiednio zmęczyć morderców, a wtedy z pewnością nie chciałoby się im popełniać kolejnych przestępstw.

Pan Kaczyński często powtarza w mediach, że żyjemy w kraju „mało demokratycznym”. Próbuje więc wprowadzić swoje barbarzyńskie sposoby, by można było porównać nas z Białorusią, gdzie kara śmierci nadal obowiązuje. Dlatego to właśnie bałbym się oddać głos w wyborach parlamentarnych na PiS i prezydenckich na Kaczyńskiego. Ten z pewnością swoje zwycięstwo zacząłby od podskoków do Putina, co przełożyłoby się na złe stosunki handlowe. W dodatku pakowałby do więzienia kogo popadnie i nakazał wydawać wyroki śmierci. Tak właśnie kojarzy mi się niezrównoważony człowiek, który w dodatku będący politykiem staje się niebezpieczny dla całego społeczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u