22 kwietnia 2012 | Blog

Dziś media obiegła wiadomość, że po ciężkiej chorobie zmarł Jan Suzin. Miał 82 lata. Smutna to wiadomość, bo jako dzieciak pamiętam tego człowieka z ekranu. Jest to dla mnie jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w telewizji, choć nie pracował w niej już od dwudziestu lat. Pamiętam też jego charakterystyczny głos, który urzekał nie tylko jako głos spikera, ale także lektora. Najczęściej podkładał głos do filmów z gatunku westernu, które dzięki temu polubiłem.

Z wykształcenia architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Pracę w Telewizji Polskiej rozpoczął w połowie lat 50. XX wieku, a zakończył 26 listopada 1996 roku. Był jednym z dwóch pierwszych (obok Eugeniusza Pacha) lektorów TVP, wystąpił w pierwszym wyemitowanym programie. Na początku lat 70. był prezenterem Dziennika Telewizyjnego, przez cały czas pracy w TVP był spikerem. Wielokrotnie składał widzom życzenia noworoczne, najczęściej w duecie z Edytą Wojtczak. Czasami prowadził programy rozrywkowe, np. „Dobry wieczór, tu Łódź”. Jako lektor czytał teksty filmów (głównie westernów) i programów popularnonaukowych, m.in. materiały do „Sondy”. Występował też w polskich filmach, głównie grając role samego siebie. Słynie z nienagannych manier, znajomości wielu języków obcych oraz zamiłowania do lotnictwa.

Wikipedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u