13 maja 2009 | Futbol

W Krakowie i Chorzowie po ogłoszeniu przez Platiniego werdyktu, które z polskich miast będą organizować Euro 2012 doszło do wielkiego płaczu. Oba miasta zostały już definitywnie wyrzucone z kręgu zainteresowania UEFA. Teraz zrzuca się winy na polityków i PZPN. Wielkie szczęście, że żadna z polskich władz osobiście nie wybierała ostatecznie gospodarzy Euro 2012. To dopiero byłaby nagonka i walka, a odwołania od decyzji zakończyłyby się za 20 lat – sądy by nie poradziły sobie z ilością pozwów.

Co ważniejsze, od samego początku mówiło się o czterech miastach głównych i dwóch rezerwowych, a ludzie łudzili się że będzie inaczej. Osobiście dziwię się, że nie ma Krakowa w czwórce finalistów, bo to przecież wizytówka Polski. Pomijając ten fakt, niezadowoleni są również inne osobistości, które krytykują decyzję UEFA i szukają winnych. Na przykład Grzegorz Lato jest niezadowolony, że nie wybrano Chorzowa, bo jak podkreślał – grało mu się tam bardzo dobrze 30 lat temu. Albo niezadowolenie Piechniczka, że Kraków został odrzucony, bo według niego nie powinno pominąć się miasta gdzie Polska piłka stawiało pierwsze kroki. Panowie, jeden i drugi, mamy to gdzieś że wam się to nie podoba. Gdyby nie wybrano Poznania czy Gdańska, to wtedy zrozumiałbym rozpacz, ponieważ w tych miastach już mieli podpisane kontrakty na organizację EURO. Trzeba było wcześniej walczyć o swoje miasta i złożyć kandydatury. W Krakowie śmiano się z możliwości zorganizowania takiej imprezy, a gdy stało się to faktem, było już za późno.

Zaraz po ogłoszeniu przez Platiniego werdyktu zdziwiony byłem, że tak szybko i zdecydowanie wybrano cztery polskie miasta. Po stronie ukraińskiej jest już dużo gorzej, bo na obecną chwilę typowany jest tylko Kijów. Szkoda, że UEFA nie wybrała pięciu polskich miast, ale z drugiej strony byłoby to nie fair w stosunku do Ukrainy, dzięki której mamy w ogóle możliwość ekscytowania się i szczycenia tak wielką imprezą.

Jakby tego nie nazwać, jestem zadowolony z wyboru władz piłkarskich. Nowe stadiony w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu będą naprawdę piękne. Ten w Krakowie czy Chorzowie nie są już tak ciekawymi projektami, ale na pocieszenie można powiedzieć, że też powstaną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u