8 marca 2013 | Blog

Czy wiecie, że dziś jest dzień kobiet? Głupio pytam, bo to chyba niemożliwe, żeby o tym dniu zapomnieć. Na ulicy setki kobiet paraduje z kwiatami w dłoni, w mediach na okrągło mówi się o tym „święcie”, a w dużych miastach feministki wędrują po ulicach z garnkami i chochlami. Uważają, że są w naszym kraju dyskryminowane i źle traktowane. Jestem całkiem odmiennego zdania. W polityce dostały poparcie w postaci parytetów, w domu mężowie coraz częściej je wyręczają, a cokolwiek zrobią i tak nie wyrośnie im siusiak. Bez względu na to jak bardzo będą protestować, faceci i tak nie będą rodzić dzieci. Więc przywiązanie kobiet do garów i wychowywanie dzieci to nie selekcja mężczyzn, lecz natury.

Ciekawe, czy inne gatunki zwierząt buntują się przeciwko swojej naturze? Na przykład komarzyce chciałyby, żeby to płeć męska (komar) kąsała ludzi i zwierzęta by napić się krwi i wykarmić potomstwo? A może krowa chciałaby być bykiem, a maciora wolałaby, żeby knur karmił prosięta? Nie wiem, czy jest jakikolwiek sens debatować na te tematy. Natury się nie oszukać, albo raczej nie powinno się tego robić. Żyjemy w wolnym kraju. Kobieta nie musi mieć męża, nie musi rodzić dzieci i nikt nie karze jej stać przy garach. Jeśli dzieci to problem, a karmienie to udręka, to może rzeczywiście lepiej, że chodzą po ulicach z pustymi garami. Kobiety nie są wybierane do parlamentu, bo mają słaby program wyborczy, a prezydentami nie zostają, bo nie głosują na nie inne kobiety.

Nie chcę na ten temat zbytnio się rozwodzić. Prawdą jest, że kobiety są niezbędne do przetrwania naszego gatunku, ale szanuje je nie tylko dlatego. Lubię kobiety, które nie zastanawiają się nad sensem swojego bytu i nie dzielą świata na dobry kobiecy i zły męski. Każdy ma w życiu jakieś miejsce i pracować może tam, gdzie ma do tego predyspozycje i zarabiać tyle, na ile się ceni. Chciałbym więc z okazji dnia kobiet życzyć paniom wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, spełnienia marzeń, dobrej pracy i lepszej pensji od swojego męża. Życzę to tylko paniom, które z feminizmem mają tyle do czynienia co śnieg z latem. Przygłupkom i głąbkom, bo tak trzeba odmieniać dziś kobiety, które chcą być szanowane i chodzą z pustymi garami po ulicach, by miały w głowie więcej oliwy niż w naczyniach, z którymi latają po wiecach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u